Danuta Myłek, alergolog Stalowa Wola
AlergologDermatolog dr n. med.

Danuta Myłek

Edytuj dane

To Twój profil? - przejmij nad nim kontrolę!

18

Adresy

  • 22 września 2012

    Ocena: Bardzo dobry

    Byłam w tym tygodniu na pierwszej wizycie z moim 5-letnim synkiem, który cierpi m.in na azs. Fakt, że taka wizyta trochę kosztowała jednak Pani dr poświęciła nam aż 1,5h. Nie była w ogóle dla nas niemiła ani nic z tych rzeczy. Wszystko mi dokładnie i cierpliwie wyjaśniła. Pierwszy raz czuję, że trafiliśmy do lekarza, który wie co robi i jesteśmy w dobrych rękach. Dotąd było tylko "błądzenie w ciemnościach" przez lekarzy i eksperymentowanie z coraz to innymi lekami itd. Żałuję jedynie, że mieszkamy daleko od podkarpacia i taki wyjazd jest dla nas pewnym utrudnieniem, ale jestem pewna że warto

    zgłoś nadużycie
  • 14 sierpnia 2012

    Ocena: Bardzo dobry

    Owszem, bywa niemiła ale dzięki niej mój syn wyrósł na pięknego, zdrowego, przystojnego faceta. Kiedy go przywiozłam w wózku do gabinetu, wyglądał jak pieczony kurczak, jedna rana i jeden strup. Po wykonaniu testów i odstawieniu leków wypisanych przez innego lekarza, które zresztą niewiele pomagały, Pani Myłek poleciła odstawić wszystkie produkty, które dziecko jadło i zastosować dietę polegającą na podawaniu odpowiednich mieszanek. Byłam przerażona, babki lamentowały, że dziecko umrze bez mleka, nie umarło, po paru dniach skóra zaczęła się goić, po niedługim czasie była czysta, stopniowo wprowadzałam poszczególne produkty, żeby wyeliminować takie, które uczulają, warto było się pomęczyć, po 8 latach zaczął jeść wszystko, organizm zapomniał o alergii, dzisiaj jest zdrowy bez leków i chemii. POLECAM Panią doktor, jest świetna w tym co robi.

    zgłoś nadużycie
  • 26 marca 2012

    Ocena: Bardzo dobry

    Najllepszy lekarz u jakiego kiedykolwiek byłem. Czasami ma nieco konwersyjne (dla niektórych) opinie, ale w końcu medycyna idzie do przodu i cały czas odkrywane są nowe rzeczy, nawet w tym momencie.

    zgłoś nadużycie
  • 22 grudnia 2010

    Ocena: Bardzo dobry

    Witam. Miałem przez kilka lat problemy z katarem. Katar łapał mnie w pracy i w domu. Czasami zużywałem 5 paczek chusteczek higienicznych podczas 8 godzin pracy. Bardzo mi to przeszkadzało. Wizyta u laryngologa nic nie dała. Katar miałem niezależnie od pogody czy zapylenia powietrza. Później zawitałem do doktor Myłek. Kazała zrobić badania na robaki. Zrobiłem je w laboratorium na nfz. Nic nie wykryło. Potem Pani doktor wysłała mnie do laboratorium na Hutniczej. Okazało się że mam robaki i to dużo. Po zażyciu leków odrobaczającyhc katar na jakiś czas zniknoł. Potem znowu wrócił ale nie tak silny jak wcześniej. Zrobiłem ponowne badania na Hutniczej i znowu wykryto glistę ale już w dużo mniejszych ilościach. Zażyłem vermox i od tej pory już kilkanaście miesięcy nie mam żadnych problemów z katarem. Piszę to bo gdyby nie Pani Myłek pewnie nadal bym się męczył. Czasami przyczyna kataru jest błacha. Tak było w moim przypadku. Może i Pani Myłek jest nie miła ale mi pomogła. Jeśli ktoś ma podobny problem z katarem jak ja to radzę sobie zrobić takie badanie na Hutniczej. Receptę na lek może wypisać lekarz rodzinny. Nie trzeba iść do alergologa, chyba że pozbycie się nieproszonych gości nie pomoże. Mi pomogło. Pozdrawiam.

    Ocena zmieniona przez moderatora na "bardzo dobry".

    zgłoś nadużycie
  • 22 sierpnia 2010

    Ocena: Bardzo dobry

    Najwspanialszym lekiem na wszystkie choroby jest natura , którą pani dr. Myłek zaleca pacjentowi. Sama doświadczam na sobie od dłuższego czasu. Wiele naturalnych produktów używam i obserwuję swój organizm.Gdybyśmy się temu przyglądali nie było by społeczeństwo takie chore.Wszyscy chcą szybko i farmakologicznie, a jedynym naturalny środkiem jest naturalne żywienie.

    zgłoś nadużycie
  • 1 maja 2009

    Ocena: Bardzo dobry

    Mimo, że pani Myłek jest niemiłą osobą wystawiam jej najlepszą opinię. Leczył sie u niej mój brat. Zmiana diety, wybicie pasożytów dało pożądany efekt. Od 10 lat brat jest zdrowy. Pani Myłek leczy przyczynę, a nie objawy alergii i dlatego jej metody są skuteczne. Niestety w dzisiejszych czasach to zła dieta, pasożyty i grzyby są odpowiedzialne za alergie i to nie jest jakieś znachorstwo, jak ktoś wcześniej napisał, tylko święta prawda. Jeśli więc ktoś nie zamierza zmieniać diety i stosować się do wskazówek pani Myłek to nie radzę się do niej wybierać. Zdrowia nie da się kupić w aptece.

    zgłoś nadużycie
  • 25 marca 2009

    Ocena: Bardzo dobry

    Witam, mam 33 lata i ok 10 lat temu bylem pacjentem Dr.Mylek. Alergia, oczywiscie, jak wszyscy(wiekszosc) pacjentow, objawy-atopowe zapalenie skory. Wlasciwie moja "przygoda" z alergia zaczela sie od kiedy pamietam, a wlasciwie nie pamietam, poprostu mialem ja od zawsze. Drapanie , swedzenie, rany na zgieciach lokci, dloniach, szyi a nawet twarzy, kladac sie wieczorem do lozka, zastanawialem sie jak bede rano wygladal. Teraz moge sie smiac z tego, ale wczesniej nie bylo w tym nic smiesznego. Pamietam np.,jade autobusem, podchodzi kobieta i pyta sie kto mnie tak pobil? Albo pytania w stylu czy chcialem sie powiesic? Z rodzicami zjezdzilem pol Polski. Jezeli tylko uslyszeli , ze jest jakis "dobry" specjalista odrazu jechalismy. Bylem nawet u ksiezy, znachorow, bioenergoterapeltow. Nic nigdy ani nikt nigdy mi nie pomogl. Bylo moze jedynie ciut lepiej a z regoly zawsze gorzej. Adres dostalem zupelnie przypadkiem, od mojego szefa, ktory widzial(w koncu trudno bylo nie zauwazyc), ze mam alergie, postanowilem pojechac praktycznie w ciemno. Zgodze sie tu z niektorymi poprzednikami/czkami, Pani Dr.Mylek moze nie nalezy do super sympatycznych osob ale mi na sympatycznosci nie zalezalo. Ja chcialem efekty a nie mila rozmowe. Badania, testy, zostalem w hotelu na noc(od St.Woli dzielilo mnie 500km). Nastepny dzien - wyniki. Cale moje dotychczasowe leczenie - jedna wielka bzdura, masci ktore stosowalem - jeszcze bardziej uczulaly, tabletki(przerabialem chyba wszystko:Zyrtec, Zaditen, Nalcrom itd), siersci psa, kota, roztocze - owszem uczulaly ale nie byly alergenami nr.1. A wiec dieta, zmiana wszelakich masci, tabletek zupelny obrot o 360 stopni. Pamietam jak przyjechalem do domu po tych 2 dniach i odrazu widac bylo roznice. Ja sam ja widzialem i czulem.Caly wyjazd kosztowal mnie jak dobrze pamietam 10000pln (testy, leki itd.),ale nikt nie pomogl mi przez 20 lat tak jak Dr.Mylek. Dzis nie ma sladu na skorze jedynie jak "przesadze" z dieta pojawiaja sie zaczerwienienia ale zaraz wracam do moich "kurczakow" i jest ok. W tej chwili nie biora lekow, nie stosuje masci jest mi to zupelnie nie potrzebne. MOge normalnie chodzic w koszulkach a nie w golfach, albo opatulony szalami itp. jezeli moge w czyms pomoc albo wysluchac waszych doswiadczen - chetnie, bo nadal czytam na ten temat i staram sie wiedziec "cos wiecej", gg6913783

    zgłoś nadużycie
  • 26 lutego 2009

    Ocena: Neutralny

    Ja byłam na wizycie u dr Myłek i szczerze mówiąc jest strasznie nie miła, być może jest skuteczna tylko pytanie czy psychicznie można znieść jej bardzo nie grzeczne podejście do pacjenta.. zgadzam się z poprzednikami odnośnie do nacisku kupna jej książki..;(

    zgłoś nadużycie
  • 16 lutego 2009

    Ocena: Neutralny

    Należy do grona znanych biznesmenów - tak pisze doktor Myłek o sobie na swojej stronie internetowej. Wnioski wyciągnijcie Państwo sami, jak napisał jeden z pacjentów.

    zgłoś nadużycie
  • 22 stycznia 2009

    Ocena: Neutralny

    Oceny nie wpisuje poniewaz każdy powinien sam zinterpretować to co napiszę. Jeżeli na 1 wizycie zostawia sie u tej pani ok. 500zł (dobrze że bankomat ma przed gabinetem)- w czym są maści z napisem "próbka darmowa - nie do odsprzedaży" - to prosze sobie ocenę wpisać samemu. Poza tym - agresywne podejscie do rodziców dziecka. Stwierdzenie "że nawet nie chce pytać kto zalecił taką terapię" - przy naszym objasnieniu jakimi lekami/ maściami traktujemy dziecko. totalna zmiana podejsci po informacji że zastosowane leki przepisał dziecku "guru alergologów w Polsce, "ukochany tej pani" - prof. Kacz..... (wtajemniczeni wiedzą kto). Przepisanie 2.5 letniemu dziecku leku - "od 12roku życia". O robakach - które "zawsze wychodzą" w zaprzyjaźnionym labolatorium nie wspomne. Podsumowanie. Ogólnie po wizycie znajomi proponowali mi odwiedzić prokuratora - za te maści z naklejkami "nie do odsprzedaży" - u tej pani po 35zł (mam do dziś tą maść/szkoda że mi paragonu nie wystawiła tylko). Podsumowując myślę ,że są osoby którym pomogła i chyba tylko dlatego funkcjonuje w dziedzinie leczenia dalej.

    zgłoś nadużycie

Wybierz ocenę dla tego lekarza i uzasadnij ją

Aby dodać opinię musisz wybrać ocenę
Komentarz nie powinien być pisany wielkimi literami
Zobacz podobnych specjalistów: Danuta Myłek - alergolog