Mam 33 Lata i całe życie byłem otyły. Od 2 lat staram się to zwalczyć, głównie przez zmianę nawyków
Mam 33 Lata i całe życie byłem otyły. Od 2 lat staram się to zwalczyć, głównie przez zmianę nawyków żywieniowych i trochę sportu (ograniczyłem co niezdrowe, zacząłem sporadycznie chodzić na siłownie). Udało mi się zejść z masy 122Kg do 97Kg (przy wzroście 200cm). Wedle internetu taka proporcja masy do wzrostu powinna być ok. Ale nie jest. Z jakiejś przyczyny tylko moja twarz, ramiona i klata wyglądają szczupło (i nawet trochę mięśni widać), ale brzuch i uda są nadal grube. Wygląda to dość dysproporcjonalnie. Co najlepiej teraz z tym zrobić? 1. Darować sobie dalszą dietę i skupić się na ćwiczeniach na brzuch i uda? 2. Nadal się odchudzać by organizm zużył pozostały tłuszcz. Jestem pewien że przy tej drugiej opcji na pewno mi ten brzuch kiedyś zejdzie, ale boję się jak wtedy będę wyglądać. Już teraz moja twarz wygląda trochę tak jakbym się głodził (a celowo unikałem takich metod. Wolałem iść do celu powoli ale wytrwale) Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
4 odpowiedzi
Witam. Mogę tutaj pomóc układając optymalny plan dietetyczny oraz trening. Można spróbować tak ustawić kaloryczność, aby dokonać rekompozycji. Czyli spadku tkanki tłuszczowej z brzucha z jednoczesnym brakiem spadku masy mięśniowej lub jej niewielkim wzroście. Zapraszam do współpracy. Również online.
Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online
Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Dzień dobry, z całą pewnością ułożenie programu żywienia dopasowanego do Pana potrzeb ma sens. I praca z trenerem, który będzie umiał zobaczyć Pana sylwetkę taką, jaka ona powinna być i nauczy Pana ćwiczyć. Słabością "klasycznego odchudzania" jest to, że patrzymy głównie na kilogramy - a dysproporcje, które się pojawiają w wyglądzie chcemy zmniejszyć kolejnym etapem odchudzania i kolejną redukcją. Tymczasem, może tak być, że Pana prawdziwa sylwetka tak wygląda? Zachęcam Pana, żeby zainteresował się Pan "budowaniem swojej sylwetki". Dla mężczyzn to jest fantastyczna sprawa, bo przy dobrym planie treningowym i z "czystą michą" szybko zobaczy Pan rezultaty. Hormony działają na Pana korzyść. Ale najpierw mądre podejście, czyli trener i sensownie ułożony plan żywieniowy.
Dzień dobry, sugeruję konsultację z dietetykiem będącym również trenerem, który profesjonalnie podejdzie do planu żywieniowego i treningowego uwzględniając drogę, którą Pan przeszedł w redukcji masy ciała. Zapraszam serdecznie.
Dzień dobry! Opisany przez Pana problem spotykam często w swojej praktyce. Niestety nie mamy wpływu na to, z jakich miejsc organizm w pierwszej kolejności będzie pozbywać się tkanki tłuszczowej. Proces redukcji tłuszczu zapasowego niestety nie zachodzi liniowo i równo z każdej partii ciała. Zwykle to właśnie twarz, ręce czy klata piersiowa (generalnie górna część ciała) szczupleje najszybciej, a z kolei brzuch, uda i pośladki wolniej "oddają" nadmiar tkanki tłuszczowej. Powszechnie tłuszcz zlokalizowany w tych partiach bywa nazywany oporną tkanką tłuszczową. Fakt tego, że niektóre części ciała mniej chętnie pozwalają na spalanie tkanki tłuszczowej z ich okolic związany jest z indywidualnymi różnicami w rozlokowaniu receptorów adrenergicznych, które warunkowane są genetycznie. Chcąc schudnąć również z tych bardziej opornych na odchudzanie miejsc trzeba nieustannie, cierpliwie i konsekwentnie utrzymywać deficyt energetyczny. W końcu i te miejsca "oddadzą" zmagazynowaną tkankę tłuszczową. Zdaję sobie sprawę, że może być to nie do końca komfortowe, gdyż tworzy wspomnianą przez Pana dysproporcję, dlatego to, co w takiej sytuacji polecam rozważyć, to wdrożenie treningu oporowego/siłowego, który odpowiednio zaplanowany i realizowany poprawi nie tylko kompozycje składu ciała (więcej tkanki mięśniowej i mniej tkanki tłuszczowej), ale także korzystnie wpłynie na wizualny aspekt sylwetki. Pozdrawiam i trzymam kciuki za dalsze sukcesy!
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.



