Mam zaledwie 12 lat ale obawiam się, że jest coś ze mną nie tak, lecz nie wiem co. Na początku zacz
4
odpowiedzi
Mam zaledwie 12 lat ale obawiam się, że jest coś ze mną nie tak, lecz nie wiem co.
Na początku zacznę od tego, że jestem osobą zamkniętą w sobie przez co mało kto się do mnie odzywa.
Z rodzicami mam słaby kontakt, rzadko kiedy rozmawiam z nimi na poważnie.
Gdy wracam ze szkoły siadam do laptopa i piszę z moim bliskim kolegą bo to on mnie jakoś podtrzymuję.
Od ponad roku strasznie się zmieniłam.
Nastąpiły wielkie zmiany w moim zachowaniu, stałam się bardziej nerwowa zarówno jak i przybita.
Płacze co najmniej 1 raz dziennie, co jest strasznie dziwne bo kiedyś się tylko uśmiechałam.
Straciłam wszelkie zainteresowanie w to co robię.
Przejmuję się swoim wyglądem i wagą.
Lekarz stwierdził, że mogę mieć anoreksję. Czekam na wizytę u innego lekarza, takiego bardziej wprawionego.
Od paru miesięcy się samo-okaleczam, uważam to za najlepsze rozwiązanie.
To pomaga mi zapomnieć chociaż na chwilę o bólu.
Dodam jeszcze, że nie potrafię się wyspać chociaż chodzę spać o normalnych godzinach i wstaję także o normalnych godzinach.
Z nikim nie rozmawiałam o moich problemach i o tym co się ze mnie dzieję oprócz z kolegą o którym już była mowa na górzę.
Boję się jak zareagują moi rodzice gdy im powiem tyle rzeczy które trzymam w sobie.
Wszystko co mnie gnębi.
Boję się, że mnie wyśmieją.
Kolega powiedział mi, żebym udała się do szkolnego psychologa, że on mi pomoże wrócić do bycia szczęśliwą, ale boję się rozmawiać z obcymi o własnych problemach.
Więc piszę to wszystko tutaj.
Chciałabym dostać jakąś radę.
Na początku zacznę od tego, że jestem osobą zamkniętą w sobie przez co mało kto się do mnie odzywa.
Z rodzicami mam słaby kontakt, rzadko kiedy rozmawiam z nimi na poważnie.
Gdy wracam ze szkoły siadam do laptopa i piszę z moim bliskim kolegą bo to on mnie jakoś podtrzymuję.
Od ponad roku strasznie się zmieniłam.
Nastąpiły wielkie zmiany w moim zachowaniu, stałam się bardziej nerwowa zarówno jak i przybita.
Płacze co najmniej 1 raz dziennie, co jest strasznie dziwne bo kiedyś się tylko uśmiechałam.
Straciłam wszelkie zainteresowanie w to co robię.
Przejmuję się swoim wyglądem i wagą.
Lekarz stwierdził, że mogę mieć anoreksję. Czekam na wizytę u innego lekarza, takiego bardziej wprawionego.
Od paru miesięcy się samo-okaleczam, uważam to za najlepsze rozwiązanie.
To pomaga mi zapomnieć chociaż na chwilę o bólu.
Dodam jeszcze, że nie potrafię się wyspać chociaż chodzę spać o normalnych godzinach i wstaję także o normalnych godzinach.
Z nikim nie rozmawiałam o moich problemach i o tym co się ze mnie dzieję oprócz z kolegą o którym już była mowa na górzę.
Boję się jak zareagują moi rodzice gdy im powiem tyle rzeczy które trzymam w sobie.
Wszystko co mnie gnębi.
Boję się, że mnie wyśmieją.
Kolega powiedział mi, żebym udała się do szkolnego psychologa, że on mi pomoże wrócić do bycia szczęśliwą, ale boję się rozmawiać z obcymi o własnych problemach.
Więc piszę to wszystko tutaj.
Chciałabym dostać jakąś radę.
Witam Cię serdecznie i zapraszam z rodzicami na konsultację. Pozdrawiam Jacek Dzikowski
Dzień dobry, koniecznie skorzystaj z pomocy psychologa szkolnego. Samookaleczanie się przynosi chwilową ulgę, ale jest bardzo niebezpieczne dla Twojego zdrowia. Opisywane objawy nie oznaczają "że jest z Tobą coś nie tak", ale z pewnością świadczą o tym, że masz kłopoty, z którymi nie jesteś w stanie poradzić sobie sama. Korzystanie ze wsparcia nie jest wstydem. Wielu nastolatków w okresie dojrzewania potrzebuje okresowo pomocy psychologicznej. Znacznie gorzej może być wtedy, jeżeli jej nie otrzymają, bo objawy mogą się nasilać. Koniecznie skorzystaj z pomocy dostępnej w szkole lub poproś rodziców o zapisanie Cię do psychologa. Pozdrawiam i trzymam kciuki.
