Hej, mam 25 lat i nigdy nie miałem żadnych problemów dermatologicznych, jedynie co roku zimą mam lek
1
odpowiedzi
Hej, mam 25 lat i nigdy nie miałem żadnych problemów dermatologicznych, jedynie co roku zimą mam lekko suchą skórę na dłoniach, nic nadzwyczajnego. Postaram się wszystko opisać bardzo dokładnie.
Na początku sierpnia tego roku zauważyłem na dłoniach pewne zaczerwienienia, małe ranki oraz wypukłe pęcherzyki (tylko na dłoniach, cała reszta w normie). Ignorowałem to (jeszcze nie wiedziałem wtedy, że to świerzb), pomyślałem, że samo przejdzie - lekko swędziało, w nocy normalnie spałem bez problemów (i przez całą dalszą historię również spałem bez problemów jakby co). Pod koniec sierpnia jechałem na wakacje, przed wyjazdem ten sam stan, czyli kilka ranek na dłoniach i tyle, w jednym miejscu delikatnie swędział mnie jeszcze brzuch (po prawej stronie). Na wakacjach byłem dwa tygodnie na południu Europy, świerzb nie uprzykrzał mi życia, po prostu lekko swędziały mnie dłonie. Po powrocie odczekałem jeszcze dwa tygodnie, jedne norki i wypukłe pęcherzyki poschodziły, pojawiły się inne (w małych ilościach, nie rzucało się to w oczy). Po dwóch tygodniach poszedłem pierwszy raz do dermatologa i okazało się, że to świerzb (nawet nie wiedziałem wtedy co to jest). Pani przepisała mi Infectoscab oraz Advantan, a także zaleciła aby wszystko prać codziennie, zmieniać pościel, chować wyprane rzeczy do worków na kilka dni itd. Do wszystkiego się stosowałem, dodatkowo łóżko pokryłem folią malarską, aby świerzb nie dostał się do materiału. Po wysmarowaniu się całym Infectoscabem na co najmniej 8 godzin wysypało mnie, miałem wszędzie krostki i mnie wszystko swędziało - z tego co wiem, to w miarę normalne, że po Infectoscabie jest taka reakcja - miałem podrażnienia skóry w miejscach gdzie najczęściej się ona ociera o ubrania, czyli w pasie, na pośladkach na podudziach itp. Z czasem te podrażnienia przechodziły. Po dwóch tygodniach poszedłem ponownie do dermatologa, objawy nadal gdzieniegdzie były, więc ponownie przepisał mi Infectoscab, ponownie się wysmarowałem i ponownie była wysypka. Za dwa tygodnie kolejna wizyta i tym razem objawy były zauważone tylko na dłoniach oraz na prawej stopie w okolicach dużego palca. Tym razem dostałem tabletki Posela oraz maść siarkową (chyba 20%). Wziąłem 4 tabletki na noc i później przez dwa tygodnie do kolejnej wizyty smarowałem dłonie oraz stopy. Maść siarkowa była dosyć drażniąca dla mnie - miałem od niej zaczerwienione dłonie w niektórych miejscach. Na kolejnej wizycie zauważona została ostatnia norka na boku prawej dłoni. Dostałem ponownie maść siarkową i ponownie smarowałem dłonie i stopy (w międzyczasie oczywiście cały czas trzymałem się prania rzeczy codziennie, folia na łóżku i fotelach itd.). W międzyczasie smarowałem się jeszcze cały emulsją z benzoesanem benzylu 25% (zużyłem dwie butelki). W połowie listopada była pierwsza wizyta, na której stwierdzono, że jestem czysty. Poszedłem jeszcze do drugiego dermatologa następnego dnia, żeby porównać opinie i również to potwierdził. Po dwóch tygodniach poszedłem ponownie kontrolnie i ponownie stwierdził, że wszystko jest dobrze. Ostatni raz byłem tydzień temu (poszedłem do dermatologa, do którego chodziłem regularnie i ponownie do drugiego aby porównać opinie) - ta sama diagnoza: wszystko dobrze.
