Odkąd zostawił mnie niedoszły nawet chłopak dla innej dziewczyny ( spotykalismy się, ale nic z tego
3
odpowiedzi
Odkąd zostawił mnie niedoszły nawet chłopak dla innej dziewczyny ( spotykalismy się, ale nic z tego nie wyszło w końcu)jestem bardzo wściekła, rozdrażniona, zazdrosna o każdego, kto się z nimi zadaje. Stało się to już bardzo dawno, bo prawie rok temu. Mam takie stany: Raz jest dobrze i spokojnie, a mała informacja dotycząca jego potrafi mnie rozbić. Gdy jestem w towarzystwie zamykam się w sobie, izoluje i nie odzywam się, zdarza mi się rozpłakać. (Zauważyłam tez podczas podczas relacji z nim, ze nie potrafiłam rozmawiać o tym co mnie zabolało tylko właśnie izolowałam się i potrafiłam przestać odzywać na kilka godzin całkowicie.) Gdy jestem sama robie się bardzo wściekła, stosuje agresje wobec siebie; bije sie lekko, mam ochotę umrzeć i ciagle to powtarzam, chcoiaz wiem, ze tego nie zrobię, powtarzam ze siebie nienaiwdze i jego, bardzo się obwiniam za to wszystko, ze ten związek nie wyszedł, ze on mnie nie chcial. Po zobaczeniu takiej małej chociażby informacji o nim może być tak, ze taki lub podobny stan utrzymuje się u mnie przez kilka dni zanim wrócę do normalności... powiedzmy do 3 dni potrafię być rozdrażniona i płakać, mieć problemy z koncentracja, czuć praktycznie ciągły stres z małymi przerwami. Byłam u psychoterapeuty, powiedział mi, ze po takiej relacji tego typu objawy mogą utrzymywać się do roku. Jednakże martwi mnie to. Moja samoocena jest bardzo, bardzo niska (już przed i w trakcie relacji z tym chłopakiem była), ale teraz się pogorszyła. Gnębie się za wszystko, ciagle porownuje do niego i jego dziewczyny. Czuje się gorsza, czuje ze mam gorsze życie. Czasem czuje, ze już nic mnie nie czeka w życiu, ze „przegrałam” życie (mam 21 lat), ze bezsensu mi żyć, nie mam żadnej wartości. Ciagle rozpamiętuje to co było i tęsknie za tym. Trwa to już dokładnie 9 miesięcy i boje się, ze przerodziło się to w jakaś chorobę, a z drugiej strony myśle, ze mam nad tym kontrole i mogę to opanowywać i pracować nad tym i nad sobą sama. Czy mogę liczyć na jakaś poradę? Z góry dziękuje.
Dzień dobry, zachęcam Panią do podjęcia psychoterapii, ponieważ prawdopodobnie odbyla Pani tylko konsultację, oczywiscie jesli dobrze odczytuję napisaną wiadomość. W czasie terapii moglaby Pani nauczyć się efektywniej radzić sobie z emocjami, lepiej nad nimi panować, nauczyć się mówić o bolesnych dla Pani sprawach i swoich potrzebach, to mogłoby być źródłem ulgi. Umiejętność otwartego komunikowania się ułatwia budowanie bliskich, trwałych relacji, wpływa również na poczucie własnej wartości.
