prof. dr hab. n. med.

Małgorzata Jerzak

Ginekolog, Chirurg naczyniowy, Położna, położnik

To Twój profil?przejmij nad nim kontrolę! Edytuj dane

Dodaj opinię

Umów wizytę

Umówienie wizyty online jest całkowicie darmowe
Potwierdzimy umówienie wizyty (SMS, Email)
Umówienie wizyty online jest całkowicie darmowe
10 000 osób umówiło się już online

Podobni lekarze

Opinie pacjentów

Dodaj opinię
  • bardzo słaby

    Do Pani Profesor trafiłam po 3 poronieniach. Koszt wizyty u niej 300 zł - 10 minut podczas których spisała wyniki badań, które jaj dałam i zleciła swoje, również poleciła mi zrobienie usg u swojej koleżanki - koszt 170 zł. Dziwne, bo inna znajoma u niej była bez skierowania od Pani Profesor i zapłaciła za usg mniej. No cóż. Człowiek zdesperowany, jak ja, płaci. Faktycznie jako jedyna zdiagnozowała u mnie insulinooporność, a po obrazie usg również pco. Kolejne wizyty to odsyłanie do innego swojej koleżanki - dietetyczki - koszt wizyty 120 zł. Dostała leki (całą reklamówkę), schudłam od czasu rozpoczęcie leczenia 13 kg (ważę teraz 50 kg przy wzroście 164). Przy ciągłym straszeniu tym, że jestem o krok od cukrzycy, że dziecko moje może mieć wady genetyczne przy mojej mutacji wchodząc do niej byłam roztrzęsiona. Jak się popłakałam kiedyś to jedyne co potrafiła powiedzieć, to to, że nikt nie jest temu winien i trzeba się zmobilizować. Zero empatii. Pani Profesor zachowuje się jak robot. Często na mnie nawet nie patrzyła notując w kajecie. Zbadała mi raz wit D po zimie, a potem sama robiłam wyniki już latem i wyszło, że sumplementuję się zbyt wysoką dawką. To chyba lekarz powinien kontrolować takie rzeczy, a nie ja. Tym bardziej za taką stawkę za minutę! Po badaniach robionych w szpitalu wyraźnie zlecono mi skonsultowanie się z lekarzem leczenia niepłodności. Tak też zrobiłam. Właśnie czekam na histeroskopię, a do Pani Profesor już więcej nie pójdę. Szkoda moich pieniędzy i stresu. Miałam wrażenie, że specjalnie przedłuża moje leczenie i nie daje mi leków na stymulację czy nie zleca monitoringu.


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • bardzo dobry

    Ubolewam nad tym, że nie ma więcej takich lekarzy, być może nasza rodzina dawno byłaby większa i życie oszczędziło nam bólu. Nieprawdopodobnie pracowita, rzetelna i dociekliwa. Nie okazuje może za wiele współczucia i empatii, ale jest przecież ginekologiem a nie psychologiem. Trudno się do niej dostać i często trzeba było odsiedzieć swoje, co w ciąży bywało męczące, ale dzięki temu nikt mi nie mówił "w ciąży tak bywa" a potem "przykro mi, no czasem tak się zdarza". Dzięki niej po kilku latach strat i starań od 7 tygodni jestem szczęśliwie zmęczoną mamą uroczego chłopczyka, za co jestem niezmiernie wdzięczna.

  • bardzo dobry

    Dzięki profesor Jerzak mam prześliczną, zdrową córeczkę. Byłam po 4 poronieniach. Chodziłam do wielu lekarzy. Każdy coś tam proponował, inny chciał dużo kasy wyciągnąć, aż w końcu trafiłam na prof Jerzak, która zajęła się mną. Zaufałam jej, to co mi mówiła to robiłam i się udało. 5 lat czekaliśmy na nasze szczęście i się doczekaliśmy. DZIĘKUJĘ BARDZO PANI PROFESOR!!!!!

  • bardzo słaby

    Witam, byłam niedawno u Pani profesor na wizycie pierwszy raz. Zachęcił mnie fakt, że jest ona nie tylko ginekologiem, ale także immunologiem klinicznym. Od 4,5 roku mam nawracające (minimum raz na dwa m-ce) infekcje pęcherza i pochwy. Wszystko to doprowadziło do zmian w ścianach pęcherza i życia w ciągłym bólu. Liczyłam na to, że Pani profesor jako immunolog zajmie się problemem całościowo. Niestety moje rozczarowanie było ogromne. Nie przeprowadziła za mną żadnego wywiadu (z wyjątkiem pytania o dzień ostatniej miesiączki i tego czy ktoś w rodzinie nie cierpiał na cukrzycę). Nie przejrzała nawet wyników badań. Wpychałam jej więc informację niejako na siłę np o podwyższonym markerze CA - 125, a ona mi mówi, że nie zauważyła (a jak miała zauważyć skoro nie obejrzała dokumentacji medycznej, którą jej podałam?). Powiedziałam, że mam polipa, to zamiast obejrzeć USG dała mi namiar do swojej koleżanki mówiąc, że koniecznie u niej muszę je wykonać. W dodatku przepisała mi leki na 100%, które są na zniżkę!!!. A na podsumowanie tej pięknej wizyty, gdzie prawie się popłakałam mówić Pan profesor, że przez ciągły ból nie mogę współżyć i zaplanować dziecka dostałam ulotki - szczęśliwe macierzyństwo!!!!. Jak można być aż tak bezmyślnym? Co za totalny brak wyczucia. Odradzam. Trzymajcie się od tej Pani z daleka. Szkoda czasu, pieniędzy i zdrowia.


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • dobry

    Leczyłam się u Pani Profesor 4 lata temu. Wcześniej bezskutecznie przez 2 lata byłam diagnozowana. Pani u której się leczyłam namawiała mnie na inseminację na którą się nie zgodziłam. Nie zaniepokoiło jej to, że mam torbiel na jajniku.... Zniechęcona takim podejściem trafiłam do Pani Profesor, która od razu zaczęła podejrzewać u mnie endomertiozę (inseminację od razu odradziła bo i tak byłaby nieskuteczna). Po zabiegu laparoskopii (który potwierdził diagnozę) oraz 6 cyklach stymulacji letrozolem zaszłam w ciążę i obecnie jestem mamą 3 letniego chłopczyka. Pani Profesor prowadziła też moją ciążę. Faktycznie potwierdzam, że jest to osoba raczej oschła i małomówna, nie przeszkadzało mi to jednak. Jest bardzo dobrym fachowcem a ja przyszłam do nie po pomoc w zajściu w ciążę a nie poradę psychologiczną. Po kilkunastu wizytach, jak już kojarzy pacjentkę to jest nawet bardzo miła. Z kolei na jej usprawiedliwienie mam to, że jakbym ja miała 100 pacjentów tygodniowo to też bym ich wszystkich nie pamiętała - to jest fizycznie niemożliwe. Teraz staram się o drugą ciążę i po 6 nieudanych stymulacjach Pani Profesor zaleciła mi in vitro (małe AMH). Jednak to już inna historia....

  • bardzo dobry

    Po 4 probach IVF, poronieniach i utracie dziecka w 7 miesiacu ciazy i kolejnych 3 latach staran o dziecko, po 6 miesiacach leczenia u Pani Prof. Jerzak ciaza. Kolejne 9 miesiecy ogromnego stresu i stosu lekow branych przez cala ciaze doczekalismy sie zdrowego malenstwa, ktore ma juz 3 miesiace. Jak najbardziej polecam wszystkim parom majacym problem zarowno immunologiczny jak i bez zdiagnozowanej przyczyny. Szkoda, jedynie, ze nie ma mozliwosci zrobienia USG na miejscu.

  • bardzo dobry

    Bardzo serdecznie polecam, Pani Doktor wyleczyłą mnie z ogromnego problemu PCOS, dzięki Niej urodziłam śliczną córeczkę i spodziewam się już drugiego dziecka :) szkoda, że nie mialam okazji podziękowac Jej osobiście ...

  • bardzo słaby

    Byłam u pani doktor 2 miesiące temu. Szukałam dla siebie nowego doktora ginekologa, zachęcona dobrymi opiniami o pani dr Jerzak, postanowiłam się do niej wybrać. Z mężem planujemy ciążę, ja mam mutację V czynnika Leiden i przez to prowadzenie mojej ciąży byłoby trudniejsze, a sama ciąża już byłaby zwiększonego ryzyka. Pani doktor nawet nie wstała za swojego stolika. Zapytała czy mam aktualną cytologię i usg piersi. Sama mnie nie przebadała, twierdząc, że nie jest za tym, aby ingerować w ludzkie ciało. Ok, tak można powiedzieć jeśli już zna się pacjentkę i jej budowę, itd. Jeśli jestem pierwszy raz, lekarz po prostu musi mnie zbadać. Zaufała opinii innego lekarza, że ze mną wszystko w porządku. Moim zdaniem jeśli bierze się za wizytę 300 zł to pacjentka powinna być przebadana od góry do dołu. Miałam wrażenie, że moje pytania bawiły panią doktor. I na dodatek jak się okazało Pani doktor była chora. No cóż może trzeba było zostać w łóżku. Ale widocznie pieniądze ważniejsze. Wizyta trwała niecałe 10 minut. Zmieniłam lekarza. Chodzę teraz do przychodni na Gocławiu. Cudowny pan doktor. Przebadał mnie dokładnie, zrobił szczegółowy wywiad. Wizyta trwała prawie 45 minut. Wracając do Pani doktor, ja nie polecam. Możliwe, że pomaga parom, które mają już bardzo trudną sytuację i wtedy Pani doktor się bardziej stara.


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • bardzo słaby

    Podzielam opinię pacjentek niezadowolonych z wizyty u Pani Profesor. Ja również nie zostałam zbadana. Dostałam 2 skierowania, jedno na badania, drugie, na ewentualną operację. Wizyta trwała 5-7 minut. Pani Profesor, mimo mojego wieku (58) i dolegliwości hormonalnych, wcale o nie nie pytała. Małe zainteresowanie pacjentką, która w trudnych sprawach ginekologicznych potrzebuje również trochę chociażby ciepła, zainteresowania i wsparcia psychicznego.


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • bardzo dobry

    Do Pani Profesor trafiłam z polecenia koleżanki, która miała podobny problem do mojego tj. poronienie. Choć po jednym poronieniu lekarze nie zlecają badań, ja jednak zdecydowałam się to zrobić, aby stwierdzić, czy jestem zdrowa, także dlatego, że w pierwszą ciążę, którą straciłam, zaszłam dość późno tj. w wieku 37 lat. Po kilku badaniach, po 11 miesiącach leczenia, biorąc duże ilości leków i witamin naturalnie zaszłam w ciążę... Pani Profesor nie jest faktycznie zbyt wylewną osobą, ale jest konkretna i rzeczowa i co najważniejsze działa skutecznie. Dziś jestem szczęśliwą mamą 8 miesięcznej córeczki, którą urodziłam w wieku 40 lat. Bardzo dziękujemy Pani Profesor:)

Wybierz ocenę dla tego lekarza i uzasadnij ją

Zobacz podobnych specjalistów: Iwona Szaferska - ginekolog, Tomasz Piotr Maciejewski - ginekolog, Aneta Zamojska - ginekolog, Adriana Pawłowska - ginekolog, Stanisław Radowicki - ginekolog, Andrzej Zieliński - ginekolog, Anna Stanisławska - ginekolog, Danuta Kowalczuk - ginekolog, Maciej Pliszkiewicz - ginekolog, Zofia Matecka-Piekarska - ginekolog, Marek Piotrowski - ginekolog, Ewa Folwarska-Pęska - ginekolog, Zbigniew Sujkowski - ginekolog, Zoulikha Jabiry-Zieniewicz - ginekolog, Krystyna Fidryk - ginekolog, Jolanta Mazurek-Kantor - ginekolog, Abdel Majed Ezzat - ginekolog, Andrzej Szałkowski - ginekolog, Wacław Śmiertka - ginekolog, Ewa Jaworska - ginekolog
Lekarz do którego umówisz się na wizytę online