Moja córka ma 26-lat. Problemy wychowawcze zaczęły się jakieś 10 lat temu, kiedy córka z uczennicy n
1
odpowiedzi
Moja córka ma 26-lat. Problemy wychowawcze zaczęły się jakieś 10 lat temu, kiedy córka z uczennicy nagradzanej nagroda dla „najzdolniejszego ucznia w szkole” w pewnej chwili obsesyjnie zaczęła dbać o higienę, spędzać w łazience godziny, kupować kosmetyki, myć ręce przez długie minuty do czerwoności. Kiedy to się zaczęło wpadła w dosyć nieciekawe towarzystwo, ciagle spóźnienia, wagary... jednakże na poziomie ocen było zawsze dobrze, córki nie było na lekcjach ale sprawdziany zawsze były pisane najlepiej z klasy. tłumaczyliśmy opuszczanie zajec, podejrzane towarzystwo okresem buntu i dlatego nie interweniowaliśmy bardziej niż kary/ upomnienia.. Nie zwróciliśmy się o pomoc do specjalisty,zanim córka skończyła 18 rok życia. Ta bierność to dotychczas największy błąd mojego życia.
Dzisiaj ma 26 lat, od kilku lat jej życie stoi w miejscu. zamyka się w pokoju, nie myje włosów, schudła, jest opryskliwa, nie pracuje, nie studiuje, nie robi nic.
Kilka lat temu było lepiej- próbowała pracować- jednak do żadnego miejsca nie poszła więcej niż pare razy. Ze strony mojej oraz rodziny wyglada to na depresje, lub jakaś fobie (uporczywe drapanie mycie rak).
Nie chce leczenia.
Unika wizyty u psychologa, psychiatry, o szpitalu nie chce słyszeć.
W czasie tych ostatnich lat ja przeszłam leczenie onkologiczne jestem po usunięciu piersi, mąż rowniez ma problemy ze zdrowiem. oboje jesteśmy wykończeni psychicznie, nasze relacje z córka są złe. Od lat nie potrafimy znaleźć porozumienia. Ciagle wojny. Postronni ludzie nie widza problemu- ona niesamowicie potrafi przekręcać fakty, udawać ze jest dobrze, ze ma plany, ze panuje nad sytuacja. Niesamowicie, ponadprzeciętnie inteligentna.
Proszę o poradę jak ubezwlasnowolnic córkę i zmusić do leczenia.
Dzisiaj ma 26 lat, od kilku lat jej życie stoi w miejscu. zamyka się w pokoju, nie myje włosów, schudła, jest opryskliwa, nie pracuje, nie studiuje, nie robi nic.
Kilka lat temu było lepiej- próbowała pracować- jednak do żadnego miejsca nie poszła więcej niż pare razy. Ze strony mojej oraz rodziny wyglada to na depresje, lub jakaś fobie (uporczywe drapanie mycie rak).
Nie chce leczenia.
Unika wizyty u psychologa, psychiatry, o szpitalu nie chce słyszeć.
W czasie tych ostatnich lat ja przeszłam leczenie onkologiczne jestem po usunięciu piersi, mąż rowniez ma problemy ze zdrowiem. oboje jesteśmy wykończeni psychicznie, nasze relacje z córka są złe. Od lat nie potrafimy znaleźć porozumienia. Ciagle wojny. Postronni ludzie nie widza problemu- ona niesamowicie potrafi przekręcać fakty, udawać ze jest dobrze, ze ma plany, ze panuje nad sytuacja. Niesamowicie, ponadprzeciętnie inteligentna.
Proszę o poradę jak ubezwlasnowolnic córkę i zmusić do leczenia.
Nie trzeba ubezwłasnowolniać córki. We współpracy z psychiatrą można złożyć w Sądzie rodzinnym wniosek o leczenie (hospitalizacja) przymusowe. Pozdrawiam.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.