I teraz czemu w ogóle pisze to pytanie skoro diagnoza jest pozytywna. Otóż do zeszłego tygodnia jeszcze w miarę często gdzieniegdzie mnie swędziało. Swędziało mnie np. na owłosionych częściach przedramion gdzie nie widziałem żadnych podejrzanych rzeczy, tak samo na łydkach, brzuchu, czy kolanach - dodam, że nie był to stały świąt, ale chwilowy co jakiś czas - nie mocny, tylko lekki. Na plecach również mnie zaczęło swędzieć - pod koniec listopada wszystko z plecami było w porządku, ale jak pojechałem do domu rodzinnego na weekend, to po założeniu koszulki wypranej tam w domu, po powrocie do mojego mieszkania - około trzy godziny jazdy - miałem czerwone plecy, więc podejrzewam, że nadal miałem podrażnioną skórę po tych maściach i może ten płyn do prania mi zaszkodził. Teraz piorę wszystko białym jeleniem i jest dobrze. W każdym razie od pierwszej wizyty gdzie stwierdzono, że nie mam żadnych objawów nie pojawiają się żadne norki, żadne wypukłe pęcherzyki itp. Dwa tygodnie temu zaczęło mnie swędzieć nawet czoło i skóra pod włosami na głowie (był to tylko lekki świąt, ale jednak) - pojawił mi się lekki trądzik grzybiczy na twarzy (na pośladkach i podudziach też miałem jakieś krostki). Dermatolog mówił, że swędzenie po wyleczeniu świerzbu może trwać nawet do kilku miesięcy (zalecił żebym smarował się balsamem), a trądzik to reakcja na stres - rzeczywiście przez ostatnie miesiące bardzo się stresowałem, że mi to nie przejdzie, właściwie to tydzień temu dopiero wrzuciłem na luz i od razu zaczął mi ten trądzik przechodzić. Stres potwierdziły też badania krwi - wszystkie parametry w normie, jedynie kortyzol podwyższony: z rana miałem 735 nmol/l. Krostki na pośladkach i podudziach mi poschodziły - nic mnie już tam nie swędzi. Do mycia głowy stosuje teraz Zoxin Med. W tym momencie jestem bliski normy, tzn. swędzenie się rzadko pojawia. Czasami mnie gdzieś jeszcze zaswędzi, np. na brzuchu, gdy chodzę po dworze - jest to jednak minimalny świąt, prawie nieodczuwalny, podejrzewam, że może jeszcze skóra nie jest w idealnej formie i od ocierania się od ubrań tak jest (jak patrzę na brzuch to nic nie wiedzę poza kilkoma malutkimi zaczerwienieniami, które ciężko dostrzec, w miejscu wyrastających włosków - tak jakby mini zapalenie mieszków włosowych).
Dwie podejrzane dla mnie rzeczy to:
-Pod koniec listopada pojawiły mi się takie jakby dwie wypukłości w okolicy dużego palca u stóp gdzie miałem wcześniej świerzb. Nie dokładnie to samo miejsce, ale obok. Najpierw mnie tam przez dwa tygodnie łaskotało (nie swędziało tylko łaskotało), później pojawiły się te wypukłości i po jakimś czasie zniknęły. Dermatolog stwierdził, że była to reakcja podrażnionej skóry.
-Na dłoniach co jakiś czas pojawiają mi się nadal pęcherzyki. Zauważyłem je pierwszy raz, gdy zacząłem się dokładniej przyglądać dłoniom, gdy dowiedziałem się, że mam świerzb. Nie są to wypukłe pęcherzyki tak jak przy świerzbie - są płaskie, malutkie, ledwo dostrzegalne, trzeba się przyjrzeć żeby je zauważyć, wyglądają jakby w środku była woda. Po pojawieniu się jednego dnia, następnego dnia robią się ciemniejsze i po jakimś czasie znikają. Może są to potówki, które może mam od zawsze a, których wcześniej po prostu nie dostrzegałem, bo nie przyglądałem się dłoniom? A może nadal jakaś reakcja na martwe świerzbowce czy odchody? Nie swędzą mnie, nie pieką, ale wiem kiedy się pojawiają, ponieważ odczuwam lekkie ukłucie przed tym jak się pojawią. Pojawiają się pojedyncze sztuki raz na kilka dni. Raz pojawiły mi się na prawej dłoni trzy obok siebie ułożone w linii - to było bardzo podejrzane, ale też nie swędziały, ani nie piekły i po jakimś czasie zniknęły.
