Tomasz Magoń, ginekolog Rzeszów

Tomasz Magoń

Poproś o włączenie kalendarza
122

Adresy

Informacje o lekarzu

O mnie

  • W Klinice Parens zajmuję się diagnostyką i leczeniem niepłodności.

    W gabinecie oraz w szpitalu Profamilia prowadzę badania i konsultacje z zakresu ginekologii i położnictwa.

Usługi

Choroby

  • 23 lipca 2014

    Ocena: Bardzo dobry

    Pan doktor to człowiek sympatyczny, rzeczowy, dokładny i szczegółowy. Prowadził moją pierwszą ciążę w szpitalu Pro Familia Rzeszów. Urodziłam śliczną i co najważniejsze zdrową, dużą dziewczynkę. Wizyty były konkretne, krótkie, bez obwijania w bawełnę. Badania doktor robił dokładnie, omawiając przy tym wszystkie wyniki. Pozdrawiam i polecam :)))

    zgłoś nadużycie
  • 24 lutego 2014

    Ocena: Bardzo dobry

    POLECA Dzieki doktorowi jestem mamą bliźniaków. Z mężem chodziliśmy do Parensa, póżniej doktor prowadził moją ciąże w Pro Famili, choc miałam do Rzeszowa 100 km warto było jeżdzić. dziekuje bardzo za pomoc.

    zgłoś nadużycie
  • 24 lipca 2014

    Ocena: Bardzo dobry

    W lutym przez cc urodzilam slicznego, zdrowego chlopczyka. Jestem bardzo zadowolona z opieki w czasie ciazy. Wizyty konkretne. Polecam i ogromnie dziekujemy Doktorowi za naszego Leonka.:)

    zgłoś nadużycie
  • 3 kwietnia 2014

    Ocena: Neutralny

    Zdecydowałam się na wystawienie opinii Panu Doktorowi w sytuacji gdy jesteśmy już po zmianie kliniki i lekarza prowadzącego, ponieważ stwierdziłam, że moja opinia będzie bardziej obiektywna i będę miała jakieś kryteria porównawcze. Mamy za sobą całą stertę badań, 6 nieudanych IUI stracony czas i pieniądze. No i cóż, nikt nie jest cudotwórcą, nie liczyłam na to, ale jak się okazuje wystarczyło popatrzeć na podstawowe badania, żeby zapaliło się czerwone światełko, że jest problem z tarczycą i zlecić dodatkowe badania w tym kierunku, natomiast mięśniaki, którymi miałam się nie przejmować gdyż są malutkie i nie mają wpływu na powodzenie ICSI, jak się okazuje są tak umiejscowione, że jest duże prawdopodobieństwo, że mogą upośledzać endometrium/ścianki macicy i może być problem z zagnieżdżeniem się zarodka, na dzień dzisiejszy czeka mnie prawdopodobnie operacja; musiałam przejechać pół Polski, żeby usłyszeć diagnozę. Nie oceniam Pana Doktora krytycznie, bo na pewno przyczynił się do powodzenia wielu ciąż, ale jednak brakuj w jego leczeniu intuicji, a założony przez niego schemat nie sprawdza się u wszystkich pacjentek.

    zgłoś nadużycie
  • 5 marca 2014

    Ocena: Bardzo dobry

    Szczerze polecam. Uważam , że to profesjonalista. Dr jest oszczędny w słowach, ale jeśli coś mówi to odpowiedzialnie. Starający się rodzice muszą mieć dużo cierpliwości i pokory, a nie wymagać natychmiastowego cudu od dra. Dzięki długiemu leczeniu u dra Magonia (około 4 lata) mamy zdrową, trzytygodniową córeczkę. Zaczynaliśmy jeszcze w Medikorze, potem Parens i ciąża prowadzona w Pro- Familii. Koniec ciąży z problemami i pobytem w szpitalu, ale dzięki doktorowi wszystko skończyło się szczęśliwie. Dziękujemy Panie Doktorze.

