Mam zaledwie 12 lat ale obawiam się, że jest coś ze mną nie tak, lecz nie wiem co. Na początku zacz
Mam zaledwie 12 lat ale obawiam się, że jest coś ze mną nie tak, lecz nie wiem co. Na początku zacznę od tego, że jestem osobą zamkniętą w sobie przez co mało kto się do mnie odzywa. Z rodzicami mam słaby kontakt, rzadko kiedy rozmawiam z nimi na poważnie. Gdy wracam ze szkoły siadam do laptopa i piszę z moim bliskim kolegą bo to on mnie jakoś podtrzymuję. Od ponad roku strasznie się zmieniłam. Nastąpiły wielkie zmiany w moim zachowaniu, stałam się bardziej nerwowa zarówno jak i przybita. Płacze co najmniej 1 raz dziennie, co jest strasznie dziwne bo kiedyś się tylko uśmiechałam. Straciłam wszelkie zainteresowanie w to co robię. Przejmuję się swoim wyglądem i wagą. Lekarz stwierdził, że mogę mieć anoreksję. Czekam na wizytę u innego lekarza, takiego bardziej wprawionego. Od paru miesięcy się samo-okaleczam, uważam to za najlepsze rozwiązanie. To pomaga mi zapomnieć chociaż na chwilę o bólu. Dodam jeszcze, że nie potrafię się wyspać chociaż chodzę spać o normalnych godzinach i wstaję także o normalnych godzinach. Z nikim nie rozmawiałam o moich problemach i o tym co się ze mnie dzieję oprócz z kolegą o którym już była mowa na górzę. Boję się jak zareagują moi rodzice gdy im powiem tyle rzeczy które trzymam w sobie. Wszystko co mnie gnębi. Boję się, że mnie wyśmieją. Kolega powiedział mi, żebym udała się do szkolnego psychologa, że on mi pomoże wrócić do bycia szczęśliwą, ale boję się rozmawiać z obcymi o własnych problemach. Więc piszę to wszystko tutaj. Chciałabym dostać jakąś radę.
6 odpowiedzi
Dzień dobry, koniecznie skorzystaj z pomocy psychologa szkolnego. Samookaleczanie się przynosi chwilową ulgę, ale jest bardzo niebezpieczne dla Twojego zdrowia. Opisywane objawy nie oznaczają "że jest z Tobą coś nie tak", ale z pewnością świadczą o tym, że masz kłopoty, z którymi nie jesteś w stanie poradzić sobie sama. Korzystanie ze wsparcia nie jest wstydem. Wielu nastolatków w okresie dojrzewania potrzebuje okresowo pomocy psychologicznej. Znacznie gorzej może być wtedy, jeżeli jej nie otrzymają, bo objawy mogą się nasilać. Koniecznie skorzystaj z pomocy dostępnej w szkole lub poproś rodziców o zapisanie Cię do psychologa. Pozdrawiam i trzymam kciuki.