Z tego co stosuję teraz na co dzień to:
-suplementy: witamina C, witamina D, magnez, omega 369, olej z nasion wiesiołka,
-Jovesto - przepisane od Pani dermatolog - mam brać przez 30 dni, 1 tabletka dziennie (biorę już 2 tygodnie),
-balsam Allergika,
-krem do dłoni na suchą skórę: CeroBaza.
Pytanie jest takie: czy te pęcherzyki to nadal może być świerzb? Przypomnę, że co dwa tygodnie chodzę do dermatologa i od ponad miesiąca nie mam widocznych żadnych norek, wypukłych pęcherzyków, dłonie mnie nie swędzą. Czy jest to możliwe, żeby mieć świerzb, który nie drąży widocznych norek? Może powinienem wziąć jeszcze raz profilaktycznie tabletki Posela?
Na początku sierpnia tego roku zauważyłem na dłoniach pewne zaczerwienienia, małe ranki oraz wypukłe pęcherzyki (tylko na dłoniach, cała reszta w normie). Ignorowałem to (jeszcze nie wiedziałem wtedy, że to świerzb), pomyślałem, że samo przejdzie - lekko swędziało, w nocy normalnie spałem bez problemów (i przez całą dalszą historię również spałem bez problemów jakby co). Pod koniec sierpnia jechałem na wakacje, przed wyjazdem ten sam stan, czyli kilka ranek na dłoniach i tyle, w jednym miejscu delikatnie swędział mnie jeszcze brzuch (po prawej stronie). Na wakacjach byłem dwa tygodnie na południu Europy, świerzb nie uprzykrzał mi życia, po prostu lekko swędziały mnie dłonie. Po powrocie odczekałem jeszcze dwa tygodnie, jedne norki i wypukłe pęcherzyki poschodziły, pojawiły się inne (w małych ilościach, nie rzucało się to w oczy). Po dwóch tygodniach poszedłem pierwszy raz do dermatologa i okazało się, że to świerzb (nawet nie wiedziałem wtedy co to jest). Pani przepisała mi Infectoscab oraz Advantan, a także zaleciła aby wszystko prać codziennie, zmieniać pościel, chować wyprane rzeczy do worków na kilka dni itd. Do wszystkiego się stosowałem, dodatkowo łóżko pokryłem folią malarską, aby świerzb nie dostał się do materiału. Po wysmarowaniu się całym Infectoscabem na co najmniej 8 godzin wysypało mnie, miałem wszędzie krostki i mnie wszystko swędziało - z tego co wiem, to w miarę normalne, że po Infectoscabie jest taka reakcja - miałem podrażnienia skóry w miejscach gdzie najczęściej się ona ociera o ubrania, czyli w pasie, na pośladkach na podudziach itp. Z czasem te podrażnienia przechodziły. Po dwóch tygodniach poszedłem ponownie do dermatologa, objawy nadal gdzieniegdzie były, więc ponownie przepisał mi Infectoscab, ponownie się wysmarowałem i ponownie była wysypka. Za dwa tygodnie kolejna wizyta i tym razem objawy były zauważone tylko na dłoniach oraz na prawej stopie w okolicach dużego palca. Tym razem dostałem tabletki Posela oraz maść siarkową (chyba 20%). Wziąłem 4 tabletki na noc i później przez dwa tygodnie do kolejnej wizyty smarowałem dłonie oraz stopy. Maść siarkowa była dosyć drażniąca dla mnie - miałem od niej zaczerwienione dłonie w niektórych miejscach. Na kolejnej wizycie zauważona została ostatnia norka na boku prawej dłoni. Dostałem ponownie maść siarkową i ponownie smarowałem dłonie i stopy (w międzyczasie oczywiście cały czas trzymałem się prania rzeczy codziennie, folia na łóżku i fotelach itd.). W międzyczasie smarowałem się jeszcze cały emulsją z benzoesanem benzylu 25% (zużyłem dwie butelki). W połowie listopada była pierwsza wizyta, na której stwierdzono, że jestem czysty. Poszedłem jeszcze do drugiego dermatologa następnego dnia, żeby porównać opinie i również to potwierdził. Po dwóch tygodniach poszedłem ponownie kontrolnie i ponownie stwierdził, że wszystko jest dobrze. Ostatni raz byłem tydzień temu (poszedłem do dermatologa, do którego chodziłem regularnie i ponownie do drugiego aby porównać opinie) - ta sama diagnoza: wszystko dobrze.
