GinekologPołożna, położnikOnkolog prof. dr hab. n. med.

Jan Kotarski

Poproś o włączenie kalendarza
69

Adresy

  • 25 marca 2013

    Ocena: Bardzo dobry

    Witam wszystkie Panie . Powiem krótko prof. Kotarski nie jest od prowadzenia ciąż więc nie miejcie do niego pretensji on jest specjalistą od ginekologii onkologicznej i jak operuje to po otwarciu wie co ma usunąć a co nie i to jest jego powołanie . Nie leczę się u niego ale trafiłam do Jego składu operacyjnego i powiem szczerze że on sam odprowadził mnie pod rękę na salę operacyjną i żartował sobie ,jest naprawdę bardzo kulturalny i miły a miałam z nim styczność tylko 2 razy przed operacją i po na wizycie lekarskiej no i oczywiście w czasie operacji dodam że to była dość duża operacja ginekologiczna ( rak szyjki macicy G2 ) dlatego to on się podjął mnie operować po rozpoznaniu .

    zgłoś nadużycie
  • 16 kwietnia 2014

    Ocena: Bardzo dobry

    Pan Profesor Kotarski jest wysokiej klasy specjalistą, z ogromną kulturą osobistą i klasą, wspaniały operator, jestem bardzo zadowolona z leczenia i polecam każdej pacjentce takiego lekarza ginekologa. Dziękuję Panie Profesorze....WDZIĘCZNA PACJENTKA BEATA WARCHOŁ Z NISKA

    zgłoś nadużycie
  • 16 lutego 2014

    Ocena: Bardzo dobry

    Pan Profesor operował mnie już dwukrotnie i prowadził również moją ciążę, jest bardzo dobrym specjalistą zaangażowanym całym sercem w swoją pracę, przy tym o ogromnej kulturze osobistej. Atmosfera na oddziale Profesora w szpitalu na Staszica jest bardzo przyjemna, cały personel zasługuje na najwyższą ocenę. Polecam wszystkim, którzy mają problemy ginekologiczne.

    zgłoś nadużycie
  • 16 stycznia 2014

    Ocena: Bardzo słaby

    Pan Doktor otrzymuję ode mnie jedną gwiazdkę za kulturę osobistą. Nie wiem jakim jest chirurgiem. Na szczęście nie potrzebowalam takiej pomocy. Zwrocilam się do Pana Doktora ponieważ nie mogłam zajść w ciążę. Na tym polu Pan Doktor nie pokazał zaangażowania. Nie miałam nawet usg podczas żadnej z wizyt. A może gdyby to zrobił to by zauważył polipa. Generalnie strata czasu i pieniędzy. Pan Doktor nie powinien zajmować się ciazami. Niech operuje bo to ponoć mu wychodzi. Kobiet starających się o dziecko i w ciąży nie powinien w ogóle przyjmować-to powinno mu podpowiedzieć jego sumienie.

    zgłoś nadużycie
  • 16 marca 2013

    Ocena: Bardzo słaby

    Witam. Tak sobie tutaj zerknęłam bo zastanawiam się nad dobrym lekarzem dla swojej mamy, która jest po usunięciu dużego (12x10 cm) złośliwego nowotworu jajnika a w tej chwili (2 lata po operacji) pojawiły się prawdopodobnie jakieś nacieki. Ja swoją "przygodę" z profesorem oceniam na najniższym poziomie i do prowadzenia ciąży absolutnie nikomu nie polecam. W 2001 roku byłam w ciąży bliźniaczej, którą prof. Kotarski prowadził. Jak wiadomo, ciąża bliźniacza mimo że może przebiegać prawidłowo, zawsze jest ciążą podwyższonego ryzyka. W 26 tygodniu byłam na rutynowej wizycie w prywatnym gabinecie u profesora (był to poniedziałek). Mimo złych wyników badań (w morfologii leukocyty 26.000 gdzie norma jest do 11.000) nie zostałam skierowana na oddział patologii ciąży, zresztą o czym mowa - nie zostałam nawet zbadana ginekologicznie, wysłuchane było tylko tętno dzieci. Po powrocie do domu (mieszkam 100km od Lublina) wieczorem zaczęłam odczuwać bóle w podbrzuszu. Bałam się znów jechać taki kawał drogi więc w panice poszłam do szpitala w swoim mieście żeby zbadał mnie jakiś ginekolog. Nie muszę chyba nikomu tłumaczyć jak zostałam potraktowana idąc do lekarza, który nie prowadzi mi ciąży - zamiast dobry wieczór usłyszałam "a co w Lublinie lekarzy specjalistów zabrakło, że do nas pani zawitała?" Po zbadaniu okazało się że mam 4 palce rozwarcia a lekarka chcąc zrobić mi chyba na złość powiedziała że odsyła mnie natychmiast karetką do Lublina ale wbrew moim prośbom nie na Staszica tylko do PSK4. Była to noc z poniedziałku na wtorek gdzie przed kilkoma godzinami wróciłam z wizyty u prof. Kotarskiego. We wtorek rano w PSK 4 zajął się mną wspaniały człowiek i wspaniały lekarz - prof. Jan Oleszczuk. Po próbie wyciszenia skurczów na środę szykowano mnie do założenia szwów podtrzymujących na szyjkę. Niestety... W nocy z wtorku na środę skurcze powróciły i urodziłam dwóch Synków. Gdy Pan prof. Oleszczuk przyszedł rano na dyżur, od razu przyszedł do mojej sali ze łzami w oczach... "Gdyby trafiła pani do mnie wcześniej infekcję wód płodowych, która była powodem przedwczesnej akcji porodowej dało by się pokonać... Ale proszę się nie martwić, dzieci są duże, dadzą radę - wszystko będzie dobrze powiedział. Nie było! Moi Synkowie dostali sepsy z powodu zakażenia zainfekowanymi wodami płodowymi i po 2 tygodniach walki o życie zmarli... Powiem tylko tyle - czas nie leczy ran, tylko przyzwyczaja do bólu. Dziś dzięki wspaniałej opiece Pana Prof. Jana Oleszczuka mam dwójkę cudownych dzieci choć obydwie następne ciąże były zagrożone i trudne. Porody drogami natury wspominam cudownie bo obok męża stał przy mnie Pan prof. i głaskał mnie po głowie mówiąc że wszystko będzie dobrze. Gdy byłam w ciąży z młodszą córcią pojechałam na jedną z wizyt z mężem i starszym synkiem bo nie mieliśmy go z kim zostawić. Pan Prof. wziął go na kolana, głaskał po główce i kazał do siebie mówić "dziadziu" "Bo przecież jestem takim twoim trzecim dziadziem" - powiedział do mojego synka. W roku 2005 kiedy chodziłam w ciąży z moją córcią wizyta u profesora kosztowała 220zł. Nie wiem ile kosztuje dziś, ale powiem wam tylko jedno - gdyby miała kosztować 500zł i miała bym wziąć pożyczkę bo nie było by mnie na nią stać to nie zawahała bym się nawet przez ułamek sekundy! Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy.

    zgłoś nadużycie
  • 13 listopada 2012

    Ocena: Słaby

    Być może operuje pięknie, ale ja wizytą w prywatnym gabinecie jestem rozczarowana. Lekarza cechuje kultury osobistej (np. wysyłanie porozumiewawczych spojrzeń z pielęgniarką, w trakcie wizyty lekarz wyszedł "obejrzeć" sobie jakiegoś pacjenta, który siedział w poczekalni). Przed badaniem lekarz stwierdził, że zmiany są do wycięcia ("to nie hormony proszę Pani"), potem zlecił usg u syna, po których stwierdził, że "tam nic nie ma". Usg robione przez 3 poprzednich ginekologów ze specjalizacją pokazały inaczej. Wynik badania odczytałam sama, lekarz właściwie nie wysilił się na żadne wytłumaczenie. Usłyszałam jednie, że to jednak hormony. Mimo, że powiedziałam, iż ostatnio miałam bardzo złe wyniki i poprzedni lekarz kazał mi odstawić tabletki, dostałam... tabletki. BEZ ŻADNYCH BADAŃ!!!! 230 zł poszło do śmieci!

    zgłoś nadużycie
  • 12 października 2012

    Ocena: Bardzo dobry

    Osobiście polecam p.Profesora Jana Kotarskiego. Profesjonalizm, serdeczność, uprzejmość i życzliwość ludzka... podczas wizyty i na Oddziale Ginekologii i Onkologii w Lublinie, przy ul.Staszica.Jestem już po operacji i wracam do zdrowia dzięki w/w lekarzowi. Z czystym sumieniem polecam.

    zgłoś nadużycie
  • 15 czerwca 2012

    Ocena: Bardzo dobry

    Pełny profesjonalizm i kultura osobista.Zgłosiłam się do doktora,oczywiście po wizytach u innych lekarzy i bez zbędnych pytań, po badaniu zostałam natychmiast skierowana na zabieg.Na drugi dzień byłam już po zabiegu.Pan Profesor jest konkretny i diagnozuje natychmiast,nie potrzebne mu żadne historie naszego leczenia.Poleca wszystkim pacjentkom z problemami ginekologicznymi !!!!!!!!!!!!!!

    zgłoś nadużycie
  • 13 czerwca 2012

    Ocena: Bardzo dobry

    POLECAM WSZYSTKIM KOBIETOM WIZYTĘ U PANA PROFESORA. TO NAPRAWDĘ BARDZO KOMPETENTNY I JEDYNY W SWOIM RODZAJU SPECJALISTA. PO PIERWSZEJ WIZYCIE DOSTAŁAM SKIEROWANIE DO SZPITALA . W MOIM PRZYPADKU WIZYTA TRWAŁA OK20 MINUT I PRZEBIEGAŁA W BARDZO PRZYJAZNEJ ATMOSFERZE.TERAZ CZEKAM NA OPERACJĘ WYZNACZONĄ NA KONIEC SIERPNIA . TRZYMAJCIE ZA MNIE KCIUKI!!! POZDRAWIAM

    zgłoś nadużycie
  • 18 maja 2012

    Ocena: Bardzo dobry

    Pan Profesor Kotarski jest wysokiej klasy specjalistą, z ogromną kulturą osobistą i klasą, wspaniały operator, jestem bardzo zadowolona z leczenia i polecam każdej pacjentce takiego lekarza ginekologa. Dziękuję Panie Profesorze

    zgłoś nadużycie

Wybierz ocenę dla tego lekarza i uzasadnij ją

Aby dodać opinię musisz wybrać ocenę
Komentarz nie powinien być pisany wielkimi literami
Lekarz do którego umówisz się na wizytę online