Ciągle przeżywam kłótnie w związku, jak sobie z nimi radzić?
Piszę tutaj, ponieważ nie wiem, jak się zachować. Mianowicie, kłótnia małżeńska idealnie nadaje się na opis mojego związku. Nie ma dnia, żebyśmy się nie pokłócili. I to zarówno o błahe, ale i bardziej poważne sprawy. Chciałbym, żeby żona traktowała mnie jako równorzędnego partnera, lecz ona widzi we mnie wroga. Czy mógłbym liczyć na wskazówki i znaleźć sposób na wyciszenie domowych konfliktów?
5 odpowiedzi
Witam serdecznie, bardzo chciałabym pomóc, ale naprawdę w Pana opisie relacji z żoną jest zbyt mało informacji. Warto udać się do psychologa aby porozmawiać o Pana sytuacji, m. in. czy Państwa związek zawsze miał taki charakter, czy żona, jak Pan to nazwał, widzi w Panu wroga od kiedy Pan pamięta, czy tez wydarzyło się coś w jej bądź Państwa wspólnym życiu, co wpłynęło na jej stosunek do Pana, czy w ogóle przyczyna tej sytuacji leży po Waszej stronie, czy też może ma na nią wpływ jakiś czynnik zewnętrzny (praca, zdrowie, inne kwestie mogące wywołać frustrację u żony). Konsultacja z psychologiem i dopowiedzenie powyższych i innych kwestii na Pewno okażą się Panu pomocne. Zapraszam do mojego gabinetu, a jeśli nie jest Pan z Warszawy, pracuję też z klientami za pomocą internetu. Serdecznie pozdrawiam, KRN
Witam pana. Tak, może pan liczyć na wskazówki i metody radzenia sobie z takimi sytuacjami. Chodzi tu o komunikację w relacji między państwem, i tę słowną (werbalną) i bezsłowną (pozawerbalną). Ważna jest też asertywność i radzenie sobie ze stresem w swój unikalny sposób. Zapraszam do rozmowy w gabinecie, wtedy mogę mówić bardziej szczegółowo, Pozdrawiam Robert Turek
Rzeczywiście wrogość jest powodem większości kłótni między partnerami. Polecam nie ulegać prowokacji do wrogości oraz pracę nad własną złością. Życie w złości i wrogości to trudne życie. Trzymam kciuki Białkowska
To bardzo ogólne pytanie, na ktore nie sposob udzielić odpowiedzi bez poznania Państwa problemu. Zapraszam do gabinetu :)
Dobry wieczór. Co to znaczy, że żona widzi w Panu wroga? W jaki sposób to okazuje? Należy zadać sobie pytanie, czego najczęściej dotyczą kłótnie: jednego, konkretnego nieprzepracowanego między małżonkami tematu, czy też ogromu błahych na pozór, codziennych spraw. W tym pierwszym przypadku sprawa może wymagać głębszej refleksji i pomocy terapeuty. W tym drugim przypadku może wystarczyć szczera rozmowa i unikanie...błędów w komunikacji (!), ponieważ to one są właśnie najczęstszą przyczyną nieporozumień między partnerami. To jak dwa radia, nadające na różnych falach, poszukujące wspólnej częstotliwości. Podstawowym błędem jest myślenie " On powinien się domyślić" " Przecież to proste", lub wkładanie własnych myśli w głowę drugiej osoby " Ona chce zrobić ze mnie pantoflarza", "Nic dla niego nie znaczę". Po pierwsze, nikt z nas nie posiada mocy czytania w myślach drugiej osoby. Dlatego tak istotne jest dopytywanie o to, co partner/ka rozumie pod danym pojęciem. Wystarczy zwykłe "Co przez to rozumiesz?" " "Chciałbym wiedzieć co o tym myślisz" " Czy możesz powiedzieć mi o tym coś więcej?" Po drugie mówmy o uczuciach (własnych!) bez oskarżeń i słów " Ty nigdy..." "Ty zawsze..". Zamiast tego używając zwrotów " JA czuję..." "JA mam wrażenie...". I przede wszystkim ROZMAWIAJMY! Jak najwięcej, jak najczęściej. Warto ustalić jeden termin w tygodniu, choćby godzinę, która będzie tylko dla Państwa. I choć początkowo może być to trudne, to warto, ponieważ taki cotygodniowy rytuał, może być początkiem wspólnej, wspanialej przygody. I tego Państwu życzę! Pozdrawiam serdecznie!
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.




