Centrum Onkologii im. prof. Franciszka Łukaszczyka w Bydgoszczy

Centrum Onkologii im. prof. Franciszka Łukaszczyka w Bydgoszczy

Zobacz inne placówki

Kogo szukasz?

Szukaj innej specjalizacji

Usługi

Specjaliści

Adres

Centrum Onkologii im. prof. Franciszka Łukaszczyka w Bydgoszczy
dr Izabeli Romanowskiej 2, 85-796 Bydgoszcz
Ubezpieczenia
  • NFZ

Opinie o specjalistach (160)

160 opinii

Sprawdzamy wszystkie opinie. Moderujemy je zgodnie z naszymi zasadami, dowiedz się więcej o opiniach i sposobie obliczania gwiazdek na Dowiedz się więcej Dowiedz się więcej o opiniach

    J

    Lekarz delikatnie mówiąc ale mówiąc wprost jest nie grzeczny bez empatii, bez chęci zrozumienia i po prostu bez uczuć...polecam...ale omijać szerokim łukiem

     • Tomasz Henryk Pietrzak Inny  • 

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


    M

    Trafiłam na tego lekarza w Centrum Onkologii. Po 3 latach leczenia raka piersi, amputacji prawej piersi i kwadrantektomii w piersi lewej lekarz nie widzi powodu skierowania mnie na badania kontrolne. Powiedziałam mu wprost, że laski mi nie robi i zrobię sobie USG piersi prywatnie, bo to zbyt poważna sprawa żeby to zaniedbać. Mam genetyczną chorobę tkanki łącznej i poruszam się na wózku, więc badania powinnam mieć robione co pół roku. Wizyta trwała 2 minuty. Nie polecam. A potem gadają że kobiety nie chcą się badać! To kłamstwo! Jeszcze na odchodne powiedział mi że jestem przewrażliwiona i potrzebny mi psycholog. Psycholog zamiast badań, tak się leczy i kontroluje raka w Polsce.

     • dr n. med. Krzysztof Pławski Inny  • 

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


    P

    Niestety, ale wyszłam rozczarowana po wizycie u dr Gralca. Przyszłam ze zdiagnozowanym u radiologia problemem onkologicznym, kartą onkologiczną, a poczułam się, jakbym wymyślała. Lekarz niechętny do rozmowy, zbadał mnie, po czym zwracał się jedynie do asystentki. Zlecił usg na odczepne. Poza tym zajmował się w czasie wizyty swoim telefonem. Udałam się do innego onkologa w C. O. Ten zlecił mi biopsję, by przekonać się, czy zmiana nie jest przypadkiem złośliwa. Więc lekarz, a lekarz. Mam nadzieję, że nie spotkam już się na wizycie z dr Gralcem.

     • dr n. med. Artur Gralec Inny  • 

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


    S

    Zdecydowanie nie polecam. Zero empatii, zero zrozumienia, zero komunikacji, zero profesjonalizmu. Lekarz skupiony wyłącznie na swoim telefonie.

     • dr n. med. Artur Gralec Inny  • 

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


    M

    Pani doktor,która nie ma w ogóle empatii w sobie , krzycząca na pytanie o leki przeciwbólowe odpowiada że to nie koncert życzeń i ona od tego nie jest.Tą panią doktor trzeba omijać szerokim łukiem. Chory ani wsparcia ani pomocy od pani doktor nie otrzyma

     • lek. Marta Biedka Inny  • 

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


    Witam. Dzisiejsza wizyta była oparta tylko na braku maseczki. To dla pani doktor było priorytetem. Fakt jest taki że wchodząc do gabinetu zakładałam maseczkę. Poczułam się strasznie przytłoczona. Z powodu braku maseczki przy wchodzeniu do gabinetu pani doktor nie chciała że mną rozmawiać. Na informacje o moich dolegliwościach wzrószyła ramionami i powiedziała "to nie do mnie.!" To jest jakś tragedia od wizyty minęło już 40 min a ja nadal płaczę, może to nikogo nie interesuje ale ja jestem już zmęczona.

