Dzień dobry, Córka do przedszkola przebywała w większości z dorosłymi. W przedszkolu trafiła na dz
2
odpowiedzi
Dzień dobry,
Córka do przedszkola przebywała w większości z dorosłymi. W przedszkolu trafiła na dzieci które biły i wyzywały inne nie miarkując się w słowach. Niestety mimo moich interwencji nic się nie zmieniało.
W szkole dziecko jest odizolowane. Dużo bierze do siebie i pamięta każdą przykrość. Odnajduje się w książkach jednak kontakty z rówieśnikami stanowią dla niej trudność. Moje tłumaczenie nie przynoszą rezultatu a myśl o kolejnym dniu w szkole rodzi smutek i łzy dziecka. Bardzo proszę o wsparcie.
Córka do przedszkola przebywała w większości z dorosłymi. W przedszkolu trafiła na dzieci które biły i wyzywały inne nie miarkując się w słowach. Niestety mimo moich interwencji nic się nie zmieniało.
W szkole dziecko jest odizolowane. Dużo bierze do siebie i pamięta każdą przykrość. Odnajduje się w książkach jednak kontakty z rówieśnikami stanowią dla niej trudność. Moje tłumaczenie nie przynoszą rezultatu a myśl o kolejnym dniu w szkole rodzi smutek i łzy dziecka. Bardzo proszę o wsparcie.
Dzień dobry,
Czy konsultowała się Pani z psychologiem dziecięcym? Być może wskazana byłaby diagnoza psychologiczna córki, a także udział w Treningu Umiejętności Społecznych (TUS) na którym córka mogłaby nauczyć się radzić sobie z trudnych sytuacjach, nawiązywać zdrowe relacje z rówieśnikami.
Pozdrawiam serdecznie
Magdalena Żurawska
psycholog
Czy konsultowała się Pani z psychologiem dziecięcym? Być może wskazana byłaby diagnoza psychologiczna córki, a także udział w Treningu Umiejętności Społecznych (TUS) na którym córka mogłaby nauczyć się radzić sobie z trudnych sytuacjach, nawiązywać zdrowe relacje z rówieśnikami.
Pozdrawiam serdecznie
Magdalena Żurawska
psycholog
Sytuacja Pani córki to wynik zderzenia wysokiej wrażliwości z traumatycznymi doświadczeniami z przedszkola, które zakodowały w jej mózgu obraz rówieśnika jako kogoś, kto bije i rani, przez co każda interakcja społeczna jest teraz postrzegana jako potencjalny atak. Ucieczka w świat książek to dla niej inteligentna strategia przetrwania, a izolacja w szkole stanowi mur obronny, którego nie zburzą logiczne tłumaczenia, ponieważ lęk przed odrzuceniem jest zapisany głęboko w układzie emocjonalnym, a nie racjonalnym. Aby pomóc dziecku wyjść z tego „zamrożenia”, kluczowe jest podjęcie pracy z terapeutą w ramach Treningu Umiejętności Społecznych (TUS), gdzie w bezpiecznych i kontrolowanych warunkach córka będzie mogła powoli nadpisać złe wspomnienia nowymi, pozytywnymi doświadczeniami z rówieśnikami. Zamiast przekonywać ją, że szkoła jest fajna, warto skupić się na wzmacnianiu jej sprawstwa w sytuacjach domowych i akceptacji jej smutku, co pozwoli jej poczuć, że przynajmniej przy Pani nie musi nosić zbroi. Zapraszam na konsultację – stacjonarną lub online – gdzie wspólnie opracujemy plan małych kroków, które pomogą córce odzyskać poczucie bezpieczeństwa i ograniczyć lęk przed pójściem do szkoły.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.