    zgłoś nadużycie
  • 3 marca 2014

    Ocena: Bardzo dobry

    Bardzo miły i kompetentny lekarz. Poświęca na badanie tyle czasu, ile potrzeba. Za każdym razem przeprowadza badania, które są wymagane i możliwe do wykonania na danym etapie ciąży. Mówi co robi a jeżeli chcę uzyskać odpowiedź na jakieś pytanie, otrzymuję ją (czasami wystarczy zapytać). Byłam u różnych lekarzy i naprawdę nie ma sie do czego przyczepić. Gorsze bestie pełzają po ulicach Rzeszowa. A jeśli ktoś oczekuje cudów, to radzę się zgłosić do najbliższej parafii.

    zgłoś nadużycie
  • 9 stycznia 2014

    Ocena: Bardzo słaby

    Byłam pacjentką pana doktora przez trzy lata, m.in. w Parensie. Prowadził moją pierwszą ciążę. Podczas każdej wizyty zapewniał, że wszystko jest w jak najlepszym porządku i nie ma żadnych nieprawidłowości, zlecał badania i wykonywał każdorazowo USG. Po porodzie okazało się, że moja córka ma wadę wrodzoną polegającą na zwichnięciu stawów kolanowych, co oznaczało, że jej podudzia znajdują się na klatce piersiowej, opisując to obrazowo jej nóżki ułożone są na brzuszku jak płozy w kołysce, nie są podkurczone jak u większości noworodków. To co przeżyliśmy w związku z tym jest nie do opisania, strach, obawa co będzie dalej, jak córka będzie chodzić. Jak można było nie zauważyć takiej wady przy obecnym stanie sprzętu do USG? Monitorowanie przebiegu ciąży wydaje się mieć na celu zapewnienie rodziców o prawidłowym rozwoju dziecka, a jeśli jest on nieprawidłowy daje możliwość psychicznego przygotowania się na ewentualne konsekwencje, które mogą wystąpić po porodzie. Jeśli tego oczekujecie od lekarza - nie wybierajcie dr Magonia.

    zgłoś nadużycie

    Odpowiedź lekarza:

