Około 3 miesiące temu po raz pierwszy zapaliłem marihuanę. Dostałem tzw. "złej fazy" i można powiedz
1
odpowiedzi
Około 3 miesiące temu po raz pierwszy zapaliłem marihuanę. Dostałem tzw. "złej fazy" i można powiedzieć, że bardzo ją przezyłem. Od tamtej pory czuje się źle. Unikam wszelkiego rodzaju kontaktów z jakimikolwiek używkami, a widok osoby naćpanej lub pijanej na filmach wywołuje u mnie lęk. Do tego jestem nadmiernie czujny i uważny, aby nie zażyć przez przypadek jakichś substancji. Boję się także brać leków, ponieważ mam niesłuszne obawy że wpłyną na moją świadomość. Często mam też obawy, że faza mi wróci albo że taki stan nigdy mi nie minie. Czasami jest lepiej, a czasami nawet mam myśli samobójcze. Nie mam oprócz tego żadnych innych objawów, tj. omdleń, drażliwości czy nadpobudliwości, a problemy ze snem miałem do około miesiąca po wystąpieniu zdarzenia, potem ustąpiły, tak jak i koszmary dotyczące tego wydarzenia. Czy jest możliwość ze zachorowałem na coś w stylu PTSD? Jak byłem na konsultacji z psychiatrą powiedział że to po czasie minie i dał mi jedynie lek przeciwlękowy (hydroksyzyne) której z resztą do tej pory nie wziąłem bo mam niesłuszne obawy że będę miał jakieś psychiczne skutki uboczne. I czy leki przeciwdepresyjne mogą załagodzić moje objawy?
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Proponuję ponowny kontakt z psychiatrą i dalsze leczenie. Leki przeciwdepresyjne prawdopodobnie nie pomogą, a mogą Panu zaszkodzić. Marihuana czasami wyzwala objawy psychozy "z kręgu schizofrenii", lub ciężkie zaburzenia lękowe. Nawet zapalona tylko raz. Pozdrawiam..
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.