Mam 26 lat, nie choruję na nic poważnego, przez ostatni rok schudłam samoczynnie kilka kilogramów, m
1
odpowiedzi
Mam 26 lat, nie choruję na nic poważnego, przez ostatni rok schudłam samoczynnie kilka kilogramów, moje BMI mieści się w normie. Nie jestem w ciąży.
Od kilku miesięcy inaczej odczuwam głód, rzadziej i jakby lekko było niedobrze.
Są okresy, gdy nie mam potrzeby jedzenia. Czuję ten dziwny rodzaj głodu, chciałabym coś zjeść, ale na nic nie mam ochoty. Tak mogę przez cały dzień. Często mam niskie ciśnienie tętnicze i czuję się fatalnie. W gorsze dni jestem słaba, czasem boli mnie głowa i mam mdłości - wtedy już jest pozamiatane i nie jem nawet przez 24 godziny.
Do tego zauważam zmęczenie i brak sił do życia. Wszystko bardzo mnie męczy, po krótkim czasie jestem wykończona. Trudno mi zasnąć, budzę się w ciagu nocy, wspomagam się ziołowymi tabletkami.
Od około 7 lat koszmarnie znoszę PMS, w te dni objawy się nasilają, mogłabym płakać całymi dniami. Przez płacz mam problem z codziennym funkcjonowaniem. Bywam wówczas rozdrażniona.
Myślę, że związek z moim stanem ma fakt, że pół roku temu zakończył się najtrudniejszy, traumatyczny okres w moim życiu. Do dziś panicznie boję się tego, co jest związane z tamtą traumą, reaguję dziwnie, nieadekwatnie do sytuacji, jestem nadwrażliwa.
Chciałabym zapytać, co się dzieje i jak mogę sobie pomóc?
Od kilku miesięcy inaczej odczuwam głód, rzadziej i jakby lekko było niedobrze.
Są okresy, gdy nie mam potrzeby jedzenia. Czuję ten dziwny rodzaj głodu, chciałabym coś zjeść, ale na nic nie mam ochoty. Tak mogę przez cały dzień. Często mam niskie ciśnienie tętnicze i czuję się fatalnie. W gorsze dni jestem słaba, czasem boli mnie głowa i mam mdłości - wtedy już jest pozamiatane i nie jem nawet przez 24 godziny.
Do tego zauważam zmęczenie i brak sił do życia. Wszystko bardzo mnie męczy, po krótkim czasie jestem wykończona. Trudno mi zasnąć, budzę się w ciagu nocy, wspomagam się ziołowymi tabletkami.
Od około 7 lat koszmarnie znoszę PMS, w te dni objawy się nasilają, mogłabym płakać całymi dniami. Przez płacz mam problem z codziennym funkcjonowaniem. Bywam wówczas rozdrażniona.
Myślę, że związek z moim stanem ma fakt, że pół roku temu zakończył się najtrudniejszy, traumatyczny okres w moim życiu. Do dziś panicznie boję się tego, co jest związane z tamtą traumą, reaguję dziwnie, nieadekwatnie do sytuacji, jestem nadwrażliwa.
Chciałabym zapytać, co się dzieje i jak mogę sobie pomóc?
Na pewno coś się dzieje w Pani organizmie. Proponowałbym zacząć od konsultacji lekarza rodzinnego - chudnięcie to niepokojący objaw. Pozdrawiam.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.