Mam oroblem ze zwarciem. Witam. W ciągu ostatniego roku miałem wymienianych kilka plomb na zębach
1
odpowiedzi
Mam oroblem ze zwarciem.
Witam. W ciągu ostatniego roku miałem wymienianych kilka plomb na zębach trzonowych po obu stronach. To zaburzyło u mnie kontakty między zębami. Mam uczucie przeciążonych zębów, co objawia się bólem w okolicach przyzębia. Różnice są nieznaczne rzędu dziesiętnych mm, ale przeciążenia są odczuwalne. Przez 5 lat nie miałem problemów z zębami, aż tu nagle wymiana kilmu plomb spowodowała taką destrukcję. Kiedy zgłaszałem problemy stomatologom, ci tylko szlifowali, także zdrowe zęby, które nie miały wylełnień, co spowodowało jeszcze gorsze zaburzenie. Do tego musiałem usunąć lewą dolną szóstkę i siódemkę, bo okazały się pęknięte. Nie wiem, czy nie z powodu przeciążeń. Czekam w tej chwili na wszczepienie implantów, ale nie chcę, by zostały wpasowane w zaburzone zwarcie. Czy można w jakiś skuteczny sposób przywrócić równowagę i komfort? Na jedenej konsultacji zaproponowano mi podniesienie zwarcia kompozytem o zaledwie 0.5mm, bo nie mam nadmiernie startych zębów. Na i nych konsultacjach uznano, że nadbudowa kompozytem nie ma sensu. Tu pytanie o sens takiej nadbudowy. Czy istnieje jakiś skuteczniejszy, trwały i skuteczny sposób na uzyskanie równowagi w zgryzie i odzyskanie komfortu jedzenia? Czy w takim wypadku, gdzie różnice powodujące przeciążenia są tak nieznaczne w ogóle istnieje jakieś skuteczne i trwałe rozwiązanie? Mam zdrowe zęby i zakładanie koron, czy nakładów porcelanowych uważam za ostateczność. Nie wiem też, czy nakłady i korony pozwolą odzyskać równowagę zwarcia. Mam wrażenie, że jestem przypadkiem beznadziejnym, a mam coraz mniej czasu do wszczepienia implantów.
Witam. W ciągu ostatniego roku miałem wymienianych kilka plomb na zębach trzonowych po obu stronach. To zaburzyło u mnie kontakty między zębami. Mam uczucie przeciążonych zębów, co objawia się bólem w okolicach przyzębia. Różnice są nieznaczne rzędu dziesiętnych mm, ale przeciążenia są odczuwalne. Przez 5 lat nie miałem problemów z zębami, aż tu nagle wymiana kilmu plomb spowodowała taką destrukcję. Kiedy zgłaszałem problemy stomatologom, ci tylko szlifowali, także zdrowe zęby, które nie miały wylełnień, co spowodowało jeszcze gorsze zaburzenie. Do tego musiałem usunąć lewą dolną szóstkę i siódemkę, bo okazały się pęknięte. Nie wiem, czy nie z powodu przeciążeń. Czekam w tej chwili na wszczepienie implantów, ale nie chcę, by zostały wpasowane w zaburzone zwarcie. Czy można w jakiś skuteczny sposób przywrócić równowagę i komfort? Na jedenej konsultacji zaproponowano mi podniesienie zwarcia kompozytem o zaledwie 0.5mm, bo nie mam nadmiernie startych zębów. Na i nych konsultacjach uznano, że nadbudowa kompozytem nie ma sensu. Tu pytanie o sens takiej nadbudowy. Czy istnieje jakiś skuteczniejszy, trwały i skuteczny sposób na uzyskanie równowagi w zgryzie i odzyskanie komfortu jedzenia? Czy w takim wypadku, gdzie różnice powodujące przeciążenia są tak nieznaczne w ogóle istnieje jakieś skuteczne i trwałe rozwiązanie? Mam zdrowe zęby i zakładanie koron, czy nakładów porcelanowych uważam za ostateczność. Nie wiem też, czy nakłady i korony pozwolą odzyskać równowagę zwarcia. Mam wrażenie, że jestem przypadkiem beznadziejnym, a mam coraz mniej czasu do wszczepienia implantów.
W Pani przypadku warto przeprowadzić analizę zgryzu z użyciem deprogramatora jako szyny lub z pomocą urządzenia T-scan a następnie na tej podstawie wykonać ekwilibracjię zgryzu (korektę) oraz zastosować szynoterapię.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.