Pozdrawiam, Beata Szulik Bomba
Pozdrawiam, Beata Szulik Bomba
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Dzień dobry,
porady nie dam a wskazówkę, musi Pani odnaleźć osobę, która pracuje na tu i teraz a nie cofa się w to co było. Wówczas rozpamiętuje Pani wszystkie kwestie a przede wszystkim nie jest Pani do końca sobą. Systemowcy, którzy ukończyli 1 600 godzin uczyli się odnośnie takowej techniki emocji. Posiadamy około 500 emocji znając tylko podstawy. Proponuje jako systemowiec, który ma ukończone około 1440 godzin nauki psychoterapii systemowej by rozpocząć prace nad samooceną. Kiedy samoocena wzrośnie przestanie Pani ukazywać siebie w świetle gorszym, że była osoba lepsza od Pani, którą wybrał były partner. Następną techniką powinna być trudność w kontakcie z własnym ciałem. Najlepiej gdyby Pani wybrała osobę znającą się na seksualności emocjonalnej, z którą Pani jest ściśle związana w triaingulacji systemowej. Polega to na tym iż rysuje sobie Pani trójkąt i opisuje Ja, były partner, Jego dziewczyna. Wówczas Pani rysuje sobie swoje koło emocjonalne i opisuje co dzieje się z Panią w tej niecodziennej a zarazem odrobine toksycznej relacji. Wówczas zobaczy Pani, że trudność pojawiła się w pewnym momencie Pani życia i że niczego Pani nie brakuje by stać się dla siebie lepszą osobą. W Polsce jeszcze nie ma systemowca, który ukończył 1 600 godzin szkolenia systemowego. Nie posiada Pani gorszego życia, tylko w triaingulacji systemowej oraz okręgu opisuje siebie Pani jako osoba porzucona bez ważnej przyczyny, której Pani nie zrozumiała. Były partner wybrał osobę inną, co nie oznacza, że Pani czegokolwiek brakuje. Najwidoczniej w swoim życiu nie poznała Pani jeszcze osoby, która swoja osobą ukaże Pani że jest Pani wartościową osoba dla tej jedynej. Poza tym Pani wiek ukazuje, że całość życia przed Panią i możliwość poznania tego jedynego czeka za pewnymi drzwiami, których Pani jeszcze nie zna. Polecam poznawanie siebie, gdyż sam to stosuje w swoim życiu i każdego dnia odkrywam rzeczy, o których pojęcia nigdy nie miałem pomimo iż w jakimś stopniu były mi znane. Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt
porady nie dam a wskazówkę, musi Pani odnaleźć osobę, która pracuje na tu i teraz a nie cofa się w to co było. Wówczas rozpamiętuje Pani wszystkie kwestie a przede wszystkim nie jest Pani do końca sobą. Systemowcy, którzy ukończyli 1 600 godzin uczyli się odnośnie takowej techniki emocji. Posiadamy około 500 emocji znając tylko podstawy. Proponuje jako systemowiec, który ma ukończone około 1440 godzin nauki psychoterapii systemowej by rozpocząć prace nad samooceną. Kiedy samoocena wzrośnie przestanie Pani ukazywać siebie w świetle gorszym, że była osoba lepsza od Pani, którą wybrał były partner. Następną techniką powinna być trudność w kontakcie z własnym ciałem. Najlepiej gdyby Pani wybrała osobę znającą się na seksualności emocjonalnej, z którą Pani jest ściśle związana w triaingulacji systemowej. Polega to na tym iż rysuje sobie Pani trójkąt i opisuje Ja, były partner, Jego dziewczyna. Wówczas Pani rysuje sobie swoje koło emocjonalne i opisuje co dzieje się z Panią w tej niecodziennej a zarazem odrobine toksycznej relacji. Wówczas zobaczy Pani, że trudność pojawiła się w pewnym momencie Pani życia i że niczego Pani nie brakuje by stać się dla siebie lepszą osobą. W Polsce jeszcze nie ma systemowca, który ukończył 1 600 godzin szkolenia systemowego. Nie posiada Pani gorszego życia, tylko w triaingulacji systemowej oraz okręgu opisuje siebie Pani jako osoba porzucona bez ważnej przyczyny, której Pani nie zrozumiała. Były partner wybrał osobę inną, co nie oznacza, że Pani czegokolwiek brakuje. Najwidoczniej w swoim życiu nie poznała Pani jeszcze osoby, która swoja osobą ukaże Pani że jest Pani wartościową osoba dla tej jedynej. Poza tym Pani wiek ukazuje, że całość życia przed Panią i możliwość poznania tego jedynego czeka za pewnymi drzwiami, których Pani jeszcze nie zna. Polecam poznawanie siebie, gdyż sam to stosuje w swoim życiu i każdego dnia odkrywam rzeczy, o których pojęcia nigdy nie miałem pomimo iż w jakimś stopniu były mi znane. Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt
To, co Pani opisuje, wygląda na silną reakcję po odrzuceniu z elementami lęku, żałoby i bardzo niskiej samooceny; „wyzwalacze” (informacje o nim) uruchamiają kilkudniowe nawroty, a w złości pojawia się autoagresja i myśli o śmierci. To jest sygnał, że warto potraktować sprawę poważnie i nie zostawać z tym samotnie.
Najpierw bezpieczeństwo! Jeśli zdarza się Pani siebie uderzać albo ma Pani myśli „chcę umrzeć”, proszę pilnie skonsultować się z psychoterapeutą/psychiatrą; jeśli ryzyko wzrośnie – telefon po pomoc doraźną (112) lub do bliskiej osoby.
Najpierw bezpieczeństwo! Jeśli zdarza się Pani siebie uderzać albo ma Pani myśli „chcę umrzeć”, proszę pilnie skonsultować się z psychoterapeutą/psychiatrą; jeśli ryzyko wzrośnie – telefon po pomoc doraźną (112) lub do bliskiej osoby.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.