Palę marihuane już 5 lat i nigdy nie miałem żadnych kłopotów z tym zwiazanych. Od jakiegoś czasu "fa
1
odpowiedzi
Palę marihuane już 5 lat i nigdy nie miałem żadnych kłopotów z tym zwiazanych. Od jakiegoś czasu "fazy" polegają na otępieniu, senności i ogólnej nie chęci do życia. Dzisiaj dodatkowo doszły omamy wzrokowe. Często toczę z kimś "rozmowę" w głowie, miewam myśli samobójcze i wyobrażam sobie świat po moim odejściu. Miewam takie chwile ze boje się wyjść z domu bo wszyscy chcą mnie zniszczyć. Idąc ulicą odwracam się cały czas , sprawdzam czy w domu nie ma kamer i zanim usiąde zaglądam wszędzie np. pod łóżko. Czuję się niechciany, unikam kontaktu wzrokowego, i często nie mam nawet ochoty się umyć. Czy to już schizofrenia? Czy mogę wyjść z tego bez pomocy lekarza i tabletek? Moje życie uległo zmianie i zamiast wyjść z kolegami unikam zatłoczonych miejsc i sam szwedam sie np po parku.
Po pierwsze trzeba by zaprzestać używania marihuany. To środek, który może wywołać chorobę z kręgu schizofrenii. Z treści posta niewiele wynika, ale bez lekarza psychiatry raczej się nie uda wyjść z objawów psychotycznych. Pozdrawiam.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.