I teraz czemu w ogóle pisze to pytanie skoro diagnoza jest pozytywna. Otóż do zeszłego tygodnia jeszcze w miarę często gdzieniegdzie mnie swędziało. Swędziało mnie np. na owłosionych częściach przedramion gdzie nie widziałem żadnych podejrzanych rzeczy, tak samo na łydkach, brzuchu, czy kolanach - dodam, że nie był to stały świąt, ale chwilowy co jakiś czas - nie mocny, tylko lekki. Na plecach również mnie zaczęło swędzieć - pod koniec listopada wszystko z plecami było w porządku, ale jak pojechałem do domu rodzinnego na weekend, to po założeniu koszulki wypranej tam w domu, po powrocie do mojego mieszkania - około trzy godziny jazdy - miałem czerwone plecy, więc podejrzewam, że nadal miałem podrażnioną skórę po tych maściach i może ten płyn do prania mi zaszkodził. Teraz piorę wszystko białym jeleniem i jest dobrze. W każdym razie od pierwszej wizyty gdzie stwierdzono, że nie mam żadnych objawów nie pojawiają się żadne norki, żadne wypukłe pęcherzyki itp. Dwa tygodnie temu zaczęło mnie swędzieć nawet czoło i skóra pod włosami na głowie (był to tylko lekki świąt, ale jednak) - pojawił mi się lekki trądzik grzybiczy na twarzy (na pośladkach i podudziach też miałem jakieś krostki). Dermatolog mówił, że swędzenie po wyleczeniu świerzbu może trwać nawet do kilku miesięcy (zalecił żebym smarował się balsamem), a trądzik to reakcja na stres - rzeczywiście przez ostatnie miesiące bardzo się stresowałem, że mi to nie przejdzie, właściwie to tydzień temu dopiero wrzuciłem na luz i od razu zaczął mi ten trądzik przechodzić. Stres potwierdziły też badania krwi - wszystkie parametry w normie, jedynie kortyzol podwyższony: z rana miałem 735 nmol/l. Krostki na pośladkach i podudziach mi poschodziły - nic mnie już tam nie swędzi. Do mycia głowy stosuje teraz Zoxin Med. W tym momencie jestem bliski normy, tzn. swędzenie się rzadko pojawia. Czasami mnie gdzieś jeszcze zaswędzi, np. na brzuchu, gdy chodzę po dworze - jest to jednak minimalny świąt, prawie nieodczuwalny, podejrzewam, że może jeszcze skóra nie jest w idealnej formie i od ocierania się od ubrań tak jest (jak patrzę na brzuch to nic nie wiedzę poza kilkoma malutkimi zaczerwienieniami, które ciężko dostrzec, w miejscu wyrastających włosków - tak jakby mini zapalenie mieszków włosowych).
Dwie podejrzane dla mnie rzeczy to:
-Pod koniec listopada pojawiły mi się takie jakby dwie wypukłości w okolicy dużego palca u stóp gdzie miałem wcześniej świerzb. Nie dokładnie to samo miejsce, ale obok. Najpierw mnie tam przez dwa tygodnie łaskotało (nie swędziało tylko łaskotało), później pojawiły się te wypukłości i po jakimś czasie zniknęły. Dermatolog stwierdził, że była to reakcja podrażnionej skóry.
