Mam 45 lat. Od roku leczę się na arytmię, jednak mój lekarz cały czas szuka przyczyny jej powstania.

Mam 45 lat. Od roku leczę się na arytmię, jednak mój lekarz cały czas szuka przyczyny jej powstania. Biorę leki, najpierw był Betaloc 50, potem 100, ostatnio dodatkowo Rytmonorm. Cały czas prawie żadnej poprawy. Jestem pacjentem bezobjawowym - żadnego kołatania, zawrotów, duszności czy ucisków w klatce. Nie palę papierosów, nie nadużywam alkoholu, praca raczej niestresująca. Zacząłem się leczyć z powodu nadciśnienia. Miałem już 3 Holtery, mój ostatni wynik wygląda następująco: zarejestrowano: 93731 Qrs'ów, średni rytm HR 65, max rytm HR 112, min rytm HR 40. Ponadto wykryto: 11216 pojedynczych nadkomorowych pobudzeń przedwczesnych, ok. 20 000 pobudzeń komorowych, w tym 7502 pojedynczych przedwczesnych pobudzeń komorowych, liczne ep bigeminii i trigeminii. Proszę o informację czy ten mój wynik jest niepokojący i na ile groźna dla życia jest moja arytmia. Czy może wprowadzić jakieś inne metody leczenia.

3 odpowiedzi


Przy tej ilości komorowych pobudzeń dodatkowych i braku odchyleń w badaniach biochemicznych (bo jak rozumiem ma je Pan wykonane) warto wziąć pod uwagę badanie elektrofizjologiczne i ew. leczenie metodą ablacji. Pozdrawiam

Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online

Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.


Przyczyną takiej ilość komorowych zaburzeń rytmu serca może także być niedokrwienie mięśnia sercowego. Tę przyczynę wykluczał bym jako pierwszą.


Jeśli wykluczono niedokrwienie, to konsultacja elektrofizjologiczna w aspekcie ablacji podłoża arytmii, nawet jeśli jest bezobjawowa, bo tak duża ilość skurczów przedwczesnych może prowadzić do rozwoju kardiomiopatii tachyarytmicznej w przyszłości.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.