Mam problem z własną psychiką, gdyż nie potrafie sobie poradzić z problemami "życia codzienn

1 odpowiedzi
Mam problem z własną psychiką, gdyż nie potrafie sobie poradzić z problemami "życia codziennego".
Po któtce opisze siebie i swoją sytuacje:
Mam 22 lata, 12 lat temu rodzice wzieli rozwód, co pociągneło za sobą też problemy finansowe ojca- spadły na mame- poźniej na mnie i moje rodzeństwo.. Od de facto gimnazjum pracuje, aby utrzymać siebie i od 5 lat mame, która z powodu choroby nie może pracować- uczułem się- aby już w piątkowe wieczory pracować do sobotniego poranka- podsumowując nie mając 18 lat musiałem zadbać o podstawowe rzeczy takie jak jedzienie dla siebie i mamy, zapłate rachunków, zakup książek do szkoły- kiedy mój starszy brat mieszkał razem ze mną i doslownie bawił się życiem wyśmiewając się ze mnie- podejmowałem się każdej pracy- to samo tylko w znacznie mniejszym stopniu robiła nasza najstarsza siostra i tu się pojawia pierwszy mój problem tj. ogromny żal do ojca, rodzeństwa z pytaniem- dlaczego oni mogli mieć normalne życie- uczyć się nie myśląc o tym jak przetrwać jutro.. spotykać się ze znajomymi.. mieć rodziców którzy sponsorowali ich życie.. dlaczego tylko ja z naszej trójki słyszałem przekleństwa rodziców w domu mając ledwo ponad 10 lat.. dlaczego własny brat zarzucał mi że rodzice rozstali się przeze mnie... dlaczego ojciec opuścił syna kiedy go najbardziej potrzebuje- pamiętam to do dziś doskonale kiedy płakałem jak wychodził z domu ze słowami do matki - ,, zdechniesz beze mnie z głodu" - nie zdechła bo liczyłem każdy grosz i od tamtego czasu ciężko pracuje, aby nigdy mi nie zabrakło ,,????
Wspomniana siostra wraz z mężem przejeli firme ojca- zostawiając mnie prawie z niczym.. brat również otrzymał od ojca pomoc, którą zaprzepaścił...
W tym momencie mam wzglednie dobry kontakt z ojcem- jednak cały czas mam gdzieś bardzo głęboko żal do niego za te wszystkie lata..
Nie potrafie sobie poradzić z wspomnianym żalem do calego świata i zadaje sobie pytanie dlaczego to mnie spotkało?
Zdarzają mi sie coraz częściej myśli samobójcze, nie umiem zapanować nad swoimi emocjami- sam zauważam ostatnio iż przez konflikt z bratem jestem nie do zniesienia"..
Myśle, że przez ten cały stres i żal również moje związki rozpadają sie.
Zastanawiam się coraz częściej czy nie zerwać całkowicie kontaktu z rodziną- zamieszkać z dala od nich i zaczać nowe życie- na przykladzie białej tablicy..?
Proszę o porade do jakiego specjalisty mogę się udać, aby pomógł mi rozwiązać moje problemy .
lek. Krzysztof Gil
Psychiatra
Kraków
Opisuje Pan trudne życie, z którego samemu może być trudno się wyplątać. - Uciekanie od rodziny, to de facto uciekanie od siebie, przeprowadzka z reguły niewiele zmienia, często pogarsza samopoczucie. - Proponuję konsultację psychiatryczną, w celu zdiagnozowania Pana problemu i wdrożenia odpowiedniego postępowania (zażywanie leków, psychoterapia itp.). Pozdrawiam.

Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online

Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.

Pokaż specjalistów Jak to działa?

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.