Co zrobić gdy jestem w dosyć długim związku i samoistnie wynajduje problem o kłótnie, które mnie bar
Co zrobić gdy jestem w dosyć długim związku i samoistnie wynajduje problem o kłótnie, które mnie bardzo męczą i przytłaczają?
4 odpowiedzi
Zajrzeć w sobie i zadać sobie pytanie: dlaczego tak robię? W jakich sytuacjach najczęściej? Czy dobrze się z tym czuję? Czy to ja uważam, że wynajduje te powody, czy może ktoś mi mówi, że to ja?
Dzień dobry. Jeśli problem utrzymuje się od dłuższego czasu i nie jest w stanie Pan/i sobie z tym poradzić, to najlepiej byłoby skorzystać z konsultacji indywidualnej u psychologa lub z konsultacji pary.
Zastanowić się, dlaczego wywołujesz konflikty, poszukać wzorców swojego zachowania i przemyśleć, czy nie ma w Pana/i życiu ostatnio dodatkowych napięć. Jaką rolę w tych sytuacjach odgrywa druga osoba? Rozważyć wizytę u psychologa, aby wspólnie przyjrzeć się tym wzorcom i znaleźć skuteczne rozwiązania.
Dzień dobry. Dziękuję za to pytanie – zauważenie u siebie tego mechanizmu wymaga dużej samoświadomości i odwagi. To, co opisujesz, to bardzo wyczerpujące, ale i niezwykle powszechne zjawisko. Kiedy w długim związku mija faza początkowa i pojawia się stabilizacja, nasz układ nerwowy potrafi spłatać nam figla. Zwłaszcza jeśli w przeszłości przywykł on do stresu, chaosu czy braku poczucia bezpieczeństwa, może odczytać ten nowy, dobry spokój jako zagrożenie. Cisza wydaje się wtedy podejrzana i zwiastuje katastrofę, dlatego podświadomie prowokujesz kłótnie, aby wrócić do "znajomego napięcia". Taki konflikt bywa też po prostu szybkim emocjonalnym wentylem, który daje wyrzut adrenaliny i pozwala rozładować nagromadzony stres z zupełnie innych obszarów życia. Bardzo często jest to również nieświadome testowanie drugiej osoby – sprawdzasz jej granice, próbując upewnić się, że nie odejdzie nawet w obliczu trudniejszego zachowania, co ostatecznie po pogodzeniu daje Ci na chwilę poczucie ukojenia. Aby zacząć nad tym panować już dziś, gorąco polecam metodę „Stop-klatki”. Zanim wypowiesz to jedno uszczypliwe zdanie i wywołasz konflikt, po prostu się zatrzymaj. Weź głęboki wdech, zrób mentalny krok w tył i zapytaj siebie: o co mi teraz tak naprawdę chodzi? Czy problemem faktycznie jest źle odłożony kubek, czy może pod spodem kryje się ogromne przemęczenie i po prostu potrzebujesz uwagi? Spróbuj wtedy nazwać swoje potrzeby wprost, komunikując jasno, że masz gorszy moment i potrzebujesz wsparcia albo przytulenia, zamiast wymuszać ten kontakt przez awanturę. Doskonale rozumiem, jak bardzo może przytłaczać świadomość, że nieświadomie sabotujesz swój własny spokój. Jeśli czujesz, że ten schemat wymyka Ci się spod kontroli i rani Waszą relację, serdecznie zapraszam do kontaktu i umówienia się na konsultację. W bezpiecznej przestrzeni gabinetu wspólnie przyjrzymy się temu, skąd dokładnie bierze się to napięcie. Wypracujemy narzędzia, które pozwolą Ci odzyskać poczucie bezpieczeństwa w związku – tym razem bez konieczności ciągłej walki. Czekam na Twoją wiadomość.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.




