Po trzymiesięcznej terapii grupowej dostałam takie rozpoznanie: Zaburzenia osobowości mieszane z cec

Po trzymiesięcznej terapii grupowej dostałam takie rozpoznanie: Zaburzenia osobowości mieszane z cechami osobowości chwiejnej afektywnie (F61) Czy to oznacza że jestem mieszana z więcej niż dwiema osobowościami a przeważają cechy afektywnych czy pomieszana jestem tylko z impulsywną i borderline?

4 odpowiedzi


To znaczy mniej więcej tyle, że ... za bardzo nie wiemy, co Pani dolega i jak to leczyć, ale możemy spróbować" :) A tak całkiem serio w Pani przypadku prawdopodobnie terapia grupowa nie jest najszczęśliwszym rozwiązaniem i dużo lepszym rozwiązaniem byłyby indywidualne spotkania z terapeutą. Z opisu rozpoznania mogę założyć, że wydaje się być Pani dziwna dla otoczenia, stąd ta diagnoza, tym czasem zapewne należy Pani do wąskiej grupy osób o silnej osobowości, mającej coś do powiedzenia, nie koniecznie pasując do środowiska, w którym Pani obecnie żyje. Proponował bym skupić się na sobie, swoim wnętrzu, nie tym, jak jest Pani odbierana przez innych ludzi i co o Pani myślą. Znaleźć te cechy, które wydają się Pani najlepsze i podążyć tym tropem. Po prostu zająć się tym, co Pani najlepiej wychodzi w życiu i tego się trzymać :).

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Dzień dobry. W przypadku psychoterapii diagnoza medyczna tyle wyjaśnia co komplikuje. Bo jaką korzyść realnie może Pani mieć z takich określeń: mieszane, chwiejna emocjonalnie itd. Do poradzenia sobie z problemami czy sobą, swoimi schematami emocjonalnymi i reakcjami, radzeniem sobie w relacjach itd. - takie "etykietki diagnostyczne" nic nie wnoszą. A nawet mogą zasiać niepokój. Proszę się raczej skupić na uświadomieniem sobie korzyści jakie uzyskała Pani po 3 miesiącach intensywnego kontaktu grupowego. Czego się Pani o sobie dowiedziała od innych uczestników grupy i od terapeutów? Jakie mocne strony odkryła Pani w sobie? Jakie obszary do zmiany - być może w psychoterapii indywidualnej. Każdy z nas ma "jakąś" osobowość. Najważniejsze są: zaciekawienie się sobą, chęć poznania: jak ja to robię w życiu, że życie mam jakie mam? ile jest po mojej stronie a ile po stronie otoczenia? jak chcę się zmienić? czy zmiana jest możliwa i realną? itd. Gratuluję 3 miesięcznej intensywnej pracy nad sobą. Nie każdy ma tyle odwagi i motywacji! Pozdrawiam serdecznie. Alina Krzekotowska


Ja bym zachęciła Panią do kontaktu z psychiatrą, który wydał (razem z terapeutą) owo zaświadczenie i dopytać, co w związku z tym? Jeśli udział w grupie niewiele wniósł dla Pani, to być może właśnie indywidualna terapia byłaby bardziej wskazana. Powodzenia!

mgr Łucja Fitchman

mgr Łucja Fitchman

psychoterapeuta

Wrocław

Umów wizytę

To rozpoznanie może brzmieć niepokojąco, ale warto je spokojnie „odczarować”. „Zaburzenia osobowości mieszane (F61)” nie oznaczają wielu osobowości ani „pomieszania się” w sensie, w jakim często to sobie wyobrażamy. Nie chodzi o to, że ma Pani kilka odrębnych „osób” w sobie. To określenie używane jest wtedy, gdy trudności nie układają się w jeden, wyraźny typ (np. tylko borderline), ale obejmują różne wzorce przeżywania i reagowania. Dopisek „z cechami osobowości chwiejnej afektywnie” oznacza, że w tym obrazie szczególnie widoczne są: duża wrażliwość emocjonalna, intensywność przeżyć, trudność w regulacji emocji i impulsywności, napięcie w relacjach. Z perspektywy egzystencjalnej powiedzielibyśmy raczej: to nie jest etykieta „kim Pani jest”, tylko opis pewnego sposobu bycia w świecie, który kiedyś miał sens i pomagał sobie radzić, ale dziś może przynosić cierpienie. Często za takimi rozpoznaniami stoi doświadczenie: silnych emocji, które trudno pomieścić, lęku przed odrzuceniem lub samotnością, napięcia między potrzebą bliskości a potrzebą ochrony siebie, poczucia niestabilności – w sobie lub w relacjach. Diagnoza może być pomocna, jeśli traktujemy ją jako mapę, a nie „wyrok”. Pokazuje, gdzie mogą leżeć trudności, ale nie definiuje Pani jako osoby. W terapii nie pracuje się z „kategorią F61”, tylko z Pani konkretnym doświadczeniem: jak Pani przeżywa emocje, co się dzieje w relacjach, gdzie pojawia się napięcie, impuls, wycofanie, czego Pani najbardziej potrzebuje, a co jest trudne do osiągnięcia. I to jest ważna wiadomość: to są obszary, z którymi można pracować i które mogą się zmieniać. Nie chodzi o „naprawienie osobowości”, ale o stopniowe budowanie większej stabilności, rozumienia siebie i wpływu na własne reakcje. Jeśli chce Pani, mogę wyjaśnić bardziej konkretnie różnicę między „cechami borderline” a „impulsywnymi” – w praktyczny, życiowy sposób, bez medycznego żargonu.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.