Mam problem z erekcja i ejakulacja. Czasami mam ciężko utrzymać wzwód podczas stosunku, i nie każdy

Mam problem z erekcja i ejakulacja. Czasami mam ciężko utrzymać wzwód podczas stosunku, i nie każdy stosunek kończy się orgazmem. Niekiedy nie ma go nawet i kilka dni. Wcześniej nie było takiego problemu. Frustruje to Moja partnerkę do tego stopnia iż uważa że ja zdradzam bądź się masturbuje. Na tym punkcie jest aż wybuchowa i dochodzi do coraz większych awantur... Spadł mi też poziom libido nie myślę tyle o zbliżeniach. Wcześniej byłem aktywnym facetem mam 28 lat grałem w piłkę chodziłem na siłownię byłem aktywny, ostatnio nie mam na to ochoty a dla partnerki najlepiej jakbym siedział tylko w domu.

5 odpowiedzi


Może to wyglądać na głębszy problem, mogą to być zaburzenia nastroju, których jednym z objawów jest obniżenie sprawności seksualnej. Przy zaburzeniach sprawności seksualnej ważnym elementem jest wsparcie i zrozumienie partnera czy partnerki. Presja, jaką są oskarżenia o masturbację (masturbacja jest normalna, nie zawsze druga osoba jest dostępna, ale jeżeli masturbacja jest głównym źródłem rozładowania napięcia, będąc w związku, to warto przyjrzeć się relacji, w której jesteśmy) czy zdradę (jeżeli bezzasadne-świadczą o problemach w relacji), nie pomagają w powrocie do dobrostanu psychicznego. Czasem bywa, że jedynie intensywna masturbacja (mam na myśli potrzebę mocniejszych bodźców, co może być spowodowane np obrzezaniem czy silną potrzebą oglądania pornografii) jest w stanie doprowadzić do wzwodu oraz ejakulacji. Siedzenie tylko w domu nie jest pomocne, zmuszanie do tego drugiej osoby może nosić znamiona toksycznej relacji. Bardzo polecam zwrócenie się o pomoc do specjalisty i życzę powodzenia, MŁ

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Mam podobnie jak poprzedniczka, więc nie będę powielać. Dodam tylko, że Pana problemy mogą być pokłosiem trudności w relacji i mogą ustąpić wraz z polepszeniem relacji czy pracą indywidualną z terapeutą. Może Pan także zasięgnąć porady seksuologa. W każdym razie reakcje jakie Pan spotyka w odpowiedzi na Wasze trudności szkodzą a nie pomagają. PK


Dzień dobry, proszę udać się po pomoc do seksuologa, który z wykształcenia jest lekarzem medycyny. Możliwe, że problem wiąże się z fizjologią, zmianami w ciele. A gdyby chciał Pan popracować z emocjonalnymi blokadami, zapraszam na hipnotererapię.


Zaburzenia erekcji są częstym problemem wielu mężczyzn, a ich przyczyny można przypisać różnym czynnikom. Ważne jest, aby zrozumieć, że ten stan nie jest odzwierciedleniem męskości danej osoby, ale raczej problemem medycznym, który można rozwiązać za pomocą odpowiedniego leczenia. Zidentyfikowanie przyczyny problemu jest kluczem do znalezienia skutecznego rozwiązania. Zaburzenia erekcji mogą wynikać z różnych problemów zdrowotnych. Choroby sercowo-naczyniowe, takie jak nadciśnienie i miażdżyca, mogą ograniczać przepływ krwi do prącia i utrudniać osiągnięcie lub utrzymanie erekcji. Cukrzyca, szczególnie niekontrolowana, może również powodować uszkodzenie nerwów i upośledzać krążenie krwi, prowadząc do zaburzeń erekcji. Nadmierna otyłość, siedzący tryb życia i chroniczny stres również mogą przyczynić się do rozwoju tej choroby. Zmęczenie, czy to spowodowane wyczerpaniem fizycznym, czy psychicznym, może również wpływać na sprawność seksualną. Podsumowując, wiele czynników może powodować problemy z osiągnięciem i utrzymaniem erekcji, dlatego ważne jest zajęcie się wszelkimi podstawowymi problemami zdrowotnymi, a jeśli problem wciąż będzie występował proponuję zgłosić się do seksuologa. Można też działać dwutorowo: próbować badać się, a w międzyczasie udać się na wizytę do psychologa (seksuologa).


