Andrzej Małkowski, weterynarz Laski

lek. wet. Andrzej Małkowski

Weterynarz

24 opinie

Zapisz


Adresy (3)

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)


Karta płatnicza, Gotówka
Brak informacji o usługach i ich cenach

Czy brakuje Ci jakichś informacji w profilu tego specjalisty?

Pokaż innych weterynarzy w pobliżu
Warszawska 236, Latchorzew
Przychodnia Weterynaryjna

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)


Brak informacji o usługach i ich cenach

Czy brakuje Ci jakichś informacji w profilu tego specjalisty?

Pokaż innych weterynarzy w pobliżu
W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)


Brak informacji o usługach i ich cenach

Czy brakuje Ci jakichś informacji w profilu tego specjalisty?

Pokaż innych weterynarzy w pobliżu

Moje doświadczenie

O mnie

Chirurgia ogólna jak i nowoczesne metody leczenia w zakresie ortopedii - operacje stawów psów i kotów metodą TTA Rapid, CUE, PAUL, SHO, TPLO, TTTT czy...

Zobacz pełen opis

Specjalizacje

  • Ortopedia i traumatologia narządu ruchu
  • Chirurgia ogólna

Cennik

Brak informacji o usługach i cenach

Ten lekarz nie dodał jeszcze informacji o usługach i cenach.

Opinie od pacjentów

5

Ogólna ocena
24 opinie

  • Punktualność
  • Zaangażowanie
  • Gabinet
A
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Klinika Weterynaryjna Vetriver

Jestem właścicielką dwuletniego kota, który od ponad tygodnia miał widoczne problemy z poruszaniem się, był apatyczny i widać było, że cierpi. Przez tydzień odwiedziliśmy 3 kliniki, pomysły weterynarzy na dolegliwości kota były różne, od chorych nerek, poprzez alergie kończąc na depresji. Mimo, że dokładnie opisywałam objawy kota, jego dolegliwości i sugerowałam, że być może spowodowane jest to jakimś urazem, żaden ze "specjalistów" nie wziął tego pod uwagę. Kot został przebadany na wszystkie sposoby, krew, mocz, usg, RTG, badania niczego nie wykazały. Lekarze przepisywali na ślepo tabletki przeciwbólowe a kot cierpiał dalej, przykro było na to patrzeć :( W końcu przypadkiem trafiliśmy do dr Małkowskiego i problemy z kotem skończyły się jeszcze tego samego dnia. Doktor spojrzał na prześwietlenie, które wcześniej oglądali inni weterynarze niczego nie widząc, po minucie stwierdził, że to złamanie i pęknięta kość. Aż sama nie dowierzałam w to co słyszę bo po licznych wizytach w innych klinikach traciłam powoli nadzieję, że ktokolwiek zdiagnozuje i wyleczy mojego kota. Dr Małkowski od razu przedstawił dwie opcje leczenia, zdecydowaliśmy na proponowany przez doktora zastrzyk który miał zlikwidować stan zapalny i zmniejszyć ból. Jeszcze tego samego dnia mój kot zaczął chodzić, już nie cierpi. Mimo, że nie jest jeszcze do końca sobą bo czas rekonwalescencji musi potrwać, nastapiła gigantyczna poprawa. Żałuję, że nie ma więcej takich specjalistów jak doktor Małkowski. Dysponujących tak szeroką wiedzą, z bardzo dobrym podejściem do zwierząt i zaangażowanych. Doktor sam zadzwonił do mnie na drugi dzień spytać czy pacjent czuje sie lepiej. Pierwszy raz spotkałam się z sytuacją by weterynarz tak przejmował się swoimi podopiecznymi. Polecam wszystkim Pana doktora


I
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Klinika Weterynaryjna Vetriver Podejrzenie dysplazji

Nasza młoda suczka cane corso zaczęła miec problemy z chodzeniem, często potykała sie, przewtracała, stała sie apatyczna, mniej jadła, zanikały mięśnie tylnych łap. Wizyta u weterynarza i pierwsze podejrzenie- dysplazja. Wizyta w przychodni w Warszawie- wykluczona dysplazja a podejrzenie ze to zmiany hormonalne zwiazane ze zbliżającą się pierwsza cieczką. Jednak nie przekonalo nas to wytłumaczenie stanu suczki. Dlatego decyzja i szybka konsultacja u dr Małkowskiego ( raz juz pomógł naszej wczesniejszej suczce gdy zerwała więzadła krzyżowe) szybkie badania, rtg, rezonans- stawy, kręgosłup zdrowy bez żadnych zmian. Doktor nie poddaje sie i nadal szuka przyczyn stanu naszej młodej przyjaciółki. Zlecenie badania krwi w kierunku Neospora caninum- wszystko na cito! I jest! Potwierdzono neosporoze. jest to pierwszy przypadek zdiagnozowany w Polsce. Doktor zlecil dwumiesieczne leczenie antybiotykami, stała kontrola, badania i dziś po 4 miesiacach od momentu szybkiej diagnozy nasza suczka jest juz zdrowa. Zostały małe deficyty np słabsze tylne łapki, czasami nietrzymanie moczu czy kału, ale to wszystko jeszcze ma szanse sie unormować. Najważniejsze że sunia żyje i uniknęła śmierci w dużych meczarniach
gdyż choroba jest straszna a nieznana w Polsce. Także my bedziemy wdzięczni doktorowi do konca życia za uratowanie naszej suni, gdyż gdybyśmy posłuchali lekarzy z innej kliniki nasza suczki już by z nami nie było. Doktor tej młodej bo 5 miesiecznej suni podarował nowe zycie. Dziękujemy i polecamy doktora.