-Na dłoniach co jakiś czas pojawiają mi się nadal pęcherzyki. Zauważyłem je pierwszy raz, gdy zacząłem się dokładniej przyglądać dłoniom, gdy dowiedziałem się, że mam świerzb. Nie są to wypukłe pęcherzyki tak jak przy świerzbie - są płaskie, malutkie, ledwo dostrzegalne, trzeba się przyjrzeć żeby je zauważyć, wyglądają jakby w środku była woda. Po pojawieniu się jednego dnia, następnego dnia robią się ciemniejsze i po jakimś czasie znikają. Może są to potówki, które może mam od zawsze a, których wcześniej po prostu nie dostrzegałem, bo nie przyglądałem się dłoniom? A może nadal jakaś reakcja na martwe świerzbowce czy odchody? Nie swędzą mnie, nie pieką, ale wiem kiedy się pojawiają, ponieważ odczuwam lekkie ukłucie przed tym jak się pojawią. Pojawiają się pojedyncze sztuki raz na kilka dni. Raz pojawiły mi się na prawej dłoni trzy obok siebie ułożone w linii - to było bardzo podejrzane, ale też nie swędziały, ani nie piekły i po jakimś czasie zniknęły.
Z tego co stosuję teraz na co dzień to:
-suplementy: witamina C, witamina D, magnez, omega 369, olej z nasion wiesiołka,
-Jovesto - przepisane od Pani dermatolog - mam brać przez 30 dni, 1 tabletka dziennie (biorę już 2 tygodnie),
-balsam Allergika,
-krem do dłoni na suchą skórę: CeroBaza.
Pytanie jest takie: czy te pęcherzyki to nadal może być świerzb? Przypomnę, że co dwa tygodnie chodzę do dermatologa i od ponad miesiąca nie mam widocznych żadnych norek, wypukłych pęcherzyków, dłonie mnie nie swędzą. Czy jest to możliwe, żeby mieć świerzb, który nie drąży widocznych norek? Może powinienem wziąć jeszcze raz profilaktycznie tabletki Posela?
Hej,
jestem pod wrażeniem Pana szczegółowego opisu zmian skórnych i odczuć przez ostatnie miesiące Pana schorzenia. Prawidłowe przestrzeganie zaleceń dermatologa (dermatologów) doprowadziło do wyleczenia niejednokrotnie uciążliwego świerzbu. Jestem pełna podziwu, że próbuje Pan doszukiwać się norek świerzbowca, tak rzadko diagnozowanych przez specjalistów. Proszę pamiętać, że nawet przez kilka tygodni mogą utrzymywać się odczucia swędzenia po wyleczonym świerzbie. Proszę również nie dopasowywać objawów m.in. swędzenia wyczytanych w internecie do swoich odczuć. Proponuję jeszcze 1 do 2 tygodni natłuszczać skórę emolientami, np Emolium P lub Sedacalm krem w celu załagodzenia objawów.
Pozdrawiam
jestem pod wrażeniem Pana szczegółowego opisu zmian skórnych i odczuć przez ostatnie miesiące Pana schorzenia. Prawidłowe przestrzeganie zaleceń dermatologa (dermatologów) doprowadziło do wyleczenia niejednokrotnie uciążliwego świerzbu. Jestem pełna podziwu, że próbuje Pan doszukiwać się norek świerzbowca, tak rzadko diagnozowanych przez specjalistów. Proszę pamiętać, że nawet przez kilka tygodni mogą utrzymywać się odczucia swędzenia po wyleczonym świerzbie. Proszę również nie dopasowywać objawów m.in. swędzenia wyczytanych w internecie do swoich odczuć. Proponuję jeszcze 1 do 2 tygodni natłuszczać skórę emolientami, np Emolium P lub Sedacalm krem w celu załagodzenia objawów.
Pozdrawiam
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.