Dzień dobry, Od 8 m-cy współżyje ze swoim partnerem i on nigdy nie osiągnął orgazmu, pomimo dość d
Dzień dobry, Od 8 m-cy współżyje ze swoim partnerem i on nigdy nie osiągnął orgazmu, pomimo dość długich stosunków, które stają się dla mnie męczące. Problemów z erekcją nie ma. Nie mieszkamy razem i stosunki nie są regularne. Zapytany czy już zdarzało się to w przeszłości odpowiada twierdząco oraz że przy regularnym współżyciu mu to mija. Czy to jest normalne? Czy możemy być niedopasowani seksualnie? Nigdy nie spotkałam się z takim stanem rzeczy. Partner ma 32 lata.
3 odpowiedzi
Może być tak, że partner doświadcza tzw. opóźnionego wytrysku — czyli sytuacji, w której mimo prawidłowej erekcji osiągnięcie orgazmu jest bardzo trudne lub niemożliwe. U części mężczyzn pojawia się to okresowo i może mieć związek z nieregularnym współżyciem, wysoką kontrolą pobudzenia, stresem, nawykami masturbacyjnymi lub wcześniejszym stylem stymulacji. To, że w przeszłości przy częstszym współżyciu problem ustępował, sugeruje, że mechanizm może być regulacyjny, a nie trwały. Sam brak orgazmu przy zachowanej erekcji nie oznacza automatycznie niedopasowania seksualnego. Warto spokojnie porozmawiać o tym, jakiej stymulacji potrzebuje, czy pojawia się presja "muszę mieć orgazm" i czy nie nasila to trudności oraz czy problem występuje również przy masturbacji. Jeśli sytuacja jest dla Państwa obciążająca, zasadna może być konsultacja u seksuologa — opóźniony wytrysk jest trudnością, z którą pracuje się skutecznie. Nie jest to rzadkie zjawisko i nie musi oznaczać braku pożądania ani problemu w relacji. Powyższa odpowiedź nie jest diagnozą i nie zastępuje wizyty u specjalisty. Pozdrawiam serdecznie, Simona Bottari (psycholog- seksuolog, psychoterapeuta CBT w trakcie certyfykacji)
Dzień dobry, to, co Pani opisuje, nazywane jest opóźnionym wytryskiem (lub anorgazmią sytuacyjną). Rzeczywiście nie jest to najczęstszy problem seksualny, ale na pewno nie jest to nic wyjątkowego. Zdarza się częściej, niż mogłoby się wydawać, po prostu rzadziej się o tym mówi. To, że problem ustępuje przy regularnym współżyciu, jest tu ważną wskazówką. Sugeruje to, że przyczyna może leżeć bardziej w czynnikach sytuacyjnych i psychicznych niż fizjologicznych: np. w stresie związanym z nieregularnością kontaktów, presji "wydajności" przy rzadszych spotkaniach, czy napięciu związanym z samą sytuacją (mieszkanie osobno i rzadsze spotkania mogą zwiększać presję, by "wypadło dobrze"). Nie oznacza to automatycznie niedopasowania seksualnego, to raczej konkretny mechanizm do zrozumienia i przepracowania. Warto jednak, żeby Pani partner skonsultował to indywidualnie lub Państwo razem z seksuologiem. Ten będzie mógł dokładniej ustalić, czy w grę wchodzą czynniki czysto psychologiczne, czy coś, co warto zbadać także medycznie.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

