Kobieta, 25 lat, introweryczka.Ponad 2 miesiące temu byłam przygnębiona, było mi tru
3
odpowiedzi
Kobieta, 25 lat, introweryczka.
Ponad 2 miesiące temu byłam przygnębiona, było mi trudno podejmować decyzje i nie potrafiłam pozbierać myśli. Od 8 tygodni przyjmuję zalecony przez lekarza psychiatrę lek Cital. Opis pierwszej wizyty mówił o "zaburzeniach asocjacyjnych". Czuję się znacznie lepiej, widzę sens i możliwości przed sobą. Mam jednak problem z określaniem własnych uczuć. W okresie nasilenia "depresyjnego" stanu zerwałam z chłopakiem i mimo, że minęły już około 3 miesiące wciąż nie wiem co czuję. Wiem, że za nim tęsknie, ale nie potrafię zdefiniować swoich uczuć, jestem obojętna, nigdy sama do niego nie zaczynam pisać. Dodam, że nie chodziłam na psychoterapie, korzystam jedynie z konsultacji z psychiatrą.
Czy któryś z szanownych specjalistów jest w stanie podpowiedzieć co powinnam zrobić i czym może być spowodowany mój stan (obojętność)?
Ponad 2 miesiące temu byłam przygnębiona, było mi trudno podejmować decyzje i nie potrafiłam pozbierać myśli. Od 8 tygodni przyjmuję zalecony przez lekarza psychiatrę lek Cital. Opis pierwszej wizyty mówił o "zaburzeniach asocjacyjnych". Czuję się znacznie lepiej, widzę sens i możliwości przed sobą. Mam jednak problem z określaniem własnych uczuć. W okresie nasilenia "depresyjnego" stanu zerwałam z chłopakiem i mimo, że minęły już około 3 miesiące wciąż nie wiem co czuję. Wiem, że za nim tęsknie, ale nie potrafię zdefiniować swoich uczuć, jestem obojętna, nigdy sama do niego nie zaczynam pisać. Dodam, że nie chodziłam na psychoterapie, korzystam jedynie z konsultacji z psychiatrą.
Czy któryś z szanownych specjalistów jest w stanie podpowiedzieć co powinnam zrobić i czym może być spowodowany mój stan (obojętność)?
Myślę że warto skorzystać z konsultacji z psychoterapeuta i szerzej omówić problem, jednocześnie przygladać się się swoim emocjom w różnych sytuacjach.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Witam. Myślę, że dobrym rozwiązaniem było by rozpocząć terapię, aby poprzyglądać się, temu, co się w Pani dzieje, skąd trud z wyrażaniem emocji. I podjąć nad tym pracę.
Szanowna Pani,
To, co Pani opisuje, może mieć związek z aleksytymią, czyli trudnością w rozpoznawaniu i nazywaniu własnych emocji. Nie jest to samodzielne zaburzenie, lecz raczej cecha, która może towarzyszyć różnym stanom psychicznym, m.in. depresji, zaburzeniom lękowym, osobowościowym czy ze spektrum autyzmu (ASD). Często pojawia się również po okresach silnego stresu lub obniżenia nastroju, gdy psychika „chroni się” przed nadmiarem emocji, wyciszając ich odczuwanie.
Dobrze, że przyjmuje Pani leczenie farmakologiczne i zauważa poprawę – to bardzo ważny krok. Kolejnym etapem może być psychoterapia, szczególnie w nurcie poznawczo-behawioralnym (CBT), DBT lub terapii schematów, gdzie nauczy się Pani lepiej rozpoznawać i rozumieć swoje uczucia, reagować na nie adekwatnie oraz odbudować kontakt z emocjami po okresie ich „zamrożenia”. Pomocna bywa również terapia oparta na uważności (mindfulness), która uczy zauważania emocji w ciele i myślach bez oceniania, a także nurt psychodynamiczny.
Warto też wprowadzić kilka prostych praktyk na co dzień: prowadzenie dziennika emocji, obserwacja reakcji ciała w różnych sytuacjach, próba nazywania uczuć (np. korzystając z listy emocji) czy rozmowy z zaufanymi osobami o tym, co Pani przeżywa.
Podsumowując – Pani stan nie musi oznaczać nic niepokojącego, ale może być sygnałem, że emocjonalna sfera potrzebuje teraz więcej uwagi i wsparcia terapeutycznego. Zachęcam Panią, by rozważyła rozpoczęcie psychoterapii – pomoże Pani lepiej zrozumieć siebie, odzyskać emocjonalną wrażliwość i odbudować relacje w bardziej świadomy sposób.
PS. Określenie „zaburzenia asocjacyjne” oznacza trudności w logicznym łączeniu myśli – czyli zaburzenia tzw. „asocjacji”, czyli skojarzeń pomiędzy poszczególnymi ideami.
