sugerowany specjalista: psychiatra

Jest zaburzeniem nerwicowym (somatoformicznym) na tle lękowym. Charakteryzuje się przekonaniem o istnieniu co najmniej jednej ciężkiej, przewlekłej choroby somatycznej w organizmie hipochondryka. Często towarzyszy depresji.

Przyczyny

Wymienia się:
  • egocentryzm
  • narcyzm
  • urazy psychiczne (przemoc, nadużycia seksualne) z dzieciństwa

Symptomy

Leczenie

Trudno jest nakłonić hipochondryka do leczenia, gdyż jest on głęboko przekonany, że dolegliwości dotyczą chorób somatycznych i najczęściej nie chce słuchać o terapii psychologicznej czy leczeniu psychiatrycznym. Poza tym zaburzenia hipochondryczne powodują pewien rodzaj równowagi psychicznej, a każda próba usuwania przyczyn hipochondrii jest odbierana jako zaburzenie tej równowagi. Jeśli jednak uda się zdobyć zaufanie hipochondryka, stosuje się psychoterapię często wspieraną farmakologicznie (np. Prozac).

Opinie pacjentów

  • bardzo dobry

    w ubiegłym roku przyplątał mi się dość efektowny nieżyt dróg pokarmowych ze spadkiem jonów i utratą przytomności, w przychodni mnie nie przyjęto ze względu na obłożenie lekarzy, a na izbie przyjęć w szpitalu Dietla bez żadnych badań dostałem walerianę i polecenie kupienia sobie nospy... Efekt-po 1,5 h nóg z waty i drżenia mięśni straciłem przytomność. Wtedy na izbie był już dr Ignacak. Zbadał, zlecił badania krwi i moczu. Jeszcze niewielkie obniżenie potasu i nie wiem, czy pisałbym tę opinię... Dostałem kroplówkę i po 3h już na własnych nogach, choć osłabiony, wróciłem do domu. Świetny lekarz. Opanowany, epatujący spokojem i dobrą aurą, nie posądza pacjenta o hipochondrię tylko zleca konkretne badania, konkretnie interpretuje ich wyniki i zleca konkretne działanie. Jak najbardziej pozytywny.

  • bardzo dobry

    Znakomity fachowiec. Bardzo mi pomógł, chociaż wcześniej chodziłem po różnych doktorach... Wszyscy mi wmawiali, że nic mi nie jest, że to tylko hipochondria. Doktor, jako pierwszy, mnie wysłuchał i okazało się, że można mi pomóc. Polecam serdecznie.

  • bardzo dobry

    Ludzie, to chyba cudotwórca. Od przeszło 10 lat jeździłem po wielkich profesorach, włącznie leczenie szpitalne głęboki stan depresyjny, hipochondria, chory kręgosłup, wycięty woreczek żółciowy, itp, itd. Pełen nie wiary pojechałem po namowie ojca do doktora Tokarza. Myślalem sobie co moze poradzić mi pediatra jak wielcy doktorzy mi nie pomogli. Gdy wszedłem do jego gabinetu poopowiadałem o swoim krzyżu, który pewnie będę nosił do konca swoich dni, doktor Tokarz z pełnym spokojem po wywiadzie i po badaniu brzucha stwirdził, że wszystkie moje dolegliwości pochodzą od jelit. Pomyślałem sobie mhm jeszcze jelit nie leczyłem. Doktor Tokarz trochę gburowato zapisał mi trzy leki informując, ze są bardzo drogie. Za te trzy leki zapłaciłem ponad 100 złotych (drogie:)) przez przeszlo 10 lat biegania po profesorach wszelakich lekach które już zażywałem wydałem już pewnie grube tysiące. Zacząlem brać te leki, odrzuciłem wszystkie inne które wcześniej zażywałem. Pomyślałem sobie wydałem 100 na następnego nawiedzonego doktorka spróbuję kilka dni, a potem je wyrzucę i wrócę do "wspanialych leków" wypisywanych przez "wielkich" specjalistów. Pelen nie wiary drugiego dnia leczenia tymi pastylkami juz chciałem to zrobić. Pomyślalem dam mu jeszcze dwa dni. W trzecim dniu poczułem wielką ulgę. Placebo nie działało po dalej nie wierzylem w te leki. Dzisiaj mija 6 dzień leczenia lekami zapisanymi przez doktora Tokarza i wyobraźcie sobie, ze jestem innym człowiekiem. Nic mnie nie boli, doskonale spię, nie biegam do wc 3 do 5 razy, nie boli mnie serce, wszelkie objawy nerwicowo depresyjne ustały. Naprawdę od 10 lat nie czułem się tak swietnie, nie wiem co myśleć gość o niesamowitej wiedzy czy czarodziej, czy ma wejscia gdzieś tam :). Na koniec powiem szczerze jak tak mój stan będzie się dalej rozwijał na lepsze już nigdy , ale to nigdy nie pójdę do innego lekarza. Panie Doktorze nie wiem czy pan to czyta co ludzie piszą o panu, ale jak tak dalej pójdzie i tak bedzie poprawiał się mój stan to wybuduję panu pomnik.

  • słaby

    Mam wyjatkowo negatywne wrazenia po pierwszej i - zapewne - ostatniej wizycie u tego doktora. Koszmar! Badanie przeprowadzone w sposob niedelikatny. Lekarz nieprzyjemny, oschly, w czasie badania zero informacji zwrotnej. Po badaniu okazalo sie, ze wszystko jest ok a pan doktor przekazujac mi te informacje tonem wrecz sugerowal moja hipochondrie! Pozostaje duzy niesmak i zdziwienie, ze ktos taki moze parac sie zawodem lekarza. Na pewno nie z powolania!


    Ocena zmieniona przez moderatora na "słaby".

    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • bardzo dobry

    bardzo dobry technik USG... profesjonalnie.. o diagnostyce choroby dowiedzialem sie wiecej niz przez 2 wizyty u reumatologa w poliklinice który wciskał mi hipochondrie...

  • bardzo dobry

    Od wielu lat współpracuję z dr Penconkiem. Naprawił kilku moich kolegów, którzy podczas skoków spadochronowych bardzo poważnie się połamali. Ze swoich doświadczeń wiem, że jest typem lekarza, do którego idzie się z problemem a nie z przejawami hipochondrii. Zdrowe podejście do pacjentów bez użalania się, jest nastawiony na znalezienie i rozwiązanie problemu. Polecam