Dziękuję ci za odwagę podzielenia się swoimi problemami. Warto, abyś wiedziała, że wszystko co opisujesz dotyka niestety coraz większej liczby młodych ludzi (z nietkórymi z nich mam przyjemność pracować w gabinecie psychologicznym). Obajwy, które opisujesz wskazują wstępnie na umiarkowane zaburzenia nastroju (depresję), ale bardzo zachęcam Cię do skorzystania z pomocy psychologa. Wbrew temu co piszesz, najlepsze co możesz dla siebie zrobić z tej chwili to poszukiwanie wsparcia innych i rozmawianie o swoich problemach i trudnościach. To co Cię dotyka, naprawdę można zmienić i nauczyć się konstruktywnie radzić sobie z problemami (bez samookaleczania), ale niestety nie uczą tego w szkole (choć tak być powinno) - skąd zatem miałabyś o tym wiedzieć - masz dopiero 12 lat. Wiem, że samo-okaleczanie przynosi Ci chwilowa ulgę (jest za to odpowiedzialny pewien mechanizm w mózgu) - niestety jest to bardzo złudne, destrukcyjne i nie rozwiązuję rzeczywistych problemów. Dorośli (w tym psycholog szkolny) są właśnie po to, aby służyć Ci wsparciem. Skorzystaj proszę z ich pomocy. I mów - jak najwięcej mów o swoich problemach wszystkim do których masz zaufanie - to też pozwala choć trochę złagodzić ból.
To ważne i piękne, że masz przy sobie kolegę, który Ciebie rozumie i chce Tobie pomóc. Wchodzisz w okres dojrzewania - czas wielu zmian w życiu, które z jednej strony dają nowe doświadczenia a z drugiej mogą powodować zagubienie i smutek. Myślę, że rozmowa ze szkolnym psychologiem jest dobrym pomysłem. Rozumiem, że nie jest łatwo obcej osobie mówić o swoich problemach, ale myślę, że atmosfera, którą stworzy psycholog pozwoli Tobie na otwarcie się i opowiedzenie o tym, co się martwi. Pisałaś o samookaleczeniu, anoreksji - to bardzo poważne sprawy, które mogą zaważyć na Twoim życiu i zdrowiu. Wierzę, że Twoi rodzice zrozumieją, co się w Tobie dzieje i wspólnie będą Cię wspierać na drodze ku lepszemu samopoczuciu. Trzeba im jednak dać tę szansę dowiedzenia się a w tym może pomóc Pani psycholog. Może wybierz się na pierwsze spotkanie z psychologiem szkolnym wraz z Twoim kolegą? Życzę powodzenia!
Podobne pytania
- Mam 55 lat, od kilku lat występuje na twarzy trądzik różowaty. Łagodzę go kremami Rozex i Rozacin. Ostatnio lekarz rodzinny zalecił mi kurację metronidazolem -bez efektu. Z wiekiem problem jest coraz większy, wystepują na twarzy czerwone plamy,pryszcze oraz swędzenie. Czy istnieją skuteczne sposoby…
- Od 4 lat cierpię na migrenę, która objawia się m.in. zamglonym widzeniem, drętwieniem języka, rąk. Dodatkowo mam bardzo obfite miesiączki (nie są bolesne), zawroty głowy, ciągle bardzo zimne ręce i stopy. Mam 33 lata.
- Byłem dziś u urologa stwierdził on niewielkiego wodniaka na moim jądrze czy mam powody do obaw? Zapisane zostały mi krople Succus Betulae.
- Mam pytanie czy parastezje mogą być spowodowane powiększenie aorty piersiowej? Byłem jakiś czas temu u kardiologa gdzie stwierdził, że mam w jakimś odcinku aortę piersiową o rozmiarze 34mm. Byłem u niego bo nie dawały mi spokoju odczucia w okolicy lewej strony piersi oraz lewej ręki w tym, że w okolicy…
- Po wyrwanym zębie dostałam suchego zębodołu,rana została przepłukana i stomatolog umieścił w niej jakieś lekarstwo,wyglądające jak włókna,dostałam tylko informację,abym znów przyszła jak dalej będzie bolało. Moje pytanie brzmi, jakie są zalecenia w trakcie leczenia suchego zębodołu? Czy trzeba stosować…
- Witam 1 listopada miałam miesiączkę trwała 5dni ale 15 listopada dostałam następną i trwała do 28 listopada była bardzo obfita brałam tabletki antykoncepcyjne i pierwsza miesiączka była o czasie A druga przy 14 tabletce ale długo trwała bo aż 13 dni ale dlatego nowej paczki już nie zaczęłam martwię się…
- Od niedawna mam problem z cisnieniem a przy tym mam uczucie dretwienia szyi i takie okropne pieczenie na zylach co to moze byc za powod prosze o rade zrobilam juz wszystkie wyniki i nic jedynie cholesterol byl za wysoki ale juz go zbilam z gory dziekuje za podpowiedz pozdrawiam serdecznie
- Wiem, że serce nie boli jednak gdy szybko idę odczuwam bóle w okolicach serca, przy najmniejszym wysiłku fizycznym (chodzenie przy schodach) tak samo. Gdy wykonuję ćwiczenia ciężko mi złapać oddech, czuję jakbym się dusiła. Przy przenoszeniu rzeczy to samo. Również w przypadku gdy mam zabrać głos w większej…
- Przy badaniu prostaty czym jest badanie fuzja logiczna
- Córka 4 lata od 2 misiecy przy podskokach i biedaniu strzelają jej stopy. Przy chodzeniu nic nie słychać. Córka na nic nie choruje i rozija się prawidłowo do wieku. Proszę o poradę czym to mzoe być spowodowane.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.