Dzień dobry , moim problemem jaki od młodości mnie prześladuje to notoryczne kłamanie, oraz oczernan
1
odpowiedzi
Moim problemem jaki od młodości mnie prześladuje to notoryczne kłamanie, oraz oczernanie innych wprowadzenie ludzi w błąd dzięki czemu czuje satysfakcje, nie czuje konsekfencji , kiedy wychodze między ludzi czuje strach że odkryją moje prawdziwe oblicze, nie rozmawiam praktycznie w cale cąłymi dniami spędzał bym czas w pokoju , męczac innych, nie odnalazłem swojej zyciowej pasji , nic mnie nie interesuje , mam 20 lat , czuje sie uwstecznionym neadertalczykiem , ranie do okoła wszyskich , wypowiadam sie bardzo prostymi słowami, nie miałem chęci do nauki iz mnie to nudziło tak jak i praca , emocje jakie sie pojawiają są 30 sekudnowe z dnia na dzień mam odmienne zachowanie, jednego dnia będe cały radosny, drugiego dnia bez uczuć podły, wierze w wszystko kto coś mi powie, nie chce słuchać uważam że tylko ja mam racje , jest to straszne , ciąga gonitwa myśli jak skłamac lub znalesć wymówkę , cieżko jest mi to zmenić, brak motywacji ,, rodzice namawali mnie bym poszedeł do koscioła lecz to nie pomogło
cały miesiac luty popadałem w derpesje . odbiło sie to na zwiazku który oparłem na kłamstwie dostrzegam tylko złe rzeczy , nie dopusczam do siebie faktu że ktoś jest lepszy od mnie , ogromny egoizm , prosze o pomoc....
od małego wychowywałem sie na małej wsi , z młodsza siostra chodziłem razem do szkoły, traume jaka przeżywałem to brak taty , ciągłe kłótnie w domu , , gdize widziałem dziadka aklholika, do tego cały czas zabijałem czas grajac na komputerze, w gimnazjum miałem bardzo mało znajomyuch w zawodowej szkole poczułem sie lepiej otaczałem sie znajomymi których kłamałem , i faforyzowałem siebie , jestem ciągle zmęczony swoim charakterem z któym juz nie jestem w stanie nic zrobić potrzebuje pomocy chęci i determinacji by wyjsc na ludzi...
cały miesiac luty popadałem w derpesje . odbiło sie to na zwiazku który oparłem na kłamstwie dostrzegam tylko złe rzeczy , nie dopusczam do siebie faktu że ktoś jest lepszy od mnie , ogromny egoizm , prosze o pomoc....
od małego wychowywałem sie na małej wsi , z młodsza siostra chodziłem razem do szkoły, traume jaka przeżywałem to brak taty , ciągłe kłótnie w domu , , gdize widziałem dziadka aklholika, do tego cały czas zabijałem czas grajac na komputerze, w gimnazjum miałem bardzo mało znajomyuch w zawodowej szkole poczułem sie lepiej otaczałem sie znajomymi których kłamałem , i faforyzowałem siebie , jestem ciągle zmęczony swoim charakterem z któym juz nie jestem w stanie nic zrobić potrzebuje pomocy chęci i determinacji by wyjsc na ludzi...
Może pomóc długoterminowa terapia psychologiczna. Nie ma farmaceutyku na Pana problemy. Pozdrawiam.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.