Dzień dobry . Od 20 lat cierpię na ZOK (kiedyś zwane nerwicą natrećtw). Przynajmniej od tego czasu
Dzień dobry . Od 20 lat cierpię na ZOK (kiedyś zwane nerwicą natrećtw). Przynajmniej od tego czasu mam diagnozę - bo swoje małe rytuały miałem od podstawówki. Te 20 lat to ciągła walka - SSRI (paroksetyna, seratlina), paroksetyna w dawce 40-60 mg biorę już z 10 lat, terapia poznawczo behawioralna (już od 15 lat), terapie grupowe (kilka różnych), w międzyczasie sporo sukcesów zawodowych i osobistych, parę porażek też sie trafiło. Małżeństwo, dziecko, studia i własne mieszkanie. Problem w tym że tak jak moim zdaniem posiadam całkiem konkretny wgląd w swoją osobowość, psychikę i schematy myślenia, tak natręctwa cały czas mi towarzyszą - czasem nie dają mi żyć, a czasem są schowane na ławce rezerwowych. Ale chcialbym jeszcze trochę powalczyć z tą chorobą. Obecnie w rozmowach z moim psychiatrą rozważam 3 opcje, są to : zmiana leków na klomipraminę, dodanie leków off label takich jak np memantyna oraz odbycie terapii takich jak przezczaszkowa stymulacja mózgu. 1 opcja jest najłatwiejsza, 2 pozostałe to koszty i trochę eksperymentowanie na samym sobie bo nie ma zadnych gwarancji że to pomoże Prosiłbym o szczere opinie lekarzy co z tego ma sens, a co go nie ma. Pozdrawiam
0 odpowiedzi
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.