prof. dr hab. n. med.

Piotr Rutkowski

Onkolog, Chirurg

54 opinii +dodaj

Poproś o kalendarz wizyt

dr hab. n. med. Piotr Rutkowski specjalista onkolog chrurgi więcej

Adresy i cenniki

  • ul. Nowoursynowska 139 L (ul. Rosoła róg Płaskowickiej), Ursynów
    02-776 Warszawa, mazowieckie

    Dane kontaktowe

    3086
    pacjentów odwiedziło ten profil przez ostanie 30 dni

    13
    pacjentów prosiło o włączenie Kalendarza Wizyt przez ostatnie 30 dni

    Jesteś tym lekarzem?
    Skontaktuj się z nami

    Ten lekarz nie umawia jeszcze wizyty przez Internet na ZnanyLekarz.pl

    Zostaw swojego e-maila, a poinformujemy Cię kiedy będziesz mógł się umawiać online u tego lekarza.

    Sposoby płatności: Gotówka, Karta płatnicza

Onkolog Warszawa - lekarze z Kalendarzem Wizyt

  • dziś 11.2
  • jutro 12.2
  • sob. 13.2
  • niedz. 14.2
  • pon. 15.2
  • wt. 16.2
  • śr. 17.2
  • czw. 18.2
  • pt. 19.2
  • sob. 20.2
  • niedz. 21.2
  • pon. 22.2
  • wt. 23.2
  • śr. 24.2
  • czw. 25.2
  • pt. 26.2
  • sob. 27.2
  • niedz. 28.2
  • pon. 29.2
  • wt. 1.3
  • śr. 2.3
  • czw. 3.3
  • pt. 4.3
  • sob. 5.3
  • niedz. 6.3
  • pon. 7.3
  • wt. 8.3
  • śr. 9.3
  • czw. 10.3
  • Zbigniew Mentrak

    onkolog, chirurg

    • ul. Nowoursynowska 139 L (ul. Rosoła róg Płaskowickiej), Warszawa

      Onkolmed. Lecznica Onkologiczna

    Swietny chirurg. Jego szwy sa prawie niewidoczne. Zauwazylam ze posiada duzy autorytet wsrod swoich kolegow.Ciezkie przypadki sa kierowane do niego. ...

    najbliższy termin poniedziałek, 22.2

    najbliższy termin poniedziałek, 22.2

          • 17:20
          • 17:40
          • 18:00
          • 18:20
        • Ireneusz Krasnodębski

          chirurg, onkolog

          • Nowogrodzka 84/86 (przy Pl. Zawiszy), Warszawa

            PRIMA Zespół Przychodni Specjalistycznych

          Przed czterema laty w stanie beznadziejnym znalazłem się w Klinice Pana Profesora - po serii operacji jestem w pełni zdrowy. Teraz zachorowała moja Żo...

          najbliższy termin poniedziałek

          • 14:15
          • 14:30
          • 14:45
          • 15:00
          • 15:15
          • 15:30
          • 15:45
          • 16:00
          • więcej
                      • 14:00
                      • 14:15
                      • 14:30
                      • 14:45
                      • 15:00
                      • 15:15
                      • 15:30
                      • 15:45
                      • 16:00
                      • więcej

                    Informacje o lekarzu

                    O mnie

                    dr hab. n. med. Piotr Rutkowski specjalista onkolog chrurgi

                    Opinie pacjentów

                    Dodaj opinię
                    • bardzo dobry

                      Jestem byłą pacjentką, wyleczoną, z przyjemnością potwierdzam dobre opinie. Potężna wiedza, pełna kultura i pozytywna energia, nawet nie mam pojęcia skąd ją bierze. Jednakże cieszę się, że są jeszcze tacy ludzie.

                    • bardzo słaby

                      Najgorszy lekarz jaki kiedykolwiek spotkaliśmy. Nie dlatego, że nie umie leczyć (o czym nie miałem okazji się dowiedzieć) ale o stosunku do pacjentów. Za bardzo drogą wizyte trwającą doslownie 5 minut inkasuje 300zł, a w zamian mówi że nie będzie pomagać, a pacjent umrze. Powinen być podany do sądu choćby za niedotrzymanie przysięgi lekarskiej dotyczącej pomocy chorym w każdym przypadku, nie wspominając o hamstwie i aroganckim zachowaniu. Dla takiego lekarza liczy się tylko zysk, a nie dokłądnym przejrzeniu badań i dostępnego leczenia. Wyjątkowo odradzam wizytę.

                    • bardzo dobry

                      Jestem pacjentem profesora Rutkowskiego. Bardzo dziękuję jemu za właściwą diagnozę i szybkie zakwalifikowanie na operację. Usunięto nerwiaka, 3 dni pobytu w Centrum Onkologii. Pan profesor bardzo oddany sprawie i ludzki.

                    • bardzo słaby

                      Chciałbym podzielić się z państwem moimi doświadczeniami z wizyt u Profesora Doktora Rutkowskiego. U mojego syna zostaw wykryty czerniak w bardzo wczesnym stadium, co dawało teoretyczne szanse na pełne wyleczenie choroby. Po zabiegu usunięciu czerniaka (styczeń) nie zostały podjęte dodatkowe badania które stwierdziły by ewentualne przeżuty do innych narządów, jedynymi badaniami jakimi został poddany mój syn było USG oraz prześwietlenie klatki piersiowej. Dwa miesiące po operacji na ciele mojego syna pojawiły się guzy, zaobserwowaliśmy je na pośladkach, w okolicach żeber oraz szyi. Zwróciliśmy uwagę profesorowi pokazując guzy z wielkim zaniepokojeniem jednak profesor zbagatelizował je mówiąc ,że to nic takiego kierując nas na kolejne badania USG oraz klatki piersiowej, i tak przez okrągły rok. W 10 miesiącu od zabiegu po namowach profesora udało się nam go nakłonić na przeprowadzenie biopsji, z której nic jednak nie wyszło (biopsja została źle przeprowadzona, ale o tym za chwile ) Po upływie pełnych 12 miesięcy od operacji czerniaka mój Syn stracił węch. Po wizycie u laryngologa zostaliśmy skierowani na rezonans głowy. Stanowcza diagnoza - guz w głowie z licznymi przerzutami. Doktorzy z placówki którzy przeprowadzali badania (wiedząc kim jest profesor Rutkowski) nie mogli uwierzyć ,że taki autorytet na scenie onkologicznej za jakiego uchodzi profesor mógł przeoczyć coś tak banalnie prostego w ocenie i dopuścić do tak gwałtownego rozwoju choroby. Wróciliśmy do profesora Rutkowskiego z wynikami jednak jak się okazało było to bezcelowe i ku mojemu zdziwieniu skierował nas on do najbliższej placówki onkologicznej położonej nieopodal naszej miejscowości na leczenie. Lekarz do którego zostaliśmy skierowani stwierdził automatycznie bez wcześniej prezentacji wyników ,że zmiany na skórze które nastąpiły są przerzutami jak i to ,że biopsja została ,że przeprowadzona oraz, że gdyby wszystkie potrzebne badania zrobione były by na czas była by szansa na sukcesywne leczenie i pokonanie choroby. Brutalnie ujmując, syn dostał rok , i niestety ta diagnoza była prawidłowa. Cały koszmar nie tylko syna ale nasz wszystkich trwał dwa lata , dwa lata pełne początkowo radności, zamienioną na nadzieję która została rozmieniona na rozpacz. Zgłaszając się do profesora nie szukaliśmy cudotwórcy a specjalisty, ponieważ czerniak wykryty we wczesnym stadium jest w 100% wyleczalny. Dlatego przez cały pierwszy rok ,byłem bardzo szczęśliwy i wierzyłem ,że człowiekowi z tak wielkim autorytetem a co za tym idzie obyciem nie umkło by nic co może wydawać się niepokojące a na co my zwracaliśmy uwagę, dlatego od czasu kiedy zostaliśmy oddani w ręce "kogoś innego" pytam się DLACZEGO i JAK mogło dojść do takich pomyłek? Z mojego punktu widzenia Profesor Rutkowski jest tak uznanym specjalistą ponieważ prowadzi on pacjentów z chorobą którą zdiagnozował za wyleczalną , od reszty (jak mój syn) porostu umywa ręce. To jest zwykłe mydlenie oczu społeczeństwa przez statystykę, bo nie rozumiem jak lekarz w ciągu 3 minut jest w stanie postawić trafną diagnozę? Dlatego przestrzegam wszystkich ,że tytuł nie świadczy o umiejętnościach, a my tak zawierzyliśmy profesorowi Rutkowskiemu, że syn odpoczywa w pokoju wiecznym zamiast być teraz tu z nami. Życie ma się tylko jedno panie profesorze Rutkowski .... Mój syn miał zaledwie 22 lata i nie miałbym żadnych pretensji gdyby wszystkie badania były by przeprowadzone prawidłowo i na czas….

                    • bardzo dobry

                      Gdy dowiedzieliśmy się, że prawdopodobnie żona choruje na czerniaka zacząłem szukać właściwego lekarza.Odbywało to się poprzez internet.Tak trafiłem na profesora Piotra Rutkowskiego z Centrum Onkologii w Warszawie.Jesteśmy wdzięczni losowi,że trafiliśmy na takiego lekarza . Wspaniały, bezinteresowny lekarz i wspaniały człowiek.Pełen profesjonalizm, pełne zrozumienia i serdeczności podejście do chorego.Dziękujemy Panie Profesorze.

                    • słaby

                      Ciężko patrzeć mi na prof. Rutkowskiego obiektywnie, gdyż cała otoczka leczenia, jak i myśl o kolejnych wizytach, przyprawiała o dreszcze. Lekarz z ogromną wiedzą, ale i z ogromem pacjentów. Co następuje: ogromne kolejki przed gabinetem (widziałem nawet śpiwory..), typowe "odbębnianie" wizyt (te oscylowały zazwyczaj w okolicach jednej(!) minuty, nawet w momencie, gdy miałem kilka pytań), opis schorzeń językiem typowo lekarskim, który nam - przeciętnym zjadaczom chleba - niewiele mówi, zwieńczenie tąż szybkim "do widzenia, następny". Z jednej strony rozumiem natłok pracy, z drugiej natomiast boli mnie traktowanie ludzi jak śmieci (nie bójmy się tego określenia). Leczenie miało być zakończone w Instytucie Onkologii biopsją i wycięciem guza, a okazało się, że nic wycinane nie było i wędruj Pan do jakiegoś ontopedy, my swoje zrobiliśmy. Szczerze? Liczyłem na dużo więcej.

                    • bardzo dobry

                      Wspaniały ciepły dobry człowiek.Pan Profesor jest świetnym specjalista. Posiada niebywała wiedzę i umiejętności. Oby więcej takich lekarzy z powołania. Będę mu wdzięczna do końca życia.

                    • bardzo dobry

                      Do Pana Profesora trafiliśmy nietypowo. Po kilku konsultacjach tak w Krakowie jak i w naszej rodzinnej trzydziestotysięcznej miejscowości ,kiedy wszystko niemiłosiernie przeciągając się w czasie zmierzało do radykalnej amputacji nogi na której umiejscowił się mięsak, pozwoliłam sobie na wysłanie maila do Profesora z prośbą o konsultację. Na telefon od Profesora czekaliśmy około 10 minut.Krótka, konkretna rozmowa z terminem wizyty w COI.Obecnie mąż jest po leczeniu i błyskawicznie, fachowo przeprowadzonej operacji.Profesor Rutkowski przywrócił nam wiarę w lekarzy. Nigdy nie mieliśmy kontaktu z tak wysokiej klasy profesjonalistą. Dziękujemy Profesorze!

                    • bardzo dobry

                      Ocenę pana profesora Piotra Rutkowskiego zacznę nietypowo, od przypowieści:" Przybiera rzeka i woda podchodzi pod schody pewnego domu. Gospodarz klęczy i modli się: Panie Boże wyratuj mnie, bo ginę. Po chwili podjeżdża amfibia i kierujący woła: Wskakuj. Ale gospodarz odmawia mówiąc: Zabierzcie kogoś innego, mnie wyratuje Pan Bóg. Ja w Niego wierzę. Woda podchodzi coraz wyżej. Parter domu jest już pod wodą. Gospodarz klęczy na piętrze i dalej modli się do Pana Boga, z prośbą o ratunek. Podpływa łódka. Sternik woła: Wskakuj. Ale tak jak poprzednio gospodarz odmawia. Żywioł przybiera na sile. Gospodarz wyszedł na dach i dalej modli się. Nadlatuje helikopter, który spuszcza krzesełko. Sytuacja powtarza się. W końcu gospodarz tonie i staje przed Panem Bogiem z wyrzutem: Panie Boże ja tak gorąco się modliłem, tak w Ciebie wierzyłem, że uratujesz moje życie, a Ty pozwoliłeś mi umrzeć. A na to Pan Bóg odezwał się: Przecież postawiłem ci na drodze amfibię, łódkę i helikopter." Przepraszam za ten przydługi wstęp, ale gdy ciężko chorzy na nowotwór tkanek miękkich błagamy Pana Boga o ratunek, Pan Bóg stawia nam na drodze Pana Profesora Piotra Rutkowskiego, cudownego człowieka, wspaniałego lekarza, który przywraca nam zdrowie, siły, życie i wiarę w medycynę. Pan Profesor jest cudotwórcą w leczeniu mięsaków i czerniaków. Jadąc do Warszawy zastanawiałam się jakie mam szanse, teraz po wizycie u Pana Profesora wiem, że wszystko będzie dobrze. Każdy powinien trafić do takiego lekarza. Na pierwszą wizytę w Instytucie Onkologii w Warszawie czekałam tylko trzy tygodnie, to bardzo krótko, gdyż Pan Profesor przyjmuje tylko w poniedziałki. Każdemu, kto choruje na czerniaka lub mięsaka gorąco polecam wizytę u Pana Profesora.

                    • neutralny

                      Jak na mnie słaby doktor. Mój tata trafił do niego na wizytę. Pojechał aż do Warszawy. Najpierw prof. korespondował z nami mailem. Przedstawiłam mu sytuację, jak wygląda choroba taty. Kazał wykonać prywatne badania w Krakowie. Z wynikami pojechaliśmy do Warszawy. Stwierdził, że tata nie choruje na mięśniaka tkanek miękkich. Odesłał tatę do domu, kazał zmienić leczenie. W Gliwicach stwierdzono, że tata choruję właśnie na ten nowotwór. Tata wrócił do leczenia w Gliwicach. W końcu trafił do szpitala w Katowicach, gdzie potwierdzono, że tata choruje na mięśniaka tkanek miękkich. Niestety okazało się, że ma już przerzuty do mózgu. Poddano go naświetlaniom głowy. Potem podano chemię... Diagnozowana tatę pół roku... Niestety tata zmarł, żył pół roku....

                    Lekarz, do którego umówisz się na wizytę online

                    Jacek Piechocki

                    chirurg,  onkolog

                    Umów się