Jak pokonać ataki paniki i okropne lęki?

Witam, od dłuższego czasu borykam się z problemem okropnych leków i ataków paniki. Doszło to do tego stopnia, że boję się wychodzić z domu. Jazda autobusem jest dla mnie koszmarem. Codziennie rano zmuszam się do wyjścia do pracy. Gdy tylko wsiadam do autobusu, to automatycznie nadchodzi atak. Gorsze od objawów 'cielesnych' są dla mnie myśli. Nie potrafię nad nimi zapanować, nie potrafię zapanować nad tym przeszywającym strachem i lękiem, panicznie się czegoś boję, odczuwam tak okropny strach. Nie wiem czemu, nie wiem, czego się boję. Serce wali mi tak, że nie mogę oddychać, kręci mi się w głowie, pocę się, trzęsę jakbym miała jakiś atak padaczki. To jest przerażające. Myśli typu coś jest nie tak, nikt inny nie ma tak jak Ty teraz, umierasz”. Zmagam się z tym na co dzień, bywa często, że także w domu, wśród rodziny. Płakać mi się chce, nie umiem sobie z tym poradzić. Najbardziej boję się tego i tak też myślę, że mój przypadek jest takim, którego nie da się wyleczyć, na który nie ma pomocy. Myślę, że nikt mi już nie pomoże i resztę życia będę zmuszona żyć w tych paskudnych i okropnych lękach. Gdy jadę autobusem myślę, że zaraz naprawdę umrę, że to na pewno zawał, że ten atak jest tym, którego nie przeżyję, że on na pewno nie przejdzie i na pewno umrę. Nikt nie jest w stanie mi pomóc, już odechciewa się żyć czasami. Wizytę u psychiatry mam za 2 m-ce, ale nie wiem czy wytrzymam do tego momentu. Lekarz rodzinny przepisał mi lekarstwa na uspokojenie, zniwelowanie lęku, biorę je tydzień i faktycznie przez chwilę było okej, ale teraz jest znowu tak samo. Ja jestem świadoma tego, że to wszystko, co się dzieje jest przez moją psychikę, bo kilka lat temu cierpiała na to samo moja mama. Jednak nawet ona nie miała tak silnych ataków jak ja. Przeraża mnie to, że chociaż wiem, że to siedzi w mojej głowie to nie potrafię nad tym zapanować.

2 odpowiedzi


Witam. Zaburzenia lękowe sprawiają że stajemy się dysfunkcjonalni, wtórnie pojawiają się objawy depresyjne. bardzo słusznie że mówiła się Pani do psychiatry. Leki uspokajające działają tylko doraźnie , konieczne jest wlaczenie lekow serotoninergicznych. Wskazana jest takze psychoterapia. Pozdrawiam

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Witam, Podawane objawy to agorafobia, definiowana jako zaburzenie nerwicowe, którego istotą jest nieuzasadniony, chorobliwy lęk przed otwartą przestrzenią i nie tylko, również przed dużymi, zamkniętymi pomieszczeniami, w których znajduje się wielu ludzi, np. hipermarkety, dworce, pociągi, autobusy, sale kinowe, jadalnie itp. Chorzy unikają wszelkich sytuacji i miejsc z obawy przed tym, że wydostanie się z nich mogłoby być utrudnione bądź wstydliwe. Poza tym boją się, że jeśli coś im się stanie, nikt w tłumie tego nie zauważy i nie pomoże im. Dlatego często z tego powodu nie wychodzą z domu bez osoby towarzyszącej, która jest niejako "gwarantem bezpieczeństwa" w miejscach publicznych. W przypadku tego rodzaju zaburzenia najlepsze efekty terapeutyczne można uzyskać poprzez połączenie leczenia farmakologicznego (leki z grupy SSRI) oraz terapii poznawczo-behawioralnej, w której wykorzystuje się głównie technikę systematycznej desensytyzacji, czyli stopniowego "odwrażliwiania" na sytuacje lękorodne. Proponuję więc zgłoszenie się do lekarza psychiatry i psychologa-psychoterapeuty. Pozdrawiam.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.