Może tutaj ktoś będzie mi umiał doradzić do kogo powinienem się udać... Otóż około dwa lata temu z
1
odpowiedzi
Może tutaj ktoś będzie mi umiał doradzić do kogo powinienem się udać...
Otóż około dwa lata temu zauważyłem zmiany w kościach, nos i rzuchwa mi się wykrzywiły w przeciwnych kierunkach, a nad oczami kość, która styka się z nodem się mocno pogrubiła. Wygląda jakby wybrzuszona do przodu kość zatokowa, taka nierówna względem linii czoła i nie dochodzi razem z nim do końca oczów, do tego z boków czoła zrobiły się wgłębienia i jak przygryzę zęby to widzę jak się z obu stron rusza pod skórą ten cały nerw czy co to jest, nawet go czuję, jest miękki. Wygląda to jak wgłebienie z obu stron, z jednej strony nieco większe. Ponadto pogrubiły się kości policzkowe, w miejscach zatok co tez wygląda ohydnie. Po dłuższym czasie doszedł tego wytrzeszcz gałek ocznych, ale to dużo później bo po roku i leczę go u endykronologa. Wstępnie podejrzenie było, że to przez powiększony lewy płat tarczycy mam wytrzeszcz i czekam na jego usunięcie. Ale zwątpiłem czy ten wytrzeszcz to wina tarczycy czy czegoś innego przez te zmiany kostne.
Niestety zarówno Endykronolog, jak i laryngolodzy nie potrafili mi powiedzieć gdzie powinien z tym iść i co robić...
A jeden z laryngologów stwierdził na moje wyjaśnienia owych zmian, że "taka twoja uroda" (od kiedy deformacja kości czoła i policzków może być urodą... Wiem jak wyglądałem i jak teraz wyglądam) I skupił się tylko na polipie widocznym w zatoce szczękowej (o ile to polip, bo widział to tylko na TK i powiedział, że zniszczył mi kości w środku ale na pewno nie ma wpływu na oczy i wygląd kości na zewnątrz i dał od razu skierowanie na jego usunięcie).
Podsumowując usunięcie płata tarczycy oraz domniemanego polipa nie zwróci mi wyglądu, ani nie odpowie czemu owe kości się pogrubiły i nie przywróci chęci do życia. Już teraz wyglądam przez nie obrzydliwie i izoluję i nie widzę sensu w niczym, oraz boję się ze zmiany się pogłębią... Szczerze co mi po wyleczeniu tych dwóch rzeczy jeśli ten defekt ma zostać...
Wiem, że nikt mi tu nie pomoże, bez badań i konsultacji, ale potrzebuję porady gdzie się udać z tym... To moja jedyna nadzieja, że jakoś da się temu zaradzić i wrócić do normalności...
Otóż około dwa lata temu zauważyłem zmiany w kościach, nos i rzuchwa mi się wykrzywiły w przeciwnych kierunkach, a nad oczami kość, która styka się z nodem się mocno pogrubiła. Wygląda jakby wybrzuszona do przodu kość zatokowa, taka nierówna względem linii czoła i nie dochodzi razem z nim do końca oczów, do tego z boków czoła zrobiły się wgłębienia i jak przygryzę zęby to widzę jak się z obu stron rusza pod skórą ten cały nerw czy co to jest, nawet go czuję, jest miękki. Wygląda to jak wgłebienie z obu stron, z jednej strony nieco większe. Ponadto pogrubiły się kości policzkowe, w miejscach zatok co tez wygląda ohydnie. Po dłuższym czasie doszedł tego wytrzeszcz gałek ocznych, ale to dużo później bo po roku i leczę go u endykronologa. Wstępnie podejrzenie było, że to przez powiększony lewy płat tarczycy mam wytrzeszcz i czekam na jego usunięcie. Ale zwątpiłem czy ten wytrzeszcz to wina tarczycy czy czegoś innego przez te zmiany kostne.
Niestety zarówno Endykronolog, jak i laryngolodzy nie potrafili mi powiedzieć gdzie powinien z tym iść i co robić...
A jeden z laryngologów stwierdził na moje wyjaśnienia owych zmian, że "taka twoja uroda" (od kiedy deformacja kości czoła i policzków może być urodą... Wiem jak wyglądałem i jak teraz wyglądam) I skupił się tylko na polipie widocznym w zatoce szczękowej (o ile to polip, bo widział to tylko na TK i powiedział, że zniszczył mi kości w środku ale na pewno nie ma wpływu na oczy i wygląd kości na zewnątrz i dał od razu skierowanie na jego usunięcie).
Podsumowując usunięcie płata tarczycy oraz domniemanego polipa nie zwróci mi wyglądu, ani nie odpowie czemu owe kości się pogrubiły i nie przywróci chęci do życia. Już teraz wyglądam przez nie obrzydliwie i izoluję i nie widzę sensu w niczym, oraz boję się ze zmiany się pogłębią... Szczerze co mi po wyleczeniu tych dwóch rzeczy jeśli ten defekt ma zostać...
Wiem, że nikt mi tu nie pomoże, bez badań i konsultacji, ale potrzebuję porady gdzie się udać z tym... To moja jedyna nadzieja, że jakoś da się temu zaradzić i wrócić do normalności...
Myślę,że może Pan się udać do chirurga szczękowo twarzowego na konsultację. Zabrać ze sobą wyniki badań
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.