     • lek. Marta Biedka Inny  • 

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


    D

    Lekarz zajmował się moim tatą. Był lekarzem prowadzącym, nigdy jednak nie interesował się problemami taty z terminami badań itd. Bardzo często przebywał na urlopach, nie było z nim kontaktu przez tydzień lub więcej, o urlopach nie informował pacjentów. W przypadku chorego na raka złośliwego w III stadium, każdy dzień jest ważny. Tata czekał na rozpoczęcie leczenia 5 miesięcy! W tym czasie lekarz ani razu nie wykazał inicjatywy, nie informował, że idzie na urlop. Wtedy musieliśmy czekać w napięciu, czy wróci za dwa dni czy za tydzień, ponieważ nikt nie umiał odpowiedzieć na to pytanie. Nawet w poradni prywatnej. Ten okres był bardzo ciężki dla taty, niemoc, oczekiwanie. Z każdym problemem musiał czekać na powrót lekarza. Do Bydgoszczy musiał jechać ponad godzinę. Wpadł w depresję, musiał brać leki. Kiedy zadzwoniłam do lekarza, że pojawiły się problemy w czasie chemii, powiedział, że mam zadzwonić do niego, jak stan taty się polepszy. A był przecież lekarzem prowadzącym... Stan się nie polepszył. Tata zmarł, nie wiem nawet czy lekarz o tym wie.

     • Centrum Onkologii im. prof. Franciszka Łukaszczyka w Bydgoszczy Inny  • 

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


    Nie polecam. Brak chęci kontaktu z pacjentem. Nie udziela informacji o stanie zdrowia, przebiegu operacji i dalszego postępowania.

     • dr n. med. Artur Gralec Inny  • 

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


    C

    Pani doktor jest bardzo niesympatyczna. Nieprofesjonalna nie tłumaczy pacjentowi planu działania. Dodatkowo w trakcie wizyty zapomniała mamie wypisać recepty na środki przeciwbólowe mimo że mama skarżyła się na ból pleców i to że nie może spać przez całą noc. Zaawansowany rak płuc zaproponowane leczenie wielkie nadzieje i mama po 3 tygodniach zmarła. A leczenie nie przyniosło poprawy tylko cierpienie w ostatnich dniach życia. Dodatkowo brak empatii zarówno dla pacjenta jak i dla rodziny. Nie polecam. Post pisze po wielu miesiącach od śmierci mamy. Nie życzę nikomu aby na końcu swojego życia trafił na takiego lekarza

     • dr n. med. Aleksandra Chrząstek Inny  • 

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


    A

    Pan Gralec wykonywał u mnie mammotomię. Lekarz odezwał się do mnie podczas wizyty tylko raz. Na wszystkie moje pytania odpowiadały pielęgniarki (były cudowne) oraz pełniły rolę swego rodzaju tłumaczek burczenia lekarza. Zostałam źle znieczulona (lidokaina nasiękowo), o czym poinformowałam lekarza, a otrzymałam jedynie współczujący wzrok pielęgniarki asystującej. Zapytałam pana Artura, po wstępnym usg, czy uda się wyciąć całość zmiany - pan Artur się na mnie spojrzał, zrobił minę jakby właśnie zobaczył największego idiotę w życiu i odpowiedział "a czemu miałbym to robić??". Zmiana nie została w całości wycięta, mimo że w protokole zabiegu zostało napisane inaczej, co utrudniło dalszą diagnostykę i ocenę nawrotu zmiany, bo nie wiadomo ile odrosło, a ile Pan doktor sobie zostawił. Podpytałam starszych znajomych z uczelni o doktora Gralca, spotkałam się z uśmiechami i wyrazami współczucia, że musiałam doświadczyć tak wybitnego lekarza. Jak widać, nawet w środowisku za nim nie przepadają.

     • dr n. med. Artur Gralec Inny  • 

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Najczęściej zadawane pytania