Częste utraty przytomności.
Zazwyczaj brałem dużo do siebie, stresowałem się itp… miałem odruch wymiotny w czasach szkolnych, utrata przytomności u dentysty lub przy pobieraniu krwi. Czas licealny, czy na studiach – był spokój pod tym względem. W sierpniu 2015 straciłem przytomność podczas spaceru na słońcu. Dzień wcześniej wypiłem 5 piw, rano się źle czułem jak to po alkoholu (charakterystyczne takie „puste” odbijanie). Zaczęło mi się robić gorąco w głowę. Miałem uczucie złego samopoczucia i straciłem przytomność. Na pogotowiu stwierdzili, że to przez słońce i alkohol. Dostałem kroplówkę. Dokładnie tydzień później znów źle się czułem. Uczucie zawrotów głowy, duszność. Pojechałem na pogotowie i stalo się to samo – kroplówka i do domu (niech się sam diagnozuje). Chodziłem po lekarzach – neurolog, kardiolog wszystko ok. Miałem krew, EKG, holter, ECHO serca, rezonans głowy. Po tym incydencie źle się czułem z różnymi efektami zależało od dnia, ogólne rozbicie, niepokój, pojawiały się bóle głowy (potylicy), kłucie w klatce piersiowej, „trudność w oddychaniu”. Czasem były dni, że wszystko super aż chciało się żyć. Po 7 miesiącach znów straciłem przytomność. Najpierw delikatne kłucie w klatce, uczucie niepokoju, mrowienie w stopach i za 15-20 min padłem (z oddaniem moczu). Przy tym incydencie był emerytowany lekarz, który stwierdził, że to może być padaczka. Trafiłem znów do neurologa. Biorę Vetirę na razie 2 x 250. Będzie kolejne eeg. Mój ogólny stan w tej chwili jest kiepski, wczoraj położyłem się wcześnie do łóżka, bo źle się czułem delikatne zawroty, uczucie ciężkości na klatce, ataki gorąca potliwość (musiałem odkrywać się na chwilę), jakoś udało się zasnąć. Neurolog przepisał mi też morążan, ale boję się zacząć brać takie tabletki. Dodam, że omdlenie z oddaniem moczu miałem kiedyś też po rutynowym pobieraniu krwi, neurolog powiedział, że taka sytuacja nie jest tylko i wyłącznie kojarzona z padaczką. Jestem zapisany na wizytę do psychiatry, ale mam obawy, że to może być inny powód. Nie muszę mówić, że higiena życia jest kiepska w takim stanie. Moje ewentualne obawy lub sugestie, czy mogą to być przyczyny gastryczne? Np. pasożyty? Czy może tak być, że przy nerwicy stracę przytomność? Dodam, że nie był to jakiś atak paniki. Mam 26 lat. Brak wcześniejszych urazów operacji.
2 odpowiedzi
Problem jest złożony. Może też być tak, że ma Pan 2 albo i 3 sprawy Wizyta u psychiatry jest niezbędna; część objawów może być napadami lęku, nerwicą itd. W ramach objawów konwersyjnych można również tracić przytomność, nawet z drgawkami. I wcale nierzadko zdarza się, że pacjent jest niepotrzebnie leczony na padaczkę. Nawiasem mówiąc Vetira w dawce 2x250 mg jest za mała by mogła działać, w padaczce stosuje się co najmniej 2x750 mg ( u dorosłego człowieka). Napady padaczki mają to do siebie, że zawsze przebiegają wg tego samego schematu, a z tego co Pan pisze jest różnie. Mozarin jak i inne leki przeciwpadaczkowe nowej generacji jest lekiem bezpiecznym i dobrze tolerowanym, nie ma powodów do niepokoju. Lepiej jednak by lek przeciwdepresyjny przepisał psychiatra, leki te mają różne dodatkowe działanie, które wykorzystuje się w leczeniu. Czyli trzeba dobrze znać profil działania leku, wtedy jest najskuteczniejszy. Wizyta u psychiatry i zastosowanie odpowiedniego leczenia pozwoli " uspokoić" Pana emocje, wtedy będzie wiadomo co jest rzeczywiście problemem ciała co wynikało z psychiki Z psychiatrów polecam dr Dariusza Wasilewskiego " Psychomedica", od lat zajmuje się tego typu schorzeniami i potrafi skutecznie leczyć. Powinien Pan też poszerzyć diagnostykę o hormony tarczycy, wapn zjonizowany i próbę tężyczkową, boreliozę, być może pasożyty.
Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online
Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.


