Czy to jest zespół stresu pourazowego? Witam! W moim życiu wydarzyły się dwie konkretne rzeczy i
1
odpowiedzi
Czy to jest zespół stresu pourazowego?
Witam!
W moim życiu wydarzyły się dwie konkretne rzeczy i zastanawiam się, czy to PTSD, czy może nieprzepracowane emocje... Warto w tym miejscu dodać, iż zawsze wszystko bardzo przeżywam, jestem dosyć wrażliwą osobą.
Pierwsza sytuacja miała miejsce, kiedy przeszłam pewną operację i miałam gips na nodze(mimo, iż przed nią nie wyraziłam zgody na założenie usztywnienia). Na domiar złego męczyłam się całą noc, gdyż nogę miałam bardzo mocno ściśniętą. Później lekarze, pomimo moich krzyków, łez i protestów zmieniali gips jeszcze dwa razy aż po dwóch tygodniach ulegli i postanowili mi więcej tego nie zakładać. Męczyłam się strasznie i wiem, że jakby teraz jakikolwiek ortopeda chciał mi na cokolwiek założyć usztywnienie, to bym się nie zgodziła. To jeszcze nic - teraz do końca życia będę cierpiała na zaburzenia czucia!
Inna rzecz to moja szkoła medyczna, do której chodziłam - byłam dyskryminowana oraz krytykowana przez jedną nauczycielkę oraz kolegę z klasy, do tego widziałam różne drastyczne widoki. Te rzeczy przyczyniły się do rzucenia szkoły i niechęci do jakiejkolwiek pracy z pacjentami. Oznacza to, iż mimo, że interesuję się medycyną, jestem zbyt uprzedzona do pracy z pacjentami, aby myśleć o medycznym kierunku studiów.
To był wstęp, teraz część właściwa - te wszystkie rzeczy ciągle mi stają przed oczami, nie umiem przejść nad tym do porządku dziennego. Ciągle myślę o moich pacjentach(tak, wiem, powinnam mieć dystans, ale nie z moją osobowością), zastanawiam się, czy nadal żyją... Towarzyszy mi poczucie winy, iż nie mogłam im powiedzieć o wynikach badań ani w żaden sposób interweniować, chociaż wiedziałam, że jest bardzo źle. Prawdopodobnie wyleciałabym za to ze szkoły. Czuję niepokój, nie umiem spać. Zdarza się, iż szczególnie ta pierwsza rzecz pojawia mi się w myślach, kiedy już próbuję zasnąć i łzy same cisną się do oczu. Boję się, że jeszcze kiedykolwiek musiałabym to przechodzić... Kiedy ktokolwiek mi mówi, iż powinnam wrócić do tej szkoły medycznej, mam ochotę go strzelić w twarz i wyjść! Czy to są objawy zespołu stresu pourazowego?
Z góry dziękuję za odpowiedź
Witam!
W moim życiu wydarzyły się dwie konkretne rzeczy i zastanawiam się, czy to PTSD, czy może nieprzepracowane emocje... Warto w tym miejscu dodać, iż zawsze wszystko bardzo przeżywam, jestem dosyć wrażliwą osobą.
Pierwsza sytuacja miała miejsce, kiedy przeszłam pewną operację i miałam gips na nodze(mimo, iż przed nią nie wyraziłam zgody na założenie usztywnienia). Na domiar złego męczyłam się całą noc, gdyż nogę miałam bardzo mocno ściśniętą. Później lekarze, pomimo moich krzyków, łez i protestów zmieniali gips jeszcze dwa razy aż po dwóch tygodniach ulegli i postanowili mi więcej tego nie zakładać. Męczyłam się strasznie i wiem, że jakby teraz jakikolwiek ortopeda chciał mi na cokolwiek założyć usztywnienie, to bym się nie zgodziła. To jeszcze nic - teraz do końca życia będę cierpiała na zaburzenia czucia!
Inna rzecz to moja szkoła medyczna, do której chodziłam - byłam dyskryminowana oraz krytykowana przez jedną nauczycielkę oraz kolegę z klasy, do tego widziałam różne drastyczne widoki. Te rzeczy przyczyniły się do rzucenia szkoły i niechęci do jakiejkolwiek pracy z pacjentami. Oznacza to, iż mimo, że interesuję się medycyną, jestem zbyt uprzedzona do pracy z pacjentami, aby myśleć o medycznym kierunku studiów.
To był wstęp, teraz część właściwa - te wszystkie rzeczy ciągle mi stają przed oczami, nie umiem przejść nad tym do porządku dziennego. Ciągle myślę o moich pacjentach(tak, wiem, powinnam mieć dystans, ale nie z moją osobowością), zastanawiam się, czy nadal żyją... Towarzyszy mi poczucie winy, iż nie mogłam im powiedzieć o wynikach badań ani w żaden sposób interweniować, chociaż wiedziałam, że jest bardzo źle. Prawdopodobnie wyleciałabym za to ze szkoły. Czuję niepokój, nie umiem spać. Zdarza się, iż szczególnie ta pierwsza rzecz pojawia mi się w myślach, kiedy już próbuję zasnąć i łzy same cisną się do oczu. Boję się, że jeszcze kiedykolwiek musiałabym to przechodzić... Kiedy ktokolwiek mi mówi, iż powinnam wrócić do tej szkoły medycznej, mam ochotę go strzelić w twarz i wyjść! Czy to są objawy zespołu stresu pourazowego?
Z góry dziękuję za odpowiedź
Zespół stresu pourazowego dotyczy sytuacji skrajnej, przekraczającej przeciętne doznania przeciętnej jednostki. Dotyczy zagrożenia życia własnego, lub bycie świadkiem sytuacji skrajnej takiej, jak cudza śmierć, gwałt, tortury, atak terrorystyczny itp. Gips na nodze, jak i doświadczenia ze szkoły medycznej nie spełniają kryteriów "sytuacji skrajnej". - Myślę, że jest Pani nadwrażliwą osobą, która powinna popracować nad własnymi emocjami. - Samo częste przypominanie sobie sytuacji stresującej nie upoważnia do rozpoznania PTSD. Pozdrawiam.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.