52 lata.Mimo podniecenia brak orgazmu.Ostatni orgazm z mężczyzną miałam 30 lat temu .Potem rozwód sa
52 lata.Mimo podniecenia brak orgazmu.Ostatni orgazm z mężczyzną miałam 30 lat temu .Potem rozwód samotność i masturbacja.W tej chwili mam partnera od dwóch lat ale nie umiem z nim.czuć orgazmu.Jestem rozbita wewnętrznie.
3 odpowiedzi
Dzień dobry, fakt odczuwania podniecenia jest obiecujący. Należy jednak zastanowić się nad źródłem samego braku orgazmu - w tym celu sugeruję odbyć konsultację seksuologiczną.
To, co opisujesz, porusza bardzo ważny i delikatny temat – kobiecej seksualności, intymności i emocjonalnego zaufania. Brak orgazmu mimo podniecenia, szczególnie po długim okresie samotności, to częsta sytuacja, zwłaszcza jeśli przez lata seksualność była przeżywana tylko w samotności i być może z napięciem emocjonalnym w tle. Co może się za tym kryć? Zablokowane emocje – Orgazm u kobiet to nie tylko reakcja fizjologiczna, ale bardzo silnie powiązana z poczuciem bezpieczeństwa, otwartością emocjonalną i zaufaniem. Jeśli jesteś "rozbita wewnętrznie", ciało może fizycznie reagować na bodźce, ale psychicznie nie dopuszcza do pełnego przeżycia. Nawyk samotnej seksualności – Wieloletnia masturbacja może prowadzić do bardzo określonego sposobu stymulacji, który trudno odtworzyć w relacji z drugim człowiekiem. Presja na orgazm – Paradoksalnie, im bardziej chcesz go poczuć, tym trudniej go osiągnąć. Orgazm nie lubi presji ani napięcia. Zatrzymane ciało – Zdarza się, że ciało uczy się „nie puszczać”, jeśli przez lata musiało być „dzielne”, „samodzielne”, „niewrażliwe”, żeby przetrwać emocjonalne burze. Co możesz zrobić? To nie jest sytuacja bez wyjścia. Możesz: Porozmawiać z partnerem o tym, co czujesz – bez presji, bez wstydu. Wspólna bliskość może się pogłębiać, kiedy jest szczerość. Skonsultować się z psychoseksuologiem – bo to nie tylko kwestia techniki, ale też emocji, przeżyć i przekonań o sobie. Działać łagodnie – zamiast szukać „czegoś nie tak” w sobie, zacznij od pytania: czego moje ciało potrzebuje, żeby mi zaufać? Twoje ciało nie jest zepsute. Ono być może potrzebuje tylko czasu, czułości i delikatnego prowadzenia. Orgazm nie jest celem – jest efektem tego, że czujesz się wolna, bezpieczna, przyjęta. A to można odzyskać – w swoim tempie. pozdrawiam
Szanowna Pani, to, co Pani opisuje, jest bardzo bolesne i może budzić poczucie frustracji oraz wewnętrznego rozbicia. Brak orgazmu w relacji, mimo podniecenia, nie oznacza „zepsucia” ani utraty kobiecości – to trudność, która ma swoje mechanizmy i z którą można pracować. Po wielu latach samotności i masturbacji organizm uczy się konkretnego sposobu stymulacji oraz kontroli napięcia. W relacji z partnerem pojawia się inna dynamika – więcej emocji, bliskości, czasem napięcia czy potrzeby „wypadnięcia dobrze”. To może utrudniać całkowite oddanie się doznaniom. Często w tle działa także napięcie psychiczne – im bardziej zależy nam na orgazmie, tym trudniej go osiągnąć, ponieważ układ nerwowy przechodzi z trybu przyjemności w tryb kontroli. W wieku okołomenopauzalnym dodatkowo zmienia się gospodarka hormonalna, co może wpływać na intensywność doznań i czas potrzebny do osiągnięcia szczytowania. To naturalne zmiany biologiczne, które warto uwzględnić w diagnozie różnicowej. Z klinicznego punktu widzenia warto przyjrzeć się zarówno aspektom hormonalnym (konsultacja ginekologiczna), jak i psychoseksualnym. W niektórych przypadkach uwzględnia się również atypowość systemu nerwowego (ADHD, ASD, AuDHD), jeśli występuje trudność w regulacji napięcia lub nadmierna kontrola w bliskości. To nie jest sytuacja bez wyjścia. Orgazm jest procesem, którego można się ponownie nauczyć w relacji – poprzez pracę nad rozluźnieniem, świadomością ciała i zmniejszeniem presji. Zapraszam do kontaktu online
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

