mgr Wiktoria Ostrowska

Psycholog · Więcej

Jaworzno 1 adres

5 opinii

Moje doświadczenie

Aby umówić wizytę lub uzyskać dodatkowe informacje, zapraszam do bezpośredniego kontaktu z placówką, w której przyjmuję:
Akademia Myślenia i Czucia 
ul. Kazimierza Brodzińskiego 27, Jaworzno

Jestem psychologiem, specjalizuję się w psychologii rozwoju człowieka oraz psychologii klinicznej. Pracuję z osobami dorosłymi i młodzieżą, które mierzą się z trudnościami emocjonalnymi, obniżonym nastrojem, stanami lękowymi czy przeciążeniem stresem. W swojej praktyce koncentruję się na wspieraniu klientów w odnajdywaniu równowagi wewnętrznej, odzyskiwaniu poczucia sprawczości oraz rozwijaniu odporności psychicznej, która pozwala lepiej radzić sobie z codziennymi wyzwaniami.

Ukończyłam studia magisterskie na Uniwersytecie Śląskim, wybierając specjalności związane z psychologią rozwoju człowieka oraz psychologią kliniczną. Dodatkowo poszerzyłam swoje kompetencje, kończąc studia podyplomowe z pedagogiki nauczycielskiej (BKN).
Stale rozwijam swoje umiejętności, uczestnicząc w kursach i szkoleniach, aby pogłębiać wiedzę i jak najlepiej dostosowywać formy wsparcia do indywidualnych potrzeb osób, z którymi pracuję.

Doświadczenie zawodowe zdobywałam w pracy z dziećmi, młodzieżą oraz osobami dorosłymi. Podczas praktyk na oddziale psychiatrii w Szpitalu Powiatowym w Chrzanowie miałam możliwość wspierania pacjentów z różnorodnymi trudnościami psychicznymi i emocjonalnymi. W Zespole Szkół Specjalnych w Mysłowicach towarzyszyłam uczniom z niepełnosprawnościami rozwojowymi i problemami emocjonalnymi, co pogłębiło moje rozumienie znaczenia indywidualnego podejścia i relacji opartej na zaufaniu.

Obecnie pracuję jako psycholog w Przedszkolu Akademia Małego Skauta oraz w Akademii Myślenia i Czucia, gdzie w gabinecie przyjmuję dzieci, młodzież oraz osoby dorosłe, wspierając je w trudnościach emocjonalnych, rozwojowych oraz w sytuacjach kryzysowych.

W pracy psychologa szczególnie ważne jest dla mnie tworzenie bezpiecznej, akceptującej przestrzeni. Wierzę, że to właśnie w atmosferze empatii, uważności i autentyczności możliwe jest otwarcie się na doświadczenia, które bywają trudne, ale są istotne dla procesu terapeutycznego.

Bliskie jest mi podejście terapii poznawczo-behawioralnej oraz psychoedukacji. Korzystam z narzędzi, które pomagają lepiej rozumieć siebie i swoje emocje, a także budować zdrowsze strategie radzenia sobie. Zależy mi na tym, aby każdy klient mógł odnaleźć w terapii przestrzeń do rozwoju, stopniowo odzyskiwać poczucie siły i sprawczości oraz uczyć się życia w większej zgodzie ze sobą.

więcej O mnie

Zakres porad

  • Psychologia kliniczna
  • Psychologia dzieci i młodzieży
  • Psychologia dzieci
  • Poradnictwo psychologiczne

Pacjenci których przyjmuję

Dorośli
Dzieci

Usługi i ceny

  • Konsultacja psychologiczna

    170 zł

  • Diagnoza ADHD

    Od 170 zł

  • Terapia par

    220 zł

  • Terapia rodzinna

    230 zł

Adres

Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie
Akademia Myślenia i Czucia Aleksandra Madej-Ciupek i Martyna Długosz

Kazimierza Brodzińskiego 27, 43-600 Jaworzno

Dostępność

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Typy przyjmowanych pacjentów

  • Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)
Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie

5 opinii

Sprawdzamy wszystkie opinie. Moderujemy je zgodnie z naszymi zasadami, dowiedz się więcej o opiniach i sposobie obliczania gwiazdek na Dowiedz się więcej Dowiedz się więcej o opiniach

  • K

    Zgłosiłam się do pani Wiktorii z problemem radzenia sobie z trudnościami i tendencją do unikania problemów. Dzięki regularnym wizytom zaczęłam stopniowo zmieniać to podejście i obrałam inną, zdrowszą ścieżkę radzenia sobie z emocjami i sytuacjami, które wcześniej mnie przerastały. Podczas spotkań czułam się bezpiecznie, nigdy nie byłam oceniana, a otrzymywane karty pracy były bardzo pomocne w lepszym zrozumieniu siebie i swoich reakcji. Pani Wiktoria jest empatyczna i profesjonalna, bardzo polecam.

     • Akademia Myślenia i Czucia Aleksandra Madej-Ciupek i Martyna Długosz Konsultacja psychologiczna  • 

  • K

    Pani Wiktoria zawsze słuchała mnie z pełną uważnością i zrozumieniem. Dzięki jej wsparciu i przygotowanym kartom pracy mogłem lepiej poznać siebie i swoje emocje. Na spotkaniach panowała naprawdę ciepła i bezpieczna atmosfera - nigdy nie czułem się oceniany, tylko wysłuchany i zrozumiany. Serdecznie polecam Panią Wiktorię każdemu, kto szuka empatycznej i wspierającej pani psycholog.

     • Akademia Myślenia i Czucia Aleksandra Madej-Ciupek i Martyna Długosz Konsultacja psychologiczna  • 

  • P

    Wizyty u Pani Wiktorii cenię za ciepło, empatię i kompleksowe podejście do problemu. Czułem się naprawdę wysłuchany i zrozumiany, a każda sesja wnosi coś wartościowego, jak np. specjalnie przygotowane ćwiczenia.

     • W innym miejscu Inny  • 

  • F

    Bardzo polecam panią Wiktorię. Już od pierwszej wizyty poczułem zaufanie i swobodę. Pani Wiktoria uważnie słucha i proponuje ćwiczenia, które naprawdę pomagają. Dzięki naszej pracy lepiej rozumiem siebie i reaguję w zdrowszy sposób. Jestem wdzięczny za wsparcie i profesjonalizm.

     • Akademia Myślenia i Czucia Aleksandra Madej-Ciupek i Martyna Długosz Konsultacja psychologiczna  • 

  • A

    Bardzo polecam! Konsultacja była prowadzona w atmosferze zaufania i zrozumienia. Czułam się wysłuchana i otrzymałam konkretne wskazówki, które naprawdę pomagają.

     • Akademia Myślenia i Czucia Aleksandra Madej-Ciupek i Martyna Długosz Konsultacja psychologiczna  • 

Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Odpowiedzi na pytania

2 odpowiedzi udzielonych przez lekarza na pytania pacjentów na ZnanyLekarz.pl

Pytanie dotyczące uzależnienia

Witam, jestem w związku już ponad 20 lat i mamy z mężem 3 dzieci. Mój mąż jako 20 latek podpalał sobie haszysz teraz ma już 41 i te jego podpalanie od pewnego czasu stało się już codzienne. Nie mam już sił rozmawiać z nim na ten temat, ciągle jestem wyzywana albo obrażana. A jego wymówka jest taka że ma takie zj..ne życie że musi sobie zapalić żeby funkcjonować. Czy jest jeszcze ratunek dla takiej osoby?

Dzień dobry.
Widzę, że od dawna próbowała Pani radzić sobie z sytuacją w związku, w którym mąż codziennie używa substancji, a rozmowy często kończą się wyzwiskami i obrażaniem. To naprawdę obciąża emocjonalnie i nie jest coś, co można po prostu zignorować. Osoba, która codziennie używa substancji w ten sposób, nawet jeśli kiedyś zaczęło się „rekreacyjnie”, może potrzebować profesjonalnej pomocy- terapii uzależnień, wsparcia psychologicznego, czasem interwencji medycznej. Jednak Pani nie jest odpowiedzialna za decyzje ani za szczęście męża. Pani bezpieczeństwo i zdrowie psychiczne są teraz priorytetem. Warto się zastanowić: czy Pani jest szczęśliwa w tej relacji? Codzienne napięcie, wyzwiska, poczucie bezsilności, to nie brzmi jak norma zdrowego związku. Prosze zawalczyć najpierw o Pani dobro, prawo do szacunku, spokoju i wsparcia a dopiero później można myśleć o pomocy dla męża. Czasem ratunek dla drugiej osoby jest możliwy, ale nie kosztem własnego życia i zdrowia. Można poszukać też wsparcia dla siebie- terapeuty, grup wsparcia dla osób bliskich osobom uzależnionym, żeby