Mój chłopak uczęszcza od dwóch miesięcy do psychoterapeutki. Bardzo ją chwali, dlatego też chciałam
3
odpowiedzi
Mój chłopak uczęszcza od dwóch miesięcy do psychoterapeutki. Bardzo ją chwali, dlatego też chciałam się do niej zapisać. W trakcie wizyty terapeutka powiedziała, że ze względu na nasz związek nie może prowadzić ze mną terapii i poleciła mi swoją koleżankę. Dlaczego?
Psychoterapia jest metodą leczenia, w której stosuje się pewne zasady wypracowane na podstawie wieloletniego doświadczenia. Ważne jest zaufanie i poufność. Dzielenie się terapeutą z osobami, które się zna nie działa korzystnie na proces leczenia, to dlatego równocześnie nie przyjmuje się krewnych czy koleżanek, kolegów.
Trochę inaczej pracuje się z dziećmi, które w pewnym sensie nie istnieją bez rodziców. Możliwa jest także psychoterapia pary lub całej rodziny i wtedy zasady są inne.
Trochę inaczej pracuje się z dziećmi, które w pewnym sensie nie istnieją bez rodziców. Możliwa jest także psychoterapia pary lub całej rodziny i wtedy zasady są inne.
Jeżeli nie mówimy o psychoterapii pary to taka praktyka byłaby dla Państwa dosyć niebezpieczna. Psychoterapia jest specyficzną formą leczenia i wymaga odpowiedniego podejścia do pacjenta. Poczucie bezpieczeństwa jest szalenie istotnym czynnikiem, wpływającym na kształtowanie się relacji terapeutycznej i powodzenie całego procesu terapeutycznego. Łączenie psychoterapii osób powiązanych ze sobą mogłoby wpłyną na zmianę tego poczucia. Z punktu widzenia psychoterapeuty mogę się podzielić także tym, że szalenie trudne w takich sutuacjach jest pozostanie neutralnym wobec obojga pacjentów. Z pewnością znajdzie Pani dla siebie odpowiedniego terapeutę. Pozdrawiam.
To bardzo ważne i trafne pytanie. Decyzja terapeutki, by nie prowadzić terapii zarówno Pani, jak i Pani partnera, wynika z zasad etyki zawodowej i troski o dobro obojga pacjentów. To nie oznacza, że „nie chciała Pani pomóc” – wręcz przeciwnie, taka decyzja świadczy o jej profesjonalizmie i odpowiedzialności.
W psychoterapii kluczowe znaczenie ma neutralność terapeuty – czyli zdolność do pozostawania po stronie pacjenta, bez konfliktu lojalności, emocjonalnego zaangażowania czy wewnętrznego napięcia między dwiema perspektywami. Jeśli terapeuta prowadziłby terapię dwóch osób pozostających w relacji, nieuchronnie znalazłby się w roli „pośrednika” – znając sekrety, emocje i trudności jednej osoby, mógłby (nawet nieświadomie) interpretować wypowiedzi drugiej przez ten pryzmat.
Takie sytuacje mogą prowadzić do:
utracenia poczucia bezpieczeństwa (jedna z osób mogłaby się obawiać, że terapeuta „wie za dużo”),
osłabienia zaufania („czy terapeuta jest bardziej po mojej stronie, czy partnera?”),
zaburzenia granic – w której terapia przestaje być przestrzenią tylko dla Pani, a staje się nieświadomie powiązana z kontekstem relacji,
obciążenia terapeuty – który znalazłby się w podwójnej roli i nie byłby w stanie zachować pełnej bezstronności.
Dlatego etyczne standardy (m.in. Polskiego Towarzystwa Psychologicznego i Polskiego Towarzystwa Psychoterapii Poznawczej i Behawioralnej) wyraźnie wskazują, że terapeuta nie może prowadzić terapii indywidualnej dwóch osób, które łączy bliska relacja osobista.
Polecenie innego specjalisty jest więc najbardziej profesjonalnym i bezpiecznym rozwiązaniem – dzięki temu oboje mogą Państwo kontynuować terapię w sposób niezależny, bez ryzyka wpływu jednej relacji terapeutycznej na drugą. W razie potrzeby (np. przy wspólnych trudnościach) można rozważyć terapię par, ale prowadzi ją wówczas inny terapeuta, pracujący systemowo – z parą jako całością, a nie z dwiema osobami indywidualnie.
Decyzja Pani terapeutki była więc w pełni uzasadniona i służyła ochronie obu stron – właśnie po to, by każda z Państwa mogła w terapii czuć się w pełni bezpiecznie, uczciwie i niezależnie.
W psychoterapii kluczowe znaczenie ma neutralność terapeuty – czyli zdolność do pozostawania po stronie pacjenta, bez konfliktu lojalności, emocjonalnego zaangażowania czy wewnętrznego napięcia między dwiema perspektywami. Jeśli terapeuta prowadziłby terapię dwóch osób pozostających w relacji, nieuchronnie znalazłby się w roli „pośrednika” – znając sekrety, emocje i trudności jednej osoby, mógłby (nawet nieświadomie) interpretować wypowiedzi drugiej przez ten pryzmat.
Takie sytuacje mogą prowadzić do:
utracenia poczucia bezpieczeństwa (jedna z osób mogłaby się obawiać, że terapeuta „wie za dużo”),
osłabienia zaufania („czy terapeuta jest bardziej po mojej stronie, czy partnera?”),
zaburzenia granic – w której terapia przestaje być przestrzenią tylko dla Pani, a staje się nieświadomie powiązana z kontekstem relacji,
obciążenia terapeuty – który znalazłby się w podwójnej roli i nie byłby w stanie zachować pełnej bezstronności.
Dlatego etyczne standardy (m.in. Polskiego Towarzystwa Psychologicznego i Polskiego Towarzystwa Psychoterapii Poznawczej i Behawioralnej) wyraźnie wskazują, że terapeuta nie może prowadzić terapii indywidualnej dwóch osób, które łączy bliska relacja osobista.
Polecenie innego specjalisty jest więc najbardziej profesjonalnym i bezpiecznym rozwiązaniem – dzięki temu oboje mogą Państwo kontynuować terapię w sposób niezależny, bez ryzyka wpływu jednej relacji terapeutycznej na drugą. W razie potrzeby (np. przy wspólnych trudnościach) można rozważyć terapię par, ale prowadzi ją wówczas inny terapeuta, pracujący systemowo – z parą jako całością, a nie z dwiema osobami indywidualnie.
Decyzja Pani terapeutki była więc w pełni uzasadniona i służyła ochronie obu stron – właśnie po to, by każda z Państwa mogła w terapii czuć się w pełni bezpiecznie, uczciwie i niezależnie.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.