Centrum Medyczne Unicare Wilanów

Centrum Medyczne Unicare Wilanów

O nas

Centrum Medyczne Unicare to sieć specjalistycznych placówek medycznych o profilu ginekologiczno - położniczym, zlokalizowanych w Warszawie: Unicare Wilanów (Wilanów), Unicare Rembielińska (Targówek) oraz Unicare Wola (Centrum/Wola).
Wykwalifikowany zespół lekarzy specjalistów z wieloletnim doświadczeniem klinicznym oraz najwyższej klasy sprzęt medyczny gwarantują naszym Pacjentkom zapewnienie pełnej diagnostyki ciąży (w tym badanie USG 4D) oraz diagnostykę chorób kobiecych.
Centrum Medyczne Unicare to nowoczesne i przyjazne placówki medyczne o wysokim standardzie usług i wykwalifikowanym personelu, którego zaangażowanie oraz ogromna wiedza i wysokie umiejętności wspomagane przez najnowocześniejszy sprzęt diagnostyczny zapewniają naszym Pacjentkom najwyższy poziom diagnostyczny i konsultacyjny.
Jako jedni z nielicznych w Polsce możemy poszczycić się posiadaniem dziesięcuy aparatów ultrasonograficznych VOLUSON E8 Expert BT13 HD live 3D/4D oraz jednego VOLUSON S8 Expert HD live 3D/4D. Te aparaty dają możliwość uzyskania obrazu wyjątkowo realistycznego oraz zdolność do odkrywania drobnych szczegółów w czasie rzeczywistym.
Wykonujemy również zabiegi ginekologiczne oraz zabiegi ginekologii estetycznej (laseroterapia Mona Lisa Touch)
Szczegóły na www.unicare.pl
Zapraszamy.

Centrum Medyczne Unicare
ul Hlonda 2 lok. U8
02- 972 Warszawa - Miasteczko Wilanów
wejście od Al. Rzeczypospolitej
neon: GINEKOLOGIA
tel: 22 651 99 99
więcej O nas
Wyróżnienie za najlepszą jakość opieki medycznej (na podstawie prawdziwych opinii pacjentów).
Nasze specjalizacje
Pokaż wszystkie
ginekologia

Ginekologia

fizjoterapia

Fizjoterapia

dietetyka

Dietetyka

urologia

Urologia

Zobacz więcej

Usługi

Specjaliści

Adres

Centrum Medyczne Unicare Wilanów
ul. Hlonda 2 lok. U8, 02-972 Warszawa
Ubezpieczenia
  • INTER Polska
  • POLMED
Zobacz więcej

Opinie o specjalistach (3110)

3110 opinii

Sprawdzamy wszystkie opinie. Moderujemy je zgodnie z naszymi zasadami, dowiedz się więcej o opiniach i sposobie obliczania gwiazdek na Dowiedz się więcej Dowiedz się więcej o opiniach

    A

    Przyszłam na rutynowe usg na które wysłała mnie moja pani Ginekolog. Od początku zorientowałam się, że z lekarzem jest coś nie tak — na moje pytania odpowiadał w pasywno agresywny sposób, był zbywający i bardzo nieprzyjemny. Podczas usg wygłaszał niepotrzebne komentarze w konwencji przykrych żarcików (o polipie w macicy: oj jaki olbrzym, no pięknie wyhodowany). Na moje pytania czy wszystko ok odpowiadał w tonie "nie wiem o co pani pyta". Na pytanie o możliwość zajścia w ciążę za pomocą in vitro odpowiedział że nie rozumie pytania. Nie dał żadnych zaleceń, na koniec ironicznie powiedział "powodzenia". Wyszłam z płaczem i zaczełam roztrzęsiona czytać opinie o nim na forach i widzę że nie jestem jedyna. Ostrzegam przed nim. Nigdy więcej

     • dr n. med. Marian Malinowski USG ginekologiczne  • 

    dr n. med. Marian Malinowski

    Cenie sobie każdy komentarz, ale niestety ten jest jaskrawym przykładem, kiedy z faktami i rzeczywistością spotykają się niczym nieuzasadnione przekonania i subiektywne wrażenia. Pozwolę sobie wykorzystać przytoczone przez Panią informacje, które będę weryfikował z obiektywnymi faktami, a z tymi rozminęła się Pani już w pierwszym zdaniu.

    Po pierwsze, nie zgłosiła się Pani na rutynowe usg, tylko została Pani skierowana przez swoją Ginekolog do mnie na specjalistyczne badanie mające na celu potwierdzenie pierwotnego rozpoznania (polip w jamie macicy) przed planowanym zabiegiem oraz w celu diagnostyki płodności, o czym sama Pani wspomniała w swoim komentarzu (IVF). Skierowanie było do mnie, ponieważ Pani lekarz prowadząca zna mnie od lat i wie, że zajmuje się ultrasonografią i leczeniem niepłodności (także IVF). Zresztą sama mnie Pani o tym poinformowała na samym początku wizyty.

    Zgodnie z celem badania diagnostycznego i instrukcjami zawartymi przez lekarza prowadzącego w dokumentacji medycznej potwierdziłem rozpoznanie. Negowanie przez Panią prostych faktów i normalnych przymiotników nie zmieni tego, że polip nie pojawił się wczoraj i był duży - w dzisiejszych czasach zwykle wykrywane są już znacznie mniejsze zmiany. Był na tyle duży, że można było dostrzec wszystkie książkowe ultrasonograficzne cechy polipa endometrialnego, które zostały ocenione i udokumentowane. Wszystko to było dla Pani widoczne na osobnym monitorze i mogła Pani obserwować wykonywane przeze mnie pomiary. Wszystkie te cechy oczywiście opisałem na wyniku, by operator znał szczegóły anatomiczne, które mogą mu ułatwić usunięcie zmiany podczas zabiegu histeroskopii.

    Po drugie, zwróciłem uwagę na nieprawidłowości mogące mieć wpływ na diagnostykę płodności, którą właśnie Pani rozpoczęła. Przypominam, że właśnie w tym celu została Pani do mnie skierowana. Szczegóły tych nieprawidłowości zostały Pani przekazane i nie mają znaczenia w kontekście Pani opinii, ale pozwolę sobie powtórzyć wszystkie moje odpowiedzi na Pani serię pytań. Odpowiedzi te musiałem powtarzać wielokrotnie, gdyż nie przyjmowała ich Pani do wiadomości, a więc:
    - Jest Pani na początku diagnostyki płodności i by powiedzieć cokolwiek wiążącego i konkretnego powinna Pani wykonać zalecone przez lekarza prowadzącego badania (te z karteczki, którą mi Pani pokazała), a przynajmniej badanie rezerwy jajnikowej (AMH) i badanie nasienia
    - Tak, badanie nasienia jest ważne. Niemal 50% przyczyn niepłodności to czynnik męski
    - Z wynikami tych zleconych badań powinna się Pani zgłosić do swojego lekarza prowadzącego w celu ich oceny i zaplanowania dalszego postępowania
    - Nie komentuje badań, których nie widziałem, a już szczególnie tych, które jeszcze nie zostały wykonane
    - Nie zajmuje się gdybaniem, ani inną formą dywagacji "co by było, gdyby było". W swojej praktyce opieram się na medycynie opartej na faktach (EBM).
    - I ostatnie, ale najważniejsze - do leczenia IVF potrzebna jest kwalifikacja i spełnienie precyzyjnych wskazań, zresztą jak do każdej procedury medycznej. Tak, nawet wtedy, kiedy jest za darmo, a nawet szczególnie wtedy. To "za darmo" oznacza przecież, że zrzucamy się na nią wszyscy.

    W kontekście powyższego absurdalnie brzmi Pani zarzut, że nie dostała Pani ode mnie żadnych zaleceń. Dostała Pani całą serię zaleceń mimo, że zgłosiła się Pani do mnie na badanie usg, a nie na konsultacje. Niestety te zalecenia zostały przez Panią świadomie zignorowane, a teraz próbuje Pani przerzucić tego konsekwencje na mnie w myśl zasady, że jeśli nie podoba mi się wiadomość, to wyżyję się na posłańcu. A wtedy przyczepić można się do wszystkiego i nawet zwykłe życzenia powodzenia mogą okazać się ironiczne.

    I nie wyszła Pani ode mnie ani z płaczem ani roztrzęsiona (co potwierdził mi zespół Rejestracji Przychodni). Wyszła Pani niezadowolona, gdyż nie zgodziłem się z Pani twierdzeniem, że jeśli IVF jest za darmo, to można je sobie zrobić na widzimisie. Zresztą z zimną satysfakcją poinformowała Pani o tym nawet zespół Rejestracji, który przez spowodowane przez Panią opóźnienie wyszedł z Kliniki długo po przewidzianym czasie pracy - była Pani ostatnią pacjentką tego dnia w Klinice.

    Fakty i rzeczywisty przebieg tej wizyty nie mają dla Pani żadnego znaczenia, o czym świadczy liczba kłamstw i manipulacji (a odniosłem się tylko do tych najbardziej jaskrawych) zawartych w tej nierzetelnej opinii. Pozostaje otwartym pytanie, czy właśnie z tego powodu nie miała Pani odwagi podpisać się pełnym imieniem i nazwiskiem.


    O

    Pani doktor potwornie nieuprzejma, zupełnie bez empatii. Oczywiście diagnoza ta sama jak u większości pacjentek- hiperglikemia, mało ruchu, IO (i tak jak u większości niesłuszna- endokrynolodzy łapali się za głowy). USG oczywiście nie wykonuje, bo i po co? Żenująca wizyta, na zero gwiazdek, nie na jedną. Nikomu nie życzę takiego lekarza

     • prof. dr hab. n. med. Małgorzata Jerzak Inny  • 

    J

    Nie mogę ocenić lekarza bo czekanie ponad godzinę przerosło moja cierpliwość a przede wszystkim cierpliwość mojej córki dla której miała być to pierwsza wizyta i bardzo się denerwowała. Takie rzeczy może by przeszły w NFZ ale nie w płatnej (i to nie mało) placówce. Być może lekarz jest ok natomiast placówka z całą pewnością nie.

     • lek. Monika Hanyż Inny  • 

    A

    Prawie jak każda pacjentka, po pierwszej wizycie zostałam zdiagnozowana z PCOS i hiperglikemią, dostałam mnóstwo leków i suplementów i skierowanie na badania za 500 zł. Mimo zgłoszenia że jestem po kilku poronieniach i podejrzewano u mnie endometriozę, profesor nie skierowała mnie na żadne badania w tym kierunku. Później w szpitalu po laparoskopii (na którą skierował mnie inny ginekolog) stwierdzono u mnie endometriozę IV stopnia której lekarka nie wykryła, a ginekolog jak zobaczył listę leków to złapał się za głowę. Tak jak czułam, pcos nie mam, nie miałam też wszystkich objawów, ale prof się upierała. Insulinę i glukozę też mam w normie. Zmarnowane 2 tyś złotych.

     • prof. dr hab. n. med. Małgorzata Jerzak konsultacja ginekologiczna  • 

    E

    Do pani doktor przyszłam z objawami, z którymi borykam się od 14 lat, niestety wspomniałam że niedawno straciłam ciążę. Dostałam skierowanie na badania, które wykonuje od lat,ale rozumiem,że muszą byc świeże +prolaktyna. Później dostałam propozycję wizyty mailowej( koszt 220 zł!) z której dowiedziałam się że powinnam suplementowac m.in wit. D i żelazo(zlecony ########## lub zamiennik jeśli źle zareaguje)szkoda tylko że pani doktor nie zapisała sobie że ########## przyjmuje od lat i to jedyny preparat żelaza który toleruje. Wszystkie zalecenia były skierowane na ciążę. Tłumaczenie że jestem w wieku rozrodczym nie jest wytłumaczeniem. W tym wieku jestem od ok 20 lat:) straciłam na wizyty ponad 700 zł+badania i nie dowiedziałam się niczego nowego,a na kolejną wizytę dostałam propozycję za kilka miesięcy. O niedoborach wiem i zawsze kiedy zrobię przerwę w przyjmowaniu to wyniki się osłabiają. Dodam, że nie miałam problemów z zajściem w ciążę bo 3 miesiące od wizyty znów jestem w ciąży :)

     • lek. Magdalena Jagiełło Inny  • 

    lek. Magdalena Jagiełło

    Droga Pani, dokumentacja zajmuje kilka stron A4, w tym również porada, którą otrzymała Pani w formie maila. Wszystko też długo i dokładnie wytłumaczyłam Pani bezpośrednio na wizycie. Proponuję jeszcze raz ze zrozumieniem przeczytać zalecenia, ponieważ nie chodzi tam tylko o to, żeby zaszła Pani w ciążę, ale żeby ją utrzymała i urodziła zdrowe dziecko, czego zdaje się Pani nie rozumieć. Uważam, że bardzo szczegółowo zajęłam się Pani problemami, przeanalizowałam je i wytłumaczyłam jak powinna Pani postępować, tym bardziej, że jak sama Pani przyznaje, nie stosowała się do wcześniejszej terapii. Pani opinia jest krzywdząca dla mnie, ponieważ uważam, że odniesie Pani z niej duże korzyści, pod warunkiem, że się zastosuje do zaleceń.


    J

    Pan doktor, który specjalizuje się w doborze antykoncepcji, właśnie antykoncepcję mi odradzał. Ciągle używał zdrobnień w stosunku do moich narządów płciowych i mówił, że na moją wagę pozostaje mi naturalna antykoncepcja. Nie wytłumaczył jakie mogę mieć rozwiązania hormonalne, musiałam sama się dopytywać, bo nie chcę zajść w ciąże i jak najbardziej możliwie się zabezpieczyć, wiedząc, że nic nie da 100% pewności, ale nadal jest to zabezpieczenie. Na to wszystko usłyszałam pytanie, które w ogóle nie powinno paść z ust lekarza ginekologa, mianowicie "A jak zajdzie Pani w ciąże to co?". Po wizycie czułam się upokorzona i nie rozwiązałam mojego problemu. Bardzo się zawiodłam i na pewno już nigdy do lekarza nie wrócę.

     • lek. Wiesław Ciebiera konsultacja ginekologiczna  • 

    P

    Zgłosiłam się zaniepokojona bardzo bolesnymi miesiączkami oraz pojawieniem się zgrubienia wzrastającego podczas miesiączkowania. Lekarz nie przeprowadził ze mną wywiadu, padło jedynie pytanie o ostatnią miesiączkę, lecz ani o długość cyklu, krwawienia, współżycie, antykoncepcję itd nic zupełnie. Lekarz zaproponował wykonanie cytologii, oprócz niej nie zostało wykonane ani badanie ginekologiczne, ani USG - czyli podstawowe klasyki wizyty u ginekologa. Została wykonana TYLKO i wyłącznie cytologia trwająca w sumie 20 sek i na tym zakończyła się moja wizyta, której koszt wyniósł 430 zł!!!! Na bolesne miesiączki została mi zaproponowana antykoncepcja hormonalna i polecona wizyta u znajomego lekarza dr Falęckiego. Dr nawet nie odniósł się do zgrubienia, którym przyszłam, sama musiałam dopytać, lecz nie wiem na ile wiarygodna jest odpowiedź, którą otrzymałam, gdyż nawet nie zostałam zbadana. ODRADZAM, miałam wrażenie, że byłam dla dr przeszkodą przed wyjściem do domu (wyszedł zaraz po)

     • lek. Wojciech J. Falęcki konsultacja ginekologiczna  • 

    E

    Kilka pierwszych wizyt wydawało się być wręcz idealne.Szybko okazało się jednak, że liczne zmiany leków i ich dawek nie tylko nie przynoszą efektów, ale wywołują kolejne poważne problemy.Pan Doktor niezbyt uważnie zapoznał się z moimi szpitalnymi wynikami i niestety wdrożył nieadekwatną terapię.Muszę przyznać, że robił potem wszystko, aby odwrócić zaistniałe skutki.Nie tylko nie było to łatwe, ale okazało się w moim przypadku niemożliwe.Wobec tego, jak i mojego niezadowolenia z opłakanych efektów długotrwałego leczenia (w ciągu 16 miesięcy byłam na 14 wizytach) Pan Doktor, rozkładając ręce, zaproponował mi wykonanie przez Niego zabiegu w szpitalu.Ostatnie wizyty nie były już dla mnie ani miłe, ani przyjemne.Na ostatniej wizycie dokonałam podsumowania "dokonań" Pana Doktora i podziękowałam za dotychczasową "współpracę". Jakież było moje zdumienie, gdy w dokumentacji, o którą poprosiłam, przeczytałam, że:"Nie pozostało mi nic innego jak zaproponować zmianę lekarza prowadzącego".

     • dr n. med. Piotr Czempiński konsultacja ginekologiczna  • 

    M

    Moja Endokrynolog po 2 poronieniu skierowała mnie do Pani Prof. Noe oceniam wiedzy tylko zaangażowanie lekarza i zainteresowanie pacjentem. Pani profesor nie zrobiła ze mną żadnego wywiady szerszego z wyjątkiem kiedy? Ile? Czy ma Pani dziecko i w jakim wieku? Zleciła szereg badań, po ich przejrzeniu jak z tabelki wypisał suplementację, dietę, ćwiczenia nie pytając jaki tryb życia prowadzę, czy przyjmuje jakieś suplementy, a ja zadzwoniła z prośba o przedłużenie ważności recepty na leki z miesiąca na rok bo po co wykupywać 6 opakowań leku na raz usłyszałam: lekarz nie wypisuje recept bez wizyty (za 500zl) niech Pani zadzwoni do internisty. Internista nie wypisze bo nie ma karty choroby! Zażenowana jestem podejściem Pani Prof. do człowieka. Brak zainteresowania pacjentem.

     • prof. dr hab. n. med. Małgorzata Jerzak Profesorskie konsultacje ginekologiczne  • 

    M

    Zostałam zapisana na wizytę do lekarza przez konsultantów jako do immunologa. Po przybyciu lekarz poinformował mnie, że nie udziela wizyt immunologicznych, mimo tego, że ma taką specjalizację. Okazało się, że w systemie została zapisana tylko wizyta ginekologiczna i tylko takie są realizowane. Na moje zdziwienie, że to w takim razie pomyłka przy rejestracji i moje dalsze pytanie czy lekarz interpretuje wyniki badań immunologicznych typu immunofenotyp, cytokiny, komórki NK p.profesor poinformowała, że nie interpretuje takich badań. Na moje pytanie kto w takim razie jeśli nie ginekolog i immunolog może takie badanie zinterpretować, dowiedziałam się, że lekarz nie wie, co jest aż niewiarygodne aby lekarz z tytułem profesorskim takich informacji nie posiadał. Po tej pomyłce i po absolutnie żadnej empatii lekarza wobec stresu na który zostałam narażona, czyli zmarnowane 2 miesiące czekania na wizytę, oraz brak jakiejkolwiek informacji co należy dalej robić poczułam się wprowadzona w bardzo duży błąd i po prostu oszukana. Wyszłam z gabinetu. Za wizytę placówka nie pobrała opłaty (lekarz powiedział, że były już wcześniej pomyłki przy rejestracji i wtedy zwracając pieniądze). Tragiczny brak profesjonalizmu, opieki nad pacjentem, zrozumienia, empatii. Tragiczna placówka i podejście lekarza.

     • prof. dr hab. n. med. Małgorzata Jerzak Inny  • 

Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Najczęściej zadawane pytania