Dzień dobry, wyobrażam sobie mieszankę trudnych uczuć które prawdopodobnie są w Panu z powodu całej sytuacji. Problem który Pan opisuje może dotknąć każdego mężczyznę, na dowolnym etapie życia. Dzięki zastosowaniu odpowiedniego leczenia i wsparcia jesteśmy w stanie w większości przypadków sobie z nim poradzić. Na wstępie chciałbym problem rozłożyć na dwie sfery, które mocno na siebie wpływają, ale dla ułatwienia je rozdzielimy. Pierwszą z nich są kwestie związane z aktywnością fizyczną, odżywianiem, zdrowiem fizycznym, jakością snu, nałogami, możemy je nazwać somatycznymi. Kluczowe tutaj byłoby zastanowienie się czy zapewnia Pan sobie odpowiednią ilość ruchu (nie za mało, ale też nie za dużo) czy odżywywia się Pan w sposób prawidłowy, nie występują choroby mogące mieć wpływ na erekcję, czy śpi Pan odpowiednio długo (w Pana wieku to 6-7 godzin) oraz czy sen ten daje poczucie wypoczynku. Wszelkie substancje takie jak alkohol i papierosy również nie pomagają nam w życiu seksualnym. Chciałbym zwrócić tutaj uwagę na to, że zmiany w sypialni mogą się pokrywać ze zmianami w innych sferach - zmiana diety, zaprzestanie uprawiania spotu (wspomniał pan o grze w piłkę w czasie przeszłym), ale też czasem sam upływ czasu powoduj zmianę. Nasz organizm się zmienia z wiekiem i to, że w wieku np. 20-25 lat pomimo wielu obowiązków i złej diety byliśmy w stanie czerpać satysfakcję z życia seksualnego, nie znaczy, że w wieku 30 lat będzie tak samo. Niestety często wiek wymusza na nas przejście na zdrowsze nawyki. Drugą kwestią jest obszar stresu, który dość mocno wybija się w Pana wiadomości. Możemy sobie wyobrazić chronologię występujących u Państwa interakcji około-sypialnianych jako sekwencję kołową. Już na wstępie jest Pan dość mocno zestresowany, martwiąc się jak będzie wyglądał dzisiejszy stosunek. Stres krytycznie wpływa na siłę wzwodu oraz ejakulacji. Czując, że członek nie jest tak twardy jakby Pan oczekiwał - stres się w Panu nasila, pogarszając sytuację, często uniemożliwiając wytrysk. Taka sytuacja powoduje frustrację u partnerki. Nieudany stosunek utwierdza w Panu przekonanie, że ,,coś jest nie tak" co zwiększa początkową dawkę stresu przed następnym zbliżeniem. Koło się zamyka, a wręcz z każdą kolejna sytuacją może przyśpieszać obroty. Pan w opisanej sytuacji chcąc uniknąć stresu i swego rodzaju poczucia porażki podświadomie lub świadomie może unikać zbliżeń, czując mniejszą chęć do kontaktów seksualnych. Jest to zupełnie naturalna metoda radzenia sobie ze stresem - unikamy tego co go wywołuje. Partnerka z kolei wykazuje tutaj postawę aktywnie próbującą zaangażować Pana w zbliżenia. Wykazuje nawet postawę obronną-walki sugerując zdradę lub masturbację. Odczytywałbym to jako prezentację wagi jaką przykłada do bliskości z Panem, choć jednocześnie rozumiem jak w tej dynamice działa to na Pana. Kluczowe jest tutaj, że Pan jak i Partnerka wykazujecie chęć ochrony relacji. Pan próbuje unikać stresujących zbliżeń, unikając w ten sposób również spięć, partnerka walczy z kolei o bliskość z Panem. W teorii EFT (Terapii Opartej na Emocjach) takie relacje między partnerami nazywane są tańcem, myślę, że to dość zgrabna metafora. Co ważne jest to ten moment, kiedy w Państwa relacji jest jeszcze dużo chęci by o relację walczyć i wspólnie ją budować. Jednocześnie, jeżeli niczego Państwo nie zmienią to tak przedłużający się taniec może finalnie wyczerpać Państwa energię, a bez niej zniknie chęć o starania. Tego warto uniknąć. Chciałbym zaprosić Pana razem z Partnerką na konsultację stacjonarnie lub online, gdzie wspólnie możemy omówić całą sytuacje i spróbować przerwać trwający taniec nieporozumień, by mogli Państwo pójść w swojej relacji dalej i znów czerpań przyjemność ze wspólnych zbliżeń.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.