Cześć, Rada jest bardzo prosta, albo skorzystasz z bogactwa osób, które są cudowne w rozmowie i za to nawet nie zapłacisz, ponieważ masz to szczęście, że chodzisz do szkoły i możesz po prostu pójść do szkolnego psychologa i ten ktoś jest tam po to, by takie osoby jak Ty, nie musiały się męczyć same. W poradniach psychologiczno-pedagogicznych, również możesz pójśc, będzie potrzebna zgoda rodzica, za pewno będzie to dla Ciebie trudne, żeby przyznać się przed nimi, że myślisz o psychologu. Możesz też zrobić inaczej, czyli pisać w Internecie do psychologów, którzy są ludźmi i nawet nie można im w oczy zajrzeć, a tylko z osobą fizycznie można poczuć ulgę i ocieplić swoją cierpiącą duszę. Będzie Ci trudno rozmawiać skoro nie rozmawiacie swobodnie w rodzinie. Ale dostałaś cenny dar jakim jest Życie, i masz wolę, dzięki, której przyjemniej bądź mniej przyjemniej, możesz zarządzić co robisz. Na razie decydujesz się na cięcie, co w pewnym sensie daje ulgę i jest dzialaniem, natomiast odważniej jest wejść w sferę, gdzie nawet nie oczekujemy, że coś to da. Zmusić się nie da, ale zaczynasz dorastać i nie tylko Ty pilnujesz wagi, są inne dziewczyny, może nawet podobne do Ciebie, ale poznasz je tylko w grupach terapeutycznych, warunkiem jest to, że pójdziesz za Szczęściem jak to trafnie rozeznałaś, nawet jeśli to trudne. Aha, i nie radzę pisać po Internetach. Monika
Dziękuję ci za odwagę podzielenia się swoimi problemami. Warto, abyś wiedziała, że wszystko co opisujesz dotyka niestety coraz większej liczby młodych ludzi (z nietkórymi z nich mam przyjemność pracować w gabinecie psychologicznym). Obajwy, które opisujesz wskazują wstępnie na umiarkowane zaburzenia nastroju (depresję), ale bardzo zachęcam Cię do skorzystania z pomocy psychologa. Wbrew temu co piszesz, najlepsze co możesz dla siebie zrobić z tej chwili to poszukiwanie wsparcia innych i rozmawianie o swoich problemach i trudnościach. To co Cię dotyka, naprawdę można zmienić i nauczyć się konstruktywnie radzić sobie z problemami (bez samookaleczania), ale niestety nie uczą tego w szkole (choć tak być powinno) - skąd zatem miałabyś o tym wiedzieć - masz dopiero 12 lat. Wiem, że samo-okaleczanie przynosi Ci chwilowa ulgę (jest za to odpowiedzialny pewien mechanizm w mózgu) - niestety jest to bardzo złudne, destrukcyjne i nie rozwiązuję rzeczywistych problemów. Dorośli (w tym psycholog szkolny) są właśnie po to, aby służyć Ci wsparciem. Skorzystaj proszę z ich pomocy. I mów - jak najwięcej mów o swoich problemach wszystkim do których masz zaufanie - to też pozwala choć trochę złagodzić ból.
To ważne i piękne, że masz przy sobie kolegę, który Ciebie rozumie i chce Tobie pomóc. Wchodzisz w okres dojrzewania - czas wielu zmian w życiu, które z jednej strony dają nowe doświadczenia a z drugiej mogą powodować zagubienie i smutek. Myślę, że rozmowa ze szkolnym psychologiem jest dobrym pomysłem. Rozumiem, że nie jest łatwo obcej osobie mówić o swoich problemach, ale myślę, że atmosfera, którą stworzy psycholog pozwoli Tobie na otwarcie się i opowiedzenie o tym, co się martwi. Pisałaś o samookaleczeniu, anoreksji - to bardzo poważne sprawy, które mogą zaważyć na Twoim życiu i zdrowiu. Wierzę, że Twoi rodzice zrozumieją, co się w Tobie dzieje i wspólnie będą Cię wspierać na drodze ku lepszemu samopoczuciu. Trzeba im jednak dać tę szansę dowiedzenia się a w tym może pomóc Pani psycholog. Może wybierz się na pierwsze spotkanie z psychologiem szkolnym wraz z Twoim kolegą? Życzę powodzenia!
Witaj, Wiek dorastania jest trudnym okresem. Uważam, że warto porozmawiać z ważną dla Ciebie osobą o twoich aktualnych myślach. Trzymanie emocji w sobie nie jest niczym dobrym. Może warto spróbować rozmowy z rodzicami, w trudnej dla Ciebie sytuacji może okazać się, że będą dla Ciebie dużym wsparciem. Taka rozmowa może być trudna, ale należy pamiętać, że pomoc najbliższych osób ma bardzo pozytywny wpływ na nasze życie. Nauczyciel, lekarz czy szkolny pedagog lub psycholog mogą pomóc ci w tej rozmowie. Warto zadbać o siebie i skorzystać z pomocy. Trzymam kciuki i pozdrawiam Agnieszka Bąk
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.