    W związku z tym że portal postępując nieuczciwie i wzbudzając tanią sensację usuwa !!!!!!!!!!! odpowiedzi lekarzy na zarzuty pacjentów ponownie wpisuję swoją odpowiedź: Uważam Pani zarzuty za całkowicie bezzasadne. Wada wrodzona Pani córki polegająca na zwichnięciu stawów kolanowych występuje bardzo rzadko – 1 raz na 100 000 porodów. Większość przypadków to wada sporadyczna, rzadko występująca rodzinnie, aczkolwiek zdarza się przekazywanie genetyczne wraz ze zmianami w obrębie kości twarzy i kręgosłupa. Etiologia wady nie została wyjaśniona. Bardzo często u dzieci dotkniętych chorobą występuje rozwojowe zwichnięcie stawu biodrowego oraz zniekształcenia stóp, np. wrodzona stopa końsko-szpotawa. U Pani córki w/w nieprawidłowości nie stwierdzono. Do tej pory w piśmiennictwie polskim nie opisano przypadku prenatalnego wykrycia tej wady. Najnowsze podręczniki ultrasonografii położniczej nie wspominają nawet o występowaniu takiej wady, a co za tym idzie o możliwości wykrycia zaburzenia podczas badania ultrasonograficznego podczas kontrolnych wizyt w przebiegu ciąży. W piśmiennictwie angielskojęzycznym w kilku artykułach wspomniano o wykryciu tej wady, jednakże zazwyczaj występowała ona w połączeniu z innymi schorzeniami układu kostnego lub była wykrywana w trakcie diagnostyki pacjentów z obciążeniem genetycznym (zespół Ehlersa Danlosa, zespół Marfana). Zgodnie z rekomendacjami PTG badanie ultrasonograficzne powinno być wykonane podczas ciąży minimum 3 razy. Pani miała to badanie na każdej wizycie – na pierwszych wizytach badania miały na celu uwidocznienie i ocenę lokalizacji jaja płodowego i stwierdzenie obecności zarodka. Kolejne badania miały na celu ocenę ryzyka wystąpienia najczęstszych możliwych do stwierdzenia aberacji chromosomowych płodu (trisomii 13,18 i 21), ocenę przezierności karkowej i kości nosowej oraz uwidocznienie i ocenę czynności serca. W drugim i trzecim trymestrze ciąży ocena płodu polegała na pomiarach wymiaru dwuciemieniowego (BPD), obwodu główki (HC) i brzucha (AC) oraz długości kości udowej (FL) umożliwiających rozpoznanie ewentualnych zaburzeń rozwoju płodu (hypotrofia, makrosomia). Oceniałem również ośrodkowy układ nerwowy, kręgosłup, serce, jamę brzuszną i klatkę piersiową. Poza oceną morfologii sprawdzałem lokalizację i stopień dojrzałości łożyska, ilość wód płodowych oraz przepływy w tętnicach pępowinowych. Podczas trwania ciąży miała Pani wykonane ultrasonograficzne badanie połówkowe 3D, podczas którego wada nie została wykryta. Przyczyna jest prozaiczna – badanie ultrasonograficzne nie jest badaniem, które może wykryć wszystkie nieprawidłowości występujące w ciąży. Żyje Pani w błędnym przeświadczeniu, że badanie USG jest cudowną metodą, której zastosowanie podczas przebiegu ciąży uchroni płody przed wystąpieniem wad i zaburzeń rozwojowych. Niestety tak nie jest. Oczywiście część z tych zaburzeń możemy wykryć. Nie można tego powiedzieć o wrodzonym zwichnięciu stawu kolanowego i wielu innych chorobach. Pisze Pani, że podczas każdej wizyty zapewniałem Panią, że wszystko jest w jak najlepszym porządku i nie ma żadnych nieprawidłowości ... Proszę sobie przypomnieć, wielokrotnie mówiłem, że badanie USG nie jest badaniem, które może wykryć wszystkie nieprawidłowości. Informowałem Panią że rozwój dziecka jest symetryczny, wielkość odpowiada zaawansowaniu ciąży, że ilość wód płodowych jest prawidłowa i łożysko jest prawidłowo usadowione oraz że ilość wód płodowych i przepływy pępowinowe są prawidłowe. Ponadto musi Pani przyznać, że żadna z czynność wykonywanych przeze mnie podczas wizyt nie wywołała zaburzenia rozwojowego płodu ani w żadnym stopniu nie przyczyniła się do jego wystąpienia ani do nasilenia objawów. Dlatego jeszcze raz powtórzę: Uważam Pani zarzuty za całkowicie bezzasadne !!!

  • 14 grudnia 2013

    Ocena: Bardzo dobry

    Chodziłam do wielu lekarzy i nic. Straciłam 3 ciąże aż w końcu trafiłam do dr Magonia. Po przeprowadzonym zabiegu i operacji, oraz odpowiednim leczeniu udało się. Pomimo ciężkiej ciąży jesteśmy szczęśliwymi rodzicami 3 tygodniowej córeczki. BARDZO DZIĘKUJĘ PANIE DOKTORZE Serdecznie polecam.

    zgłoś nadużycie
  • 30 października 2013

    Ocena: Bardzo dobry

    Polecam. Dzięki doktorowi noszę dziś na rękach mojego synka. Konkretny, z dużą wiedzą. Szczegółowy jeśli wymaga tego sytuacja. Poza tym sympatyczny i miły w kontakcie człowiek.

    zgłoś nadużycie
  • 26 lipca 2013

    Ocena: Bardzo dobry

    Leczyłam się u dr. Magonia w kilinice Parens. Zważywszy na słabe wyniki męża zaproponowano nam inseminację. Czerwcowa inseminacja (w dodatku pierwsza) okazała sie skuteczna. Obecnie jestem w 9 tygodniu ciąży. Dziękuję

    zgłoś nadużycie

Wybierz ocenę dla tego lekarza i uzasadnij ją

Aby dodać opinię musisz wybrać ocenę
Komentarz nie powinien być pisany wielkimi literami
Lekarz do którego umówisz się na wizytę online