W praktyce może to oznaczać, że tok myślenia jest spowolniony, mniej płynny lub mniej spójny. Czasem pojawia się trudność w skupieniu uwagi, formułowaniu myśli albo ich porządkowaniu. Nie chodzi tu o relacje społeczne, lecz właśnie o to, jak Pani myśli są ze sobą powiązane.
Takie zaburzenia mogą występować m.in.:
w przebiegu depresji, kiedy myślenie staje się spowolnione i trudne,
przy zaburzeniach lękowych, gdy umysł skupia się na zagrożeniu,
w zaburzeniach psychotycznych (choć wtedy przyjmują znacznie poważniejszą formę),
lub przejściowo – np. przy silnym stresie, przemęczeniu czy braku snu.
W Pani przypadku lekarz psychiatra prawdopodobnie użył tego określenia, aby opisać trudność w skupieniu i porządkowaniu myśli, które pojawiły się w okresie obniżonego nastroju. Nie jest to trwała diagnoza, a raczej opis objawu, który zwykle ustępuje po poprawie samopoczucia i leczeniu.
O wszelkich zmianach w samopoczuciu i niepokojących objawach proszę niezwłocznie informować lekarza prowadzącego,
Z pozdrowieniami,
OBiałek
To, co Pani opisuje, może mieć związek z aleksytymią, czyli trudnością w rozpoznawaniu i nazywaniu własnych emocji. Nie jest to samodzielne zaburzenie, lecz raczej cecha, która może towarzyszyć różnym stanom psychicznym, m.in. depresji, zaburzeniom lękowym, osobowościowym czy ze spektrum autyzmu (ASD). Często pojawia się również po okresach silnego stresu lub obniżenia nastroju, gdy psychika „chroni się” przed nadmiarem emocji, wyciszając ich odczuwanie.
Dobrze, że przyjmuje Pani leczenie farmakologiczne i zauważa poprawę – to bardzo ważny krok. Kolejnym etapem może być psychoterapia, szczególnie w nurcie poznawczo-behawioralnym (CBT), DBT lub terapii schematów, gdzie nauczy się Pani lepiej rozpoznawać i rozumieć swoje uczucia, reagować na nie adekwatnie oraz odbudować kontakt z emocjami po okresie ich „zamrożenia”. Pomocna bywa również terapia oparta na uważności (mindfulness), która uczy zauważania emocji w ciele i myślach bez oceniania, a także nurt psychodynamiczny.
Warto też wprowadzić kilka prostych praktyk na co dzień: prowadzenie dziennika emocji, obserwacja reakcji ciała w różnych sytuacjach, próba nazywania uczuć (np. korzystając z listy emocji) czy rozmowy z zaufanymi osobami o tym, co Pani przeżywa.
Podsumowując – Pani stan nie musi oznaczać nic niepokojącego, ale może być sygnałem, że emocjonalna sfera potrzebuje teraz więcej uwagi i wsparcia terapeutycznego. Zachęcam Panią, by rozważyła rozpoczęcie psychoterapii – pomoże Pani lepiej zrozumieć siebie, odzyskać emocjonalną wrażliwość i odbudować relacje w bardziej świadomy sposób.
PS. Określenie „zaburzenia asocjacyjne” oznacza trudności w logicznym łączeniu myśli – czyli zaburzenia tzw. „asocjacji”, czyli skojarzeń pomiędzy poszczególnymi ideami.
W praktyce może to oznaczać, że tok myślenia jest spowolniony, mniej płynny lub mniej spójny. Czasem pojawia się trudność w skupieniu uwagi, formułowaniu myśli albo ich porządkowaniu. Nie chodzi tu o relacje społeczne, lecz właśnie o to, jak Pani myśli są ze sobą powiązane.
Takie zaburzenia mogą występować m.in.:
w przebiegu depresji, kiedy myślenie staje się spowolnione i trudne,
przy zaburzeniach lękowych, gdy umysł skupia się na zagrożeniu,
w zaburzeniach psychotycznych (choć wtedy przyjmują znacznie poważniejszą formę),
lub przejściowo – np. przy silnym stresie, przemęczeniu czy braku snu.
W Pani przypadku lekarz psychiatra prawdopodobnie użył tego określenia, aby opisać trudność w skupieniu i porządkowaniu myśli, które pojawiły się w okresie obniżonego nastroju. Nie jest to trwała diagnoza, a raczej opis objawu, który zwykle ustępuje po poprawie samopoczucia i leczeniu.
O wszelkich zmianach w samopoczuciu i niepokojących objawach proszę niezwłocznie informować lekarza prowadzącego,
Z pozdrowieniami,
OBiałek
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.