Zdjęcie menopauzującej kobiety podczas terapii hormonalnej

Menopauza a kontrowersje dotyczące terapii hormonalnej

Napisano przez w Ginekologia25 listopada 2015 Brak komentarzy.

Temat menopauzy w szerokim kontekście zaburzeń hormonalnych okresu przejściowego w życiu kobiety jest omawiany i dyskutowany w różnych gremiach. W ostatnich dziesięciu latach powstało też wiele kontrowersji w sprawie postępowania, a dokładniej w kwestii stosowania hormonalnej terapii zastępczej (HTZ).

Opublikowanie badań WHI na początku tego wieku spowodowało wyraźny odwrót od leczenia hormonalnego, tak chętnie ordynowanego pacjentkom jeszcze kilka lat wcześniej. Po raz kolejny wystąpiła charakterystyczna w medycynie sinusoida obrazująca początkowy zachwyt nad metodą poprzez odwrót i potępienie metody. Takie trendy i zachowania pojawiały się też wcześniej np. przy wprowadzaniu laparoskopii jako metody operacyjnej w ginekologii i położnictwie (leczenie zabiegowe w ciąży).

Należałoby więc znależć tzw. złoty środek dla tej formy terapii. Wystarczy w każdym indywidualnym przypadku przeanalizować korzyści i ryzyko zastosowania leków hormonalnych. Dysponujemy różnymi postaciami środków farmakologicznych (tabletki, plastry, krążki, zastrzyki, preparaty wziewne, żele przezskórne, wkładki wewnątrzmaciczne i inne). Ta wielorakość form kuracji daje duże pole do popisu w doborze leczenia w każdym przypadku, tak by ta terapia była „skrojona na miarę”. Dzisiaj zaleca się najmniejsze skuteczne dawki leków i nie wprowadza się sztywnego limitu wieku zakończenia leczenia.

Dlaczego warto

Terapia hormonalna (HTZ) w menopauzie leczy przede wszystkim objawy tzw. wypadowe w okresie przejściowym kobiety, czyli średnio po 50. roku życia. Likwiduje dokuczliwe uderzenia gorąca, nocne poty, zaburzenia nastroju, stany depresyjne, bezsenność, nietrzymanie moczu i wiele innych objawów klinicznych rzadko łączonych z okresem klimakterium. W literaturze anglojęzycznej podnosi się kwestię „jakości życia kobiety” po ostatniej miesiączce czyli menopauzie.

Niewątpliwie kuracja hormonalna w stosunku do innych preparatów roślinnych, czyli tzw. fito-estrogenów jest najbardziej skuteczna w leczeniu. Ta jakość życia dotyczy zarówno sfery fizycznej, psychicznej i seksualnej. Poprawia się libido, napęd i chęć do życia, wygląd i samoocena kobiety. Poprawia się kontrola nad trzymaniem moczu, co stanowi dodatkowe leczenie wspomagające tej przykrej dolegliwości. HTZ jest najlepszą profilaktyką i zarazem leczeniem osteopenii i osteoporozy, czyli zrzeszotnienia kości, a mówiąc nieco lapidarnie i obrazowo „poprawia się zawartość kości w kości”.

Grupa ryzyka

Pacjentki szczupłe, palące papierosy, z zaburzeniami tarczycowymi, po wcześniejszej menopauzie, po operacji usunięcia macicy i jajników, z genetycznie uwarunkowanymi predyspozycjami są szczególnie zagrożone. Wydaje się, że nadmiernie eksponuje się zwiększone ryzyko zachorowania na raka piersi podczas długotrwałej terapii. Ryzyko to faktycznie się zwiększa o kilka procent, ale zależy od dawek leków, rodzaju stosowanego leczenia. Ważne są zawsze kontrolne badania mammograficzne, które przyczyniają się do wczesnego wykrywania raka piersi. Wykrywa się wówczas guza wcześniej z reguły mniej złośliwego, co znacznie poprawia szanse leczenia onkologicznego. Warto zaznaczyć, że kobiety po menopauzie pomimo bezpłatnych przesiewowych badań profilaktycznych przestają się w ogóle badać. Poza rakiem piersi do pozostałych przeciwwskazań do stosowania HTZ należy przede wszystkim przebyta zakrzepica żylna, aktywne choroby wątroby oraz inne raczej o charakterze względnym.

Rolą lekarza jest wyczerpująca rozmowa z pacjentką, przedstawienie argumentów za i przeciw, a nie autorytatywne decydowanie za pacjentkę. Decyzja zawsze powinna należeć do pacjentki świadomej i dobrze poinformowanej. Podobnie kontynuacja leczenia winna być omówiona podczas wizyty kontrolnej zawsze z uwzględnieniem korzyści i ryzyka. Zadaniem ginekologa jest bowiem dobór właściwej terapii w oparciu o jak najlepszą wiedzę medyczną bazującą na faktach i po analizie każdego indywidualnego przypadku.

O autorze

Bohdan Dźwigała

Ginekolog, Onkolog, Lekarz medycyny estetycznej