lek.

Ilona Piechuta-Kośmider

Ginekolog, Położna, położnik

To Twój profil?przejmij nad nim kontrolę! Edytuj dane

Dodaj opinię

Umów wizytę

Umówienie wizyty online jest całkowicie darmowe
Potwierdzimy umówienie wizyty (SMS, Email)
Umówienie wizyty online jest całkowicie darmowe
10 000 osób umówiło się już online

Podobni lekarze

Opinie pacjentów

Dodaj opinię
  • bardzo słaby

    Mam bardzo nieprzyjemne doświadczenie związane z Panem Doktorem. Pan Doktor podczas mojej wizyty byl niestety bardzo nieprzyjemny, chamski i arogancki. Zjawiłam sie u niego w siódmym tygodniu ciazy, tylko na usg ( chciałam sprawdzić, czy widać juz pęcherzyk w macicy). Pan Doktor od samego początku robił mi łaskę, ze wykona usg, zapewniał, ze mi to nic nie da. Miałam wrażenie, ze jest obrażony, ze w ogóle przychodzę. Na moje tłumaczenia, ze chce jedynie sprawdzić czy widać juz pęcherzyk w macicy, powiedział, ze widać "cos" ale on nie wie co to jest i w 7 tygodniu potwierdzonej przez badania krwi ciazy, przekonywał mnie usilnie do odwiedzenia kliniki niepłodności ( oczywiście konkretnej!). Pan Doktor mógłby sie raczej zajac prowadzeniem wykładów dla studentów (oczywiście nie z EMPATII), a nie leczeniem pacjentek !!! Wizyta u Pana doktora była koszmarem.


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • bardzo słaby

    Witam wszystkich zainteresowanych. Piszę w imieniu mojej babci (73 l.), dokładnie rok temu została źle zdiagnozowana, objawami były małe plamienia, zupełnie zignorowane przez Panią ginekolog, na nieszczęście same ustąpiły. W maju br. objawy znów się pojawiły, tym razem mocniejsze plamienia, babcia znów poszła do pani gin. Tym razem postanowiła zlecić wyskrobiny (ale jakoś tak bez "entuzjazmu") diagnoza : nowotwór śluzowy macicy G2 (czyli taki II stopień), w lipcu operacja wycięcia wszystkiego z pobraniem próbek węzłów chłonnych (na szczęście bez przerzutów). Od października radioterapia na Raciborskiej (tez nie polecam ale to w opinii o innym lekarzu Panu onkologu K.), babcia bardzo źle znosi naświetlania (osłabienie, brak apetytu, nudności i wymioty!). Pan onkolog powiedział gdyby usunięcie nowotworu nastąpiło za pierwszym razem (czyli w listopadzie 2013 roku) naświetlania byłby zbędne. A tak jest horror! Pragnę nadmienić, iż babcia była na prywatnych wizytach u Pani gin i to z polecenia! Nie wiem jak Pani doktor sprawdza się jako położnik, ale co do diagnoz u kobiet w starszym wieku zupełnie się nie nadaje, a przecież motto brzmi "Po pierwsze nie szkodzić", i powiedzcie mi gdzie tu jest logika.


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • słaby

    Pani doktor jest na pewno miła osobą, ale czy kompetentną to już zupełnie inna sprawa. Zostałam źle zdiagnozowana; dostałam lek, który mi zaszkodził i.... musiałam szukać pomocy u innego lekarza. Raczej nie polecam.


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • słaby

    Witam, Do Pani Doktor trafiłam z polecenia. Byłam tylko na jednej (pierwszej i zarazem ostatniej) wizycie. Diagnoza Pani Doktor okazała się niestety kiepska, na dodatek leki, które miałam przyjmować mogły mi zaszkodzić. Pani Doktor zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie - rzeczowa, dokładna, ale dobre wrażenie nie oznacza tutaj nic więcej.


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • bardzo dobry

    U Pani doktor leczyłam sie rok zanim udało mi się zajść w ciąże ( tylko rok zważywszy że pięć lat chodziłam do innego lekarza). Mogę z czystym sumieniem polecić Panią doktor gdyż całą ciąże przeprowadziła wzorowo (a nie obyło się bez komplikacji) ,bardzo rzeczowa i kompetentna ,zawsze pod telefonem o każdej porze dnia czy nocy. W szpitalu bardzo dba o swoje pacjentki, była obecna rownież przy moim porodzie dlatego byłam spokojna o moją córeczkę. Dziękuję serdecznie Pani doktor za opiekę w czasie całej ciąży i w tym szczególnym dla nas dniu narodzin naszej ślicznej córci. Mama Oleńki

  • bardzo dobry

    Pani doktor jest naprawdę bardzo dobrym lekarzem i zna się na rzeczy. Chodzę już do niej od 7 lat i nie żałuję. Z głupoty będąc w ciąży chciałam iść do zwykłej poradni dla kobiet co bym przypłaciła poronieniem, bo przy mocnych plamieniach lekarzowi nie chciało się zrobić USG i przepisać odpowiednich leków co skończyło się pobytem w szpitalu. Na szczęście wróciłam do dr Kośmider, która poprowadziła moją ciążę bardzo rzetelnie. Uchroniła mnie nawet przed wczesnym porodem (18 tydzień). Pani doktor bardzo pani dziękuję.

  • bardzo dobry

    Do Pani Doktor trafiłam w połowie ciąży po pobycie w szpitalu i była to jedna z najlepszych decyzji w moim życiu, jeśli chodzi o lekarzy. Pani doktor rzeczowa, konkretna, nie dramatyzuje, ale i nie lekceważy problemów. Podczas ciąży czułam się bardzo bezpiecznie, a nie była to ciąża bezproblemowa (mięśniak, cukrzyca, nadciśnienie) zakończona cesarką, którą zresztą Pani doktor przeprowadziła szybciutko, fachowo i w miłej atmosferze (a strasznie się bałam). Polecam każdej kobiecie, która chce być potraktowana jak najważniejsza pacjentka :) Pamiętajcie, że jeśli ciąża przebiega bezproblemowo, to można nie przywiązywać większej wagi do lekarza, ale jeśli pojawiają się problemy to nie wyobrażam sobie innego ginekologa przy moim boku.

  • słaby

    Witam, u Pani doktor byłam na pierwszej i jednocześnie ostatniej wizycie. Trafiłam do jej gabinetu z polecenia koleżanki. Pierwsze moje wrażenie było pozytywne - lekarka jest miła, sympatyczna, cierpliwie odpowiadał na pytania. Podczas wizyty pobrała mi cytologię (jedak mnie wtedy nawet nie zbadała) i zrobiła usg. Poinformowałam Panią doktor, że odczuwam bóle jajników, jednak Pani doktor stwierdziła, że wszystko jest w porządku, podała także powody dlaczego taki ból mogę odczuwać (jak później się okazało w ogóle nie było to zgodne z rzeczywistością ). Wyszłam uspokojona. Jednak po 2 tygodniach zmuszona byłam zgłosiłam się do innego lekarza ginekologa, ponieważ odczuwałam ból w lewym boku. Okazało się, że w lewnym jajniku mam torbiel wielkości 6cm, która nie została zauważona 2 tygodnie wcześniej podczas badania usg (!) Potwierdzam opinie, żeby nie ufać nigdy bezgranicznie jednemu lekarzowi - w moim przypadku niedopatrzenie lekarki kosztowało tylko 200zł. Uważam, że mój przypadek nie był wyjątkowo skomplikowany, dlatego tym bardziej dziwi mnie fakt, że lekarka z takim doswiaczeniem nie potrafiła prawidłowo mnie zdiagnozować. Cieszę się, że w porę udało mi się trafić do innego lekarza. Zawiodłam się na Pani doktor i na pewno nie będę jej polecać innym osobom. Pozdrawiam


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • bardzo dobry

    Wyjątkowy lekarz i wyjątkowy człowiek, zawsze ma czas dla pacjentki, jest delikatna i taktowna, do tego podchodzi ze zrozumieniem do drugiego człowieka, ma dar empatii. Przy tym jest dobrym fachowcem, trafiłam do niej kilka lat temu po niezbyt miłych doświadczeniach z innym, \"b. fachowym\" docentem.

  • słaby

    no ja rowniez musze sie dopisac w niepochlebnym swietle o pani doktor...choc musze przyznac ze dlugi czas sie u niej leczylam i bylam zachwycona jej profesjonalizmem itd...wszystko zaczelo sie od mojego porodu...minelo juz od niego 9 lat z okladem...cala ciaze prowadzila bez zastrzezen...w 6 miesiacu bylam juz po konsultacji z anestezjologiem bo w opinii pani doktor musialam miec cesarke...tak to wygladalo do dnia porodu...cesarka i po krzyku...niestety pani doktor przed samym porodem stwierdzila ze bede rodzic silami natury...dlaczego ???? tego nie wiem do dzis...rodzilam 14 godzin i ikiedy juz ze mna i dzieckiem zaczynalo byc krucho wtedy zdecydowala o cesarce...masakra,bylam tak umeczona ze wstalam z lozka dopiero po 4 dniach a na domiar zleg okazalo sie ze w czasie operacji zainfekowali mnie gronkowcem...1,5 miesiaca na antybiotyku...wybaczylam bo nadal uwazalam ze to swietny lekarz i poprostu stalo sie to nie przez nia a na skutek innych czynnikow...nadal do niej chodzilam (co 4 miesiace bylam na badaniach kontrolnych)...miarka sie przebrala kiedy 4 lata temu wyladowalam na stole operacyjnym z torbiela wielkosci 10 centymetrow owinieta wokol jajnika i saczaca ply do otrzewnej...a na wizycie kontrolnej bylam u pani doktor 3 tygodnie wczesniej i mowilam o pobolewaniu w prawym podbrzuszu...powiedziala mi ze jest wszystko ok i to tylko bolesne jajeczkowanie...dzieki pani doktor nie mam jajnika i pomijam ze przy kazdej wizycie sprawdzala mi piersi i jakos nie stwierdzila wlokniakow ktore tam byly a mialy wielkosc od 3 do 5 cm...koszmar a nie lekarz.


    Ocena zmieniona przez moderatora na "słaby".

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

Wybierz ocenę dla tego lekarza i uzasadnij ją

Zobacz podobnych specjalistów: Wojciech Matuszewski - ginekolog, Piotr Kurpas - ginekolog, Anna Cygal - ginekolog, Mieczysław Teofil Wętka - ginekolog, Lidia Tomana-Mielcarek - ginekolog, Ryszard Rokicki - ginekolog, Lidia Tomana - ginekolog, Jarosław Franciszek Wieczorek - ginekolog, Lucyna Kobielska - ginekolog, Anna Wajda - ginekolog, Zygmunt Mackiewicz - ginekolog, Zbigniew Chełmicki - ginekolog, Aleksander Ulfik - ginekolog, Dorota Kuka-Panasiuk - ginekolog, Anna Bochenek - ginekolog, Maciej Niewolski - ginekolog, Dr. Kulejewska - ginekolog, Barbara Karcińska - ginekolog, Krzysztof Andrzej Łach - ginekolog, Maciej Wawrzyczek - ginekolog
Lekarz do którego umówisz się na wizytę online

Maciej Jędrzejko

ginekolog,  położna, położnik

Umów się