Dzień Dobry. Może napiszę najpierw coś o sobie. Mam niecałe 30 lat, jestem alkoholikiem (ok 10 lat
1
odpowiedzi
może napiszę najpierw coś o sobie. Mam niecałe 30 lat, jestem alkoholikiem (ok 10 lat picia, dużo bardzo intensywnych ciągów). Obecnie uczęszczam na terapię uzależnień. Z jednodniową wpadką nie piję rok, moje zapicie miało miejsce cztery miesiące temu.
Moje pytanie dotyczy problemów ze snem. Otóż od kilku towarzyszą mi mniejszą lub większe zaburzenia snu. Po ciągach alkoholowych potrafiłem nie spać nawet ponad 100 godzin, zdarzyło się to nie raz . Pózniej, kiedy nie piłem potrafiłem spać w miarę dobrze. W ostatnim czasie kiedy moja sytuacja życiowa zaczęła się powoli normować, sen zaczął się pogarszać. Od prawie dwóch miesięcy śpię średnio max. 4 godziny. Wybudzam się zwykle w okolicach godziny 2.00 i mam już po spaniu. Przez miesiąc brałem na sen lek trittico przepisany przez psychiatrę w poradni uzależnień. Niewiele mi on dawał, a wystąpiły poważne skutki uboczne. Dwa tygodnie po zaprzestaniu brania leku zaczęły się problemy u których pisałem wyżej. Wcześniej również potrafiłem się wybudzać, ale między 4.00 a 5.00, a teraz jest znacznie gorzej. Moje pytania są takie.
- Czy trittico mogło wywołać taki stan?
- Jak długo może on trwać?
- Czy przyjedzie mi to samo?
Nie czuję się jakoś fatalnie, bo pracuje i wypełniam swoje obowiązki, ale taka ilość snu jest jednak bardzo mała i mocno mnie martwi. Przykro jest leżeć od 2.00 w nocy przez kilka godzin, kiedy mógłbym po prostu spać. Dodam, że psychiatra stwierdziła mi też zaburzenia adaptacyjne depresyjne. Nie wiem czy to może też wpływać na sen. W okresach gorszego samopoczucia psychicznego spałem w końcu lepiej niż teraz.
Bardzo proszę o opinię, a nie tylko odesłanie do psychiatry w poradni uzależnień, do której kompetencji nie mam zaufania.
Moje pytanie dotyczy problemów ze snem. Otóż od kilku towarzyszą mi mniejszą lub większe zaburzenia snu. Po ciągach alkoholowych potrafiłem nie spać nawet ponad 100 godzin, zdarzyło się to nie raz . Pózniej, kiedy nie piłem potrafiłem spać w miarę dobrze. W ostatnim czasie kiedy moja sytuacja życiowa zaczęła się powoli normować, sen zaczął się pogarszać. Od prawie dwóch miesięcy śpię średnio max. 4 godziny. Wybudzam się zwykle w okolicach godziny 2.00 i mam już po spaniu. Przez miesiąc brałem na sen lek trittico przepisany przez psychiatrę w poradni uzależnień. Niewiele mi on dawał, a wystąpiły poważne skutki uboczne. Dwa tygodnie po zaprzestaniu brania leku zaczęły się problemy u których pisałem wyżej. Wcześniej również potrafiłem się wybudzać, ale między 4.00 a 5.00, a teraz jest znacznie gorzej. Moje pytania są takie.
- Czy trittico mogło wywołać taki stan?
- Jak długo może on trwać?
- Czy przyjedzie mi to samo?
Nie czuję się jakoś fatalnie, bo pracuje i wypełniam swoje obowiązki, ale taka ilość snu jest jednak bardzo mała i mocno mnie martwi. Przykro jest leżeć od 2.00 w nocy przez kilka godzin, kiedy mógłbym po prostu spać. Dodam, że psychiatra stwierdziła mi też zaburzenia adaptacyjne depresyjne. Nie wiem czy to może też wpływać na sen. W okresach gorszego samopoczucia psychicznego spałem w końcu lepiej niż teraz.
Bardzo proszę o opinię, a nie tylko odesłanie do psychiatry w poradni uzależnień, do której kompetencji nie mam zaufania.
Trzeba pamiętać, że Trittico to stosunkowo silny lek przeciwdepresyjny. Być może zaburzenia snu o których Pan pisze są wynikiem choroby współistniejącej z uzależnieniem? I tu, niestety, muszę Pana odesłać do psychiatry. Niekoniecznie w poradni leczenia uzależnień. Pozdrawiam.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.