Co zrobić z własną przeszłością, wpływającą na teraźniejszość?

Około 6-8 lat temu miałam trochę problemów ze sobą, pogubiłam się we własnym życiu, dałam się manipulować i sama krzywdziłam innych, skończyło się samookaleczeniem i odesłaniem na terapię rodzinną (byłam mocno niepełnoletnia). Wtedy nie miałam ochoty z nikim współpracować i chciałam wszystkim pokazać, że poradzę sobie bez ich pomocy, więc z niewidocznym dla mnie wsparciem rodziców jakoś z tego wyszłam, u psychologa byliśmy z 3 razy i zrezygnowaliśmy. Wkrótce zaczęłam odsuwać się od tego i zapominać, traktując to nie jako część swojego życia, tylko historię, którą usłyszałam. Potem było już lepiej, stanęłam na nogi, zaczęłam wynagradzać ludziom to, co kiedyś robiłam, zaangażowałam się w wolontariat i generalnie w końcu nad sobą panowałam. Teraz przez drobne niepowodzenia i nieprzyjemne sytuacje czuję jak to wszystko wraca. Boję się, że ludzie dalej pamiętają co się działo i może to wpłynąć na moją przyszłość. W trudniejszych momentach nie panuję nad własnymi emocjami, coraz łatwiej wytrącić mnie z równowagi, czasem chciałabym wrócić do dawnych schematów, gdzie ból fizyczny odciągał myśli od wszystkiego. Z drugiej strony wiem, że pewnie wszystko wyolbrzymiam i liczę, że przejdzie samo i uda mi się żyć dalej, tak jak do niedawna. Pytanie, czy to będzie do mnie wracało co jakiś czas? Czy może powinnam zacząć terapię, żeby poradzić sobie z tym co było i w jakimś stopniu zaakceptować, że to kawałek mojego życia?

4 odpowiedzi


Dzień dobry, trudno mi coś powiedzieć na podstawie ogólnych informacji, ale myślę, że mądra i dopasowana do Pani problemów terapia byłaby jak najbardziej wskazana. Trudno jest radzić sobie zawsze samemu. Pozdrawiam serdecznie,

Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online

Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.


Z całą pewnością terapia byłaby najlepszym wyjściem. Trudno byłoby podać tu jakiś prosty algorytm postępowania, który pomoże Pani rozwiązać problem. Z Pani słów wynika, że z dużą jego częścią już sobie Pani poradziła. Skoro jednak demony przeszłości powracają w niektórych sytuacjach, warto to dokońcyzć.


Zachęcam do konsultacji z psychoterapeutą. Być może są sprawy którymi warto byłoby się zająć. Obecnie najlepiej podjąć terapię indywidualną i zachęcam do psychodynamicznej. Lidia Tkaczyk. Pozdrawiam.


Dzień dobry Pani, z Pani opisu sytuacji wnioskuję, że ma Pani duże rozumienie swojej sytuacji i pomimo trudności stara się Pani zapanować nad swoimi reakcjami. Słyszę też jak wiele Pani zrobiła dla siebie i dla innych w ciągu ostatnich lat. Z Pani opisu rozumiem, że przeszła Pani w przeszłości terapię własną (poznawczo-behawioralną?) lecz być może pozostały pewne obszary Pani życia, które nie zostały w pełni rozwiązane. A być może jest tak, że jest Pani obecnie w stresującej sytuacji i stare nawyki i schematy myślowe się uaktywniły i trzeba dużej siły by je powstrzymać. Jeśli sytuacja się przedłuża, zalecałabym udanie się do specjalisty/ terapeuty, który pomoże Pani zrozumieć, wybaczyć i zaakceptować siebie, wraz z przeszłością- tą trudną jak i całą gamą pozytywnych przeżyć, o których Pani wspomina. Pozdrawiam serdecznie, Joanna Satuła-McGirr

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.