Dzień dobry Mam 28 lat i odkąd pamiętam mam niesymetryczne, opadające powieki górne. Na jednym oku
1
odpowiedzi
Dzień dobry
Mam 28 lat i odkąd pamiętam mam niesymetryczne, opadające powieki górne. Na jednym oku bardziej na drugim mniej. Opadanie powieki jest u mnie wrodzone. U każdego członka mojej rodziny występuje ten problem. U jednych opadają obie powieki, u drugich jedna. Jest to problem czysto estetyczny, nie mam ograniczonego pola widzenia. Byłam już na konsultacji u chirurga/lekarza wykonującego zabiegi medycyny estetycznej. Pan doktor patrząc na mnie zza biurka powiedział, że taka moja uroda, i jak będę po 50 mogę wykonać zabieg blefaroplastyki. Na pytanie czy istnieją inne metody np. toksyna botulinowa, które przynajmniej na chwilę ukryją ten defekt usłyszałam, że nie. Czułam się jak natręt który bez sensu zajmuję lekarzowi czas nieistotną sprawą. Po pewnym czasie ( około pół roku ) poszłam do innego lekarza w celu wykonania toksyny botulinowej. Lekarz przeprowadził konsultację, zabieg wykonano, i efekt był zadowalający, ale krótkotrwały, tak jak uprzedził mnie lekarz. Zastanawiam się, czy ma sens pójście do innego chirurgia z tym samym pytaniem ( liczę się z tym , że faktycznie w moim przypadku, w tym momencie nie ma żadnego sensownego, i bezpiecznego rozwiązania ) , czy robienie co jakiś czas toksyny botulinowej, i czekanie 22 lata? Zdaję sobie sprawę, że nikt nie udzieli mi wyczerpującej odpowiedzi na podstawie wiadomości tekstowej, i najlepiej byłoby pójść na konsultację, ale nie chcę ponownie czuć się w gabinecie jak natręt który zajmuję lekarzowi czas.
Mam 28 lat i odkąd pamiętam mam niesymetryczne, opadające powieki górne. Na jednym oku bardziej na drugim mniej. Opadanie powieki jest u mnie wrodzone. U każdego członka mojej rodziny występuje ten problem. U jednych opadają obie powieki, u drugich jedna. Jest to problem czysto estetyczny, nie mam ograniczonego pola widzenia. Byłam już na konsultacji u chirurga/lekarza wykonującego zabiegi medycyny estetycznej. Pan doktor patrząc na mnie zza biurka powiedział, że taka moja uroda, i jak będę po 50 mogę wykonać zabieg blefaroplastyki. Na pytanie czy istnieją inne metody np. toksyna botulinowa, które przynajmniej na chwilę ukryją ten defekt usłyszałam, że nie. Czułam się jak natręt który bez sensu zajmuję lekarzowi czas nieistotną sprawą. Po pewnym czasie ( około pół roku ) poszłam do innego lekarza w celu wykonania toksyny botulinowej. Lekarz przeprowadził konsultację, zabieg wykonano, i efekt był zadowalający, ale krótkotrwały, tak jak uprzedził mnie lekarz. Zastanawiam się, czy ma sens pójście do innego chirurgia z tym samym pytaniem ( liczę się z tym , że faktycznie w moim przypadku, w tym momencie nie ma żadnego sensownego, i bezpiecznego rozwiązania ) , czy robienie co jakiś czas toksyny botulinowej, i czekanie 22 lata? Zdaję sobie sprawę, że nikt nie udzieli mi wyczerpującej odpowiedzi na podstawie wiadomości tekstowej, i najlepiej byłoby pójść na konsultację, ale nie chcę ponownie czuć się w gabinecie jak natręt który zajmuję lekarzowi czas.
Szanowna Pani, rozumiem Pani problem i zdaję sobie sprawę z jego uporczywości. Jeśli toksyna botulinowa jest nieskuteczna, lub skuteczna krótkotrwale - można rozważyć blefaroplastykę wcześniej, niż w wieku 50 lat. Rozsądnym byłoby zasięgnięcie informacji od specjalisty, który się tym zajmuje. Polecam zatem konsultację w klinice, która zajmuje się blefaroplastyką. Być może uzyska Pani satysfakcjonującą propozycję dalszego postępowania. Pozdrawiam serdecznie, trzymam kciuki.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.