sugerowany specjalista: ortopeda

Złamanie Obojczyka
Złamanie obojczyka widoczne na zdjęciu rentgenowskim (licencja, autorzy)
Do złamania obojczyka dochodzi najczęściej na skutek upadku na bark lub wyciągniętą rękę, rzadziej w wyniku wypadku komunikacyjnego lub bezpośredniego uderzenia w obojczyk. Złamanie może być z przemieszczeniem kości lub bez. U dzieci często występuje jako złamanie podokostnowe typu „zielonej gałązki”. Aby uniknąć przemieszczania się odłamków kości, należy od razu po urazie unieruchomić ramię na temblaku z ramieniem zgiętym w łokciu.

Symptomy

Diagnoza

Stopień skomplikowania oraz dokładne miejsce złamania widoczne jest na zdjęciach RTG.

Leczenie

W przypadku złamania bez przemieszczenia zakłada się opatrunek gipsowy Dessaulta. Jeśli doszło do przemieszczenia konieczny jest opatrunek ósemkowy. Niekiedy stosuje się również specjalną kamizelkę ortopedyczną. Proces zrastania się kości trwa do 8 tygodni. W sytuacji, gdy złamanie jest skomplikowane (np. otwarte, zagrażające perforacją skóry, w odległości 1/3 długości od stawu lub w kilku miejscach) oraz z powikłaniami (np. uszkodzenia naczyń i nerwów), konieczna jest operacja.

Opinie pacjentów

  • bardzo słaby

    mój syn trafił do tego lekaża mniał złamany obojczyk doktor stwierddził że syn symuluje i nie ma prawa nic go boleć krzyczał na niego 2 dni w domu upłyneły na tabletkach przeciw bólowych co zresztą nic nie pomagało i piciu wody mineralnej.Po 2 dniach pojechałam do doktora z synem lekaż przyjoł nas kpiąc i uniesionym glosem kiedy weszłam z nim na kolejne badanie RTG kazałam pani tam zrobić w mniejscu gdzie go boli a nie jak doktor kazał nizej na moja odpowiedzialnośc pokazałam jej wcześniejsze zdjęcia noi wyszło obojczyk złamany doktor przyjoł nas z zdjęciem po 3 godzinach gdzie syn gorączkował jawnie unikał nas gdy spytałam i co jest synowi odpowiedział a nic takiego złamany obojczyk zdenerwowałam się i mówie przecież syn mówił gdzie go boli a na to doktor że to nie zawsze wyjdzie na zdjęciu i że trudno rozpoznać złamanie obojczyka kazał zrobić gips pod kątem ponadto leczenie trwało bardzo długo gdy poprosilam o zwolnienie lekarskie odpowiedział edukacja syna i dojazdy to pani problem nie mój proszę dac sobie rade a nie prosić o zwolnienia nie należy to do naszej kompetencji co za prostak!konawał nie lekaż wiem jaka opinia o nim krąży idż prywatnie do niego to wtedy jest ok jeśli na NFZ to uciekaj jak najdalej


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • bardzo słaby

    Nie będę podawać opinii. Opowiem tylko moją historię. Rehabilituję moje dziecko po porodzie, w którym zostało uszkodzone. Porażenie splotu barkowego typu ERBA, czyli zerwanie połączeń nerwów w rączce podczas wyciągania ze mnie dziecka. Wypadki się zdarzają - mogę przyjąć takie wyjaśnienie - ale ze słynnego szpitala w Limanowej wyszłam z dzieckiem, któremu założono temblak na rękę a mnie powiedziano, że to klasyczne złamanie obojczyka, które u noworodka zrasta się w krótkim czasie. Nie wymaga składania, dodatkowego leczenia, dziecko ma miękkie kosteczki, wszystko się zrośnie samo. Potem wizyta w szpitalu w Prokociumiu - zarzucono mi, dlaczego założyłam dziecku temblak, tak nie wolno, trzeba od razu rehabilitować, bo zrobią się straszne przykurcze i niedorozwoje całej ręki (w łokciu, nadgarstku, palcach) . Minęło wiele lat od tego zdarzenia, ja wciąż rehabilituje dziecko a pan doktor wciąż przyjmuje nowe pacjentki. Nie poniósł żadnych konsekwencji, ja i moje dziecko ponosimy je do dziś.