E
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Klinika Weterynaryjna Vetriver operacja łokcia

Tunieczka przyszła do nas już z dużą dysplazją i problemami ze stawami. Wstawanie sprawiało jej ból. Po krótkim truchcie zaczynała kuleć. Przez dwa lata odwiedzaliśmy z nią regularnie lekarzy, za każdym razem słysząc: No tak, tak, damy kwas hialuronowy do stawów, będą lepiej ‘chodzić’. Po dwóch latach przyszedł dzień, kiedy jeden ze stawów zaczął w sposób widoczny puchnąć, a chodzenie stało się dla Tuni udręką, co było wyraźnie widać na jej pyszczku i w oczach. I wtedy dostaliśmy namiar na dr Andrzej Małkowskiego. Po raz pierwszy Tunieczka została gruntownie przebadana. Zrobiono jej serię zdjęć RTG, które powiedziały wyraźnie, jak poważne są zmiany, oraz że puchnący staw łokciowy musiał być wcześniej poturbowany przez szczęki jakiegoś innego psa. Na dodatek kawałeczek kości stawu odprysnął i ledwo się trzymał – powodując nieustający ból i stan zapalny.
Zadziwiająca jest milcząca cierpliwość, z jaką psy znoszą ból.
Pan doktor Małkowski od razu powiedział jakie kolejne kroki możemy poczynić – od najmniej inwazyjnych – po operację. Zaczęliśmy od nowoczesnej metody leczenia uszkodzeń chrząstki stawowej, zwyrodnień i zapaleń stawów – Orthokine®vet, IRAP II. Leczenie polega na miejscowym wstrzyknięciu surowicy krwi psa wykonywanym w serii zabiegów (3-4), a jego efekt przeciwbólowy i przeciwzapalny utrzymuje się przez 2-4 lata.
Dodatkowo, w uszkodzonym stawie została zastosowana Artroproteza. Polega to na tym, że do chorego stawu wstrzykiwana jest syntetyczna wiskoproteza - hydrożel - przywracający właściwości płynu stawowego oraz redukujący tarcia. Mieliśmy nadzieję, że również odprysk kostki ‘zatopi się’ w hydrożelu i nie będzie Tuni dokuczać. Była na to szansa.
Po przejściu przez całą procedurę, Tunieczka zaczęła biegać!!!
Po kilku miesiącach aktywnego życia Tunieczki, nieszczęsny odprysk oderwał się jednak od kości i nie pozostawało już nic innego, jak operacja stawu. Bez tego zwykłe codzienne chodzenie naszej Tuni stanęłoby pod znakiem zapytania.
I znowu mieliśmy szczęście!!
Pan doktor Małkowski właśnie wprowadził w swojej klinice unikalną metodę leczenia trudnych przypadków – artroplastykę CUE (Canine Unicompartmental Elbow). Jest to zaawansowane podejście chirurgiczne, które polega na zmianie powierzchni obciążonej części przyśrodkowego aspektu łokcia, w którym obecnie nie ma chrząstki - poprzez umieszczenie tam implantu.
Dla Tunieczki to było: chodzić, albo nie chodzić. A zatem – operacja.
Operacja została przeprowadzona niezwykle fachowo. Opieka pooperacyjna i konsultacje z doktorem co do dalszego ciągu – rewelacja. Miesiąc po operacji można było wdrożyć rehabilitację na bieżni wodnej. I wiecie co? Po pół roku od operacji, Tunia jest szczęśliwym psem, który ciągle zachęca do zabawy
Panie Doktorze, dał Pan Tuni nowe życie. Tunia nie tylko chodzi. Tunia teraz mknie
Pan dr Andrzej Małkowski to:
Wiedza
Doświadczenie
Empatia i
Pasja!!
Ciągle udoskonala i opracowuje lepsze metody leczenia naszych podopiecznych!

Panie Doktorze – jest Pan Mistrzem i Prawdziwym Człowiekiem.
Z wielkim szacunkiem i wdzięcznością,
Tunia i Ewa Kołodziejska


S
Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Klinika Weterynaryjna Vetriver zwyrodnienie stawów, uszkodzone głowy kości udowych, zerwanie więzadła stawu

Gdyby nie dr Małkowski mój pies Egon /13 lat/ nie mógłby wrócić do normalnego funkcjonowania. Trafiłam do doktora zupełnie rozbita po tym jak Egon przestał chodzić na tylne łapy. Wykonano prześwietlenia na których okazało się że ma zwyrodnienie stawów + praktycznie resztki głowy kości udowych i zerwanie więzadła stawu kolanowego.Doktor na początku mnie uspokoił, przedstawił kilka wariantów które pomogą i poprawią jakość życia pieska. Już pięć dni od zabiegu Egon swobodnie chodzi i znowu widzę że sprawia mu to przyjemność.Nigdy nie pisałam opinii, owszem czytałam chcąc się dowiedzieć gdzie można znaleźć "NAJ". To jak zajął się Egonem dr Małkowski jest dla mnie bardzo ważne. Dlatego chciałam się tym podzielić i polecić z całego serca. Jeszcze raz bardzo bardzo dziękuję Doktorze!


Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Klinika Weterynaryjna Vetriver

Witam bardzo serdecznie,
Chciałam podzielić się szczęściem, jakie mnie spotkało :)
Otóż, jestem szczęśliwą posiadaczką dwóch psów – sznaucer miniaturka Lucky (10 lat) i york Gucio (5 lat).
Któregoś dnia na spacerze Lucky w pogoni za innym zwierzątkiem zerwał sobie więzadło krzyżowe w tylnej lewej łapie. Leczenie tylko operacyjne, koszt takiej operacji bagatela 1500 zł. Niestety nie miałam akurat takich pieniędzy i z bólem serca musiałam zrezygnować z operacji przyjaciela. Zostałam poinformowana jakie będą konsekwencje nieleczenia psa i nie wyglądało to dobrze.
Na szczęście na pomoc, za namową mojej córki, przyszedł mój były mąż, który sfinansował operację psa.
Ale jak to w życiu bywa nieszczęścia chodzą parami. Nie zdążyłam jeszcze umówić się na zabieg, jak zaczął utykać Gucio.
Tym razem pojechałam do dr Małkowskiego do kliniki Vetriver w Laskach, w której zawsze leczyłam psy.
U Gucia zdiagnozowano wrodzone zwichnięcie rzepki i oczywiście leczenie operacyjne.
Wróciłam do domu i długo zastanawiałam się co zrobić. Razem z córką i synem doszliśmy do wniosku, że z racji wieku i ruchliwości operujemy Gucia.
Umówiłam wizytę u dr Małkowskiego i pojechałam z małym pacjentem na RTG i badanie krwi.
W czasie wizyty dr Małkowski wyjaśnił mi obrazowo na czym polega schorzenie Gucia i że zastosuje innowacyjną metodę zabiegu TTT, po którym pies po dwóch dniach powinien już chodzić.
W trakcie wizyty ze łzami w oczach przyznałam się, że pieniądze przeznaczone były na operację więzadła Lucky’ego i w tym momencie dr Małkowski mnie zaskoczył. Błyskawicznie zdecydował, że zoperuje mi dwa psy jednocześnie za sumę jednej operacji!
Nie mogłam uwierzyć w szczęście, jakie mnie spotkało, nawet teraz nie jestem w stanie opisać emocji.
Jeszcze tego samego dnia zostało wykonane echo serca w cenie zabiegu. Badania przebiegły pomyślnie i 8.09 przewiozłam Gucia i Lucky na operacje.
Lucky miał zabieg FLO, był po nim bardziej obolały, a i łapa na pierwszy rzut oka wyglądała trochę gorzej, natomiast u Gucia był innowacyjny zabieg TTT ( w Polsce jest tylko kilka takich aparatów).
Muszę przyznać, że implantacja TTT jest o niebo lepsza niż FLO. Gucio po dwóch dniach stawał na łapie i gdyby nie szwy, ciężko byłoby zobaczyć, że pies jest po operacji.
Jeżeli macie problemy z rzepkami albo więzadłami swoich pupili, to gorąco polecam dr Małkowskiego w klinice Vetriver w Laskach, która jako jedna z nielicznych dysponuje najnowocześniejszym sprzętem.
Oba psiaki mają się coraz lepiej, a ja cieszę się, że trafiłam na dr. Małkowskiego.


Użytkownik zweryfikowany
Lokalizacja: Klinika Weterynaryjna Vetriver

W dniu 9 maja 2017 roku mój pies Niko doznał uraz w wyniku którego doszło do naruszenia rdzenia kręgowego. Niko został sparaliżowany, nie kontrolował potrzeb fizjologicznych i jego stan był bardzo ciężki. Lekarz neurolog z innej kliniki, który przeprowadzał rezonans magnetyczny poinformował nas, że uraz jest bardzo poważny i w jego ocenie pies nie odzyska czucia głębokiego. Szczęśliwie lekarzem prowadzącym psa od 7 lat jest dr Andrzej Małkowski. To właśnie w tym lekarzu pokładaliśmy nadzieje. Po wdrożonym leczeniu przez dr Małkowskiego po 6 tygodniach Niko zaczął kontrolować potrzeby fizjologiczne i stanął na nogi. Obecnie Niko samodzielnie porusza się i jest szczęśliwym psem. Życzę każdemu właścicielowi ciężko chorego zwierzęcia spotkania na swojej drodze dr Andrzeja Małkowskiego oraz lekarzy z kliniki Weterynaryjnej Vetriver. Dziękuję Panie Doktorze o walkę i leczenie mojego psa Niko do końca ....

lek. wet. Andrzej Małkowski

Zespół kliniki Vetriver serdecznie dziekuje,.Jest nam zawsze bardzo miło gdy doceniane jest nasze zaangażowanie.Pozdrowienia dla Pani i Nikusia.


Użytkownik zweryfikowany

Do Pana doktora Malkowskiego trafiłam z moją 10 letnia jamniczką,u ktorej stwierdzono wypadanie dysku.Suczka Misia przewracala sie,bardzo ja bolalo.Pan doktor zastosowal kuracje IRAP,ktora okazala sie zbawienna dla Misi! Suczka biega,probuje skakac,,zachowuje sie jak przed choroba.Ma za soba 2 zabiegi,przed nami jeszcze 2.Mysle,że ta kuracja jest godna polecenia dla pieskow z podobnymi problemami kregoslupa!!


A
Użytkownik zweryfikowany

Doktor Małkowski jest człowiekiem, do którego mamy pełne zaufanie oraz dozgonną wdzięczność za uratowanie naszego psa.
Morda (nasz bokser),w wieku 4 lat, z energicznego pieska z dnia na dzień zaczynał mieć coraz większe problemy w poruszaniu się. Kregoslup wygięty w pałąk i sztywne tylne łapki. Kiedy doktor zobaczył rtg Mordy to złapał się za głowę (pozwolę sobie nadmienić, ze było to rtg sprzed pół roku i wtedy nikt nie zauważył niczego dziwnego w tym, ze mlody pies ma zaawansowane zmiany zwyrodnieniowe). Zrobiliśmy ponownie rtg-okazalo się, ze zmiany posunęły się jeszcze bardziej. Rozpoczęła sie diagnostyka-biopsja i badania krwi. Morda nie oszczędzał Pana doktora i nie obylo sie bez komplikacji (szycie na brzuchu pękło) i konieczny byl kolejny zabieg. Gdyby nie czujność pana Andrzeja, Mordy mogłoby juz tu nie być.
W koncu po wielu badaniach udalo się postawić diagnozę! Teraz Morda łyka jedną tabletkę dziennie, jest zdrowy i pelen energii!
Doktor Małkowski do każdego problemu podchodzi bardzo poważnie. Kiedy okazało się, że Morda ma również nawracające stany zapalne ścięgna mięśnia dwuglowego (kolejna trafna diagnoza), znowu byl skazany na leki. Co 6 tygodni zastrzyki. Pomagały. Ale trzeba bylo to powtarzać. Pan doktor, nie chcąc dodatkowo obciazac naszego psiaka lekami- zaproponowal nam nowatorski zabieg - PRP-wstrzykniecie osocza wysokoplytkowego do sciagna. Od czasu zabiegu nasz piesek nie kuleje na łapkę.
PRP jest zabiegiem, ktory stosunkowo od niedawna praktykuje się u ludzi.
Więc ja się pytam - ilu jest takich weterynarzy ? Jeden ;)

Oprocz tego, ze jest wspanialym specjalistą, jest również przesympatycznym człowiekiem o ogromnym sercu do zwierząt


Opinia z dnia 18.10.2016 została usunięta ze względu na zgłoszone nadużycie.

Dowiedz się więcej


Użytkownik zweryfikowany

Na pewno miejsce warte odwiedzenia jeśli ktoś szuka fachowej pomocy dla swojego czworonoga, zwłaszcza jeśli chodzi o kwestie nowotworowe, coraz powszechniejsze u zwierząt.


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Moje doświadczenie

O mnie

Chirurgia ogólna jak i nowoczesne metody leczenia w zakresie ortopedii - operacje stawów psów i kotów metodą TTA Rapid, CUE, PAUL, SHO, TPLO, TTTT czy...

Zobacz pełen opis

Specjalizacje

  • Ortopedia i traumatologia narządu ruchu
  • Chirurgia ogólna