Jak wytłumaczyć partnerowi że nie ma powodów do zazdrości??
4
odpowiedzi
Dzień dobry
Ostatnio mój chłopak zarzuca mi pewne czyny, które nigdy nie miały miejsca (typu że spotykam się z kimś innym i go oszukuje, kłamie, ostatnio nawet zarzucił mi że piłam alkohol i słyszy to po glosie. Moje tłumaczenie do niego nie trafiają że nie ma racji i że kocham wiec nie potrzebuje nikogo innego. Pokazałam nie raz w czynach i słowach że jest dla mnie najważniejszą osobą ale to wszystko nie ma dla niego żadnego znaczenia. Sytuacja wygląda tak że jakby słyszał a nie słuchał bo to co mówię w ogóle nie ma wpływu na jego teorie. Wszędzie doszukuje się czegoś. Muszę zaznaczyć że nie mieszkamy razem i zawsze byłam wobec niego fair. Mimo tego że jestem wobec niego fair przez to co robi stracił do mnie zaufanie bo mi nie wierzy i uważa że ma rację.
Jak mam wpłynąć na jego myślenie i wytłumaczyć mu w końcu że nie ma racji i czym się martwic?
Z góry dziękuję za odpowiedź :)
Ostatnio mój chłopak zarzuca mi pewne czyny, które nigdy nie miały miejsca (typu że spotykam się z kimś innym i go oszukuje, kłamie, ostatnio nawet zarzucił mi że piłam alkohol i słyszy to po glosie. Moje tłumaczenie do niego nie trafiają że nie ma racji i że kocham wiec nie potrzebuje nikogo innego. Pokazałam nie raz w czynach i słowach że jest dla mnie najważniejszą osobą ale to wszystko nie ma dla niego żadnego znaczenia. Sytuacja wygląda tak że jakby słyszał a nie słuchał bo to co mówię w ogóle nie ma wpływu na jego teorie. Wszędzie doszukuje się czegoś. Muszę zaznaczyć że nie mieszkamy razem i zawsze byłam wobec niego fair. Mimo tego że jestem wobec niego fair przez to co robi stracił do mnie zaufanie bo mi nie wierzy i uważa że ma rację.
Jak mam wpłynąć na jego myślenie i wytłumaczyć mu w końcu że nie ma racji i czym się martwic?
Z góry dziękuję za odpowiedź :)
Wygląda na to, że zrobiła Pani wszystko co mogła, aby Pani chłopak mógł wierzyć i czuć, że go Pani kocha. Czuje się Pani bezsilna bo nie ma sobie nic do zarzucenia. Związek aby mógł trwać, musi opierać się na obustronnym zaufaniu, bez tego partnerzy doprowadzają do różnych konfliktów i pewnego rozstania. Zaczynają się śledzić, sprawdzać telefony, montować podsłuchy. Miłość w związku to nie tylko to, że kobieta i mężczyzna spędzają czas razem na różne sposoby. To też pozwolenie na to, żeby partner miał SWÓJ ŚWIAT, taki kawałek życia tylko dla siebie, żeby mógł się rozwijać i dzielić się tym z nami.
A wracając do Pani pytania: chęć zmiany myślenia partnera i ciągłe tłumaczenia niczego nie zmienią. Bez zaufania nie można stworzyć udanego, szczęśliwego związku.
A wracając do Pani pytania: chęć zmiany myślenia partnera i ciągłe tłumaczenia niczego nie zmienią. Bez zaufania nie można stworzyć udanego, szczęśliwego związku.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Witam, W tej sytuacji trudno powiedzieć jak najlepiej radzić sobie z zazdrością partnera, ponieważ nie wiadomo z czego ta złość wynika. Jeśli taka sytuacja będzie nadal się utrzymywała, proponowałabym konsultacje u terapeuty. Pozdrawiam serdecznie, Gabriela Lewicka-Śliwa
Dzień dobry,
próba wytłumaczenia swoich racji osobie która nie słucha jest skazana na niepowodzenie. Im bardziej będzie się Pani starała się wykazać (czy też udowodnić) niewinność tym bardziej może on obstawać przy swoim (w myśl porzekadła "że to winny się tłumaczy"). Nie jest łatwo wpłynąć na czyjeś zachowanie w sposób bezpośredni. Dorze gdy związek opiera się na zaufaniu a nie na próbach jego udowadniania. To nie po Pani stronie leży ciężar odpowiedzialności za atmosferę w związku skoro swoje zachowanie określa Pani jako fair. Do budowania relacji potrzeba chęci dwojga ludzi, tak samo jak do otwartej rozmowy. W tej chwili, po Pani opisie, nie widzę chęci po stronie Pani chłopaka. W mojego punktu widzenia on ma wygodną pozycję "ja tu siedzę a Ty się staraj i mi udowodnij" a przy takim podejściu nie można budować satysfakcjonującego związku. Pani się dwoi i troi, żeby go przekonać a tak naprawdę nie wiadomo jakiego dowodu on oczekuje i co będzie dla niego wyznacznikiem pani wierności. Jego zachowanie trąci lekko manipulacją. A jeśli jest to manipulacja to proszę przede wszystkim zająć się sobą i postępować jakby każde Pani zachowanie było odpowiedzią na pytanie "czy to jest dla mnie dobre". Proszę odkryć w sobie perłę i ją pielęgnować, jeśli sama przed sobą nie będzie Pani musiała niczego udowadniać to nie będzie musiała robić tego również przed innymi. Na koniec napiszę Pani coś co kiedyś usłyszałem i chętnie cytuję: "w związku nie chodzi o to aby znaleźć drugą połówkę jabłka i razem stworzyć całe jabłko. W związku chodzi o to by być całym dojrzałym jabłkiem które wiąże się z innym całym i dojrzałym jabłkiem".
Przepraszam, że odpisuję dopiero teraz, ale pytanie w profilu pojawiło mi się dopiero 2 dni temu. Wymiana pisemna myśli odbiera możliwość reagowania na potrzeby rozmówcy i czasem komplikuje prosty przekaz. Na pani pytanie odpowiedź jest o tyle trudna, że nie można zmienić czyjegoś zachowania (jeśli tej drugiej osobie nie zależy) można jedynie skoncentrować się na sobie (poczucie, że jest się wartościowym człowiekiem) i wówczas ta druga strona albo się dostosuje albo zostanie "z tyłu".
Zachęcam do nawiązanie kontaktu bezpośredniego ze specjalistą (psycholog, pedagog czy terapeuta), który panią wysłucha i w sposób o wiele prostszy będzie mógł Pani odpowiedzieć na Pani pytania.
Życzę aby była Pani "całym jabłkiem"
Artur Kolańczyk
próba wytłumaczenia swoich racji osobie która nie słucha jest skazana na niepowodzenie. Im bardziej będzie się Pani starała się wykazać (czy też udowodnić) niewinność tym bardziej może on obstawać przy swoim (w myśl porzekadła "że to winny się tłumaczy"). Nie jest łatwo wpłynąć na czyjeś zachowanie w sposób bezpośredni. Dorze gdy związek opiera się na zaufaniu a nie na próbach jego udowadniania. To nie po Pani stronie leży ciężar odpowiedzialności za atmosferę w związku skoro swoje zachowanie określa Pani jako fair. Do budowania relacji potrzeba chęci dwojga ludzi, tak samo jak do otwartej rozmowy. W tej chwili, po Pani opisie, nie widzę chęci po stronie Pani chłopaka. W mojego punktu widzenia on ma wygodną pozycję "ja tu siedzę a Ty się staraj i mi udowodnij" a przy takim podejściu nie można budować satysfakcjonującego związku. Pani się dwoi i troi, żeby go przekonać a tak naprawdę nie wiadomo jakiego dowodu on oczekuje i co będzie dla niego wyznacznikiem pani wierności. Jego zachowanie trąci lekko manipulacją. A jeśli jest to manipulacja to proszę przede wszystkim zająć się sobą i postępować jakby każde Pani zachowanie było odpowiedzią na pytanie "czy to jest dla mnie dobre". Proszę odkryć w sobie perłę i ją pielęgnować, jeśli sama przed sobą nie będzie Pani musiała niczego udowadniać to nie będzie musiała robić tego również przed innymi. Na koniec napiszę Pani coś co kiedyś usłyszałem i chętnie cytuję: "w związku nie chodzi o to aby znaleźć drugą połówkę jabłka i razem stworzyć całe jabłko. W związku chodzi o to by być całym dojrzałym jabłkiem które wiąże się z innym całym i dojrzałym jabłkiem".
Przepraszam, że odpisuję dopiero teraz, ale pytanie w profilu pojawiło mi się dopiero 2 dni temu. Wymiana pisemna myśli odbiera możliwość reagowania na potrzeby rozmówcy i czasem komplikuje prosty przekaz. Na pani pytanie odpowiedź jest o tyle trudna, że nie można zmienić czyjegoś zachowania (jeśli tej drugiej osobie nie zależy) można jedynie skoncentrować się na sobie (poczucie, że jest się wartościowym człowiekiem) i wówczas ta druga strona albo się dostosuje albo zostanie "z tyłu".
Zachęcam do nawiązanie kontaktu bezpośredniego ze specjalistą (psycholog, pedagog czy terapeuta), który panią wysłucha i w sposób o wiele prostszy będzie mógł Pani odpowiedzieć na Pani pytania.
Życzę aby była Pani "całym jabłkiem"
Artur Kolańczyk
Witam, zdaje sobie sprawę, że zazdrość jest trudna sytuacja w relacji partnerskiej. Jednak w takiej formie jaka Pani opisała pokazuje niedojrzałość partnera. Żeby uporać się z tym kłopotem potrzebna jest psychoterapia. Problem zazdrości wynika ze zranien w okresie dzieciństwa w relacjach z rodzicami. W terapii można go rozwiązać. Warto też żeby Pani wiedziała, że żadne staranie i udowadnianie partnerowi o braku powodów do zazdrości niestety nie przyniesie oczekiwanych skutków. Jest tzw. woda na młyn. W ten sposób tego kłopotu nie da się rozwiązać. Zachęcam do porozmawiania z partnerem na temat terapii. Bez Pani partner nie będzie w stanie zbudować z Panią dojrzałej relacji partnerskiej. Pozdrawiam - Krzysztof Pawłuszko
Podobne pytania
- Jestem 6 tygodni po operacji tarczycy. Niestety do dziś mam zmieniony głos. Diagnoza to porażenie lewej struny głosowej. Dostałam skierowanie na rehabilitację*jonoforeza i elektrostymulacja). Jakie są szanse na powrót mojego głosu. Pozdrawiam
- Witam, czy jednorazowe przyjęcie kropli żołądkowych (15 kropli) ma wpływ na działanie tabletek antykoncepcyjnych?
- Dzień dobry. W sierpniu 2014 spadłam z drabiny bardzo bolała mnie noga, więc cały czas ją leczyłam w marcu tego roku lekarz stwierdził, iż konieczne jest wykonanie altroskopi kolana. Po tym czasie cały czas byłam na l4 . Miałam dwa miesiące rehabilitacji. Lekarz prowadzący twierdził, że wszystko jest…
- Mam wątpliwości co do moich wyników TSH od 2012r.Mianowicie:2012-TSH 4,45(0,27-4,2),2013-TSH 4,4(0,27-4,2),02/01/14 TSH 2,65(0,27-4,2) z tego dnia usg:tarczyca nie powiększona.PP 50x14x12mm PL 46x13x12mm,cieśń 3mm.W płacie prawym tarczycy widoczne drobne ognisko hypoechogenne śr 3mm.Poza tym echostruktura…
- Od tygodnia utrzymuje mi się chrypa,ciągle pochrząkuję tak jakbym nie mogła czegoś usunąć z gardła?czy może przełyku?byłam w tym roku u dwóch laryngologów, którzy nic nie stwierdzili.Nie mam gorączki,raczej suchość w jamie ustnej i uczucie zalegania,spuchniętej szyi chociaz węzły mam nie powiększone.Robiłam…
- Witam. Ostatni dzień mojej miesiączki był dnia 2 września, natomiast stosunek z partnerem miałam okolo 13/14 września ( sądzę że wtedy doszło do zapłodnienia). Robiłam 2 testy ciążowe i obydwa wyszły pozytywne. Chciała się dowiedzieć czy nie jest za wcześnie aby iść do ginekologa na USG ? Czy USG coś…
- Witam mam 16 lat przez ostatnie 2 dni czuje lekki ból i dyskomfort w lewym jądrze nie pamiętam żebym robił coś od czego mogło by mnie lekko boleć. Ból pojawił się tak bez powodu tak nagle nie wiem co to może być wcześniej nie miałem problemów z jądrami aż że to jest dyskomfort i LEKKI ból to nie wiem…
- Witam, mój syn ma 2 i pół roku. Od marca br do września br miał już 4 razy anginę ropną. Nie chodzi do przedszkola, nie pije zimnych napoi o lodach nie wspominając. Przez to dostał już naprawdę dużo antybiotyków, wcześniej miał częstą chrypkę i często diagnozowano u niego zapalenie górnych dróg oddechowych.…
- mam 37 lat od 22 lat palę mam pochp rzuciłam palenie 2 miesiące temu dostałam jakiejś nerwicy szybciej też ją miałam ale nie tak mocną co robić
- Witam,chyba dzisiaj minie 2 tygodnie od kiedy budze sie w nocy i musze isc do lazienki oddac mocz.Wczoraj skonczylem brac urofurgarine przez 6 dni i nie pomaglo.Po urofurgarinie mocz byl zolty,od dzisiaj jest przezroczysty.W ciagu dnia wydaje mi sie ze chodze tak samo czesto do lazienki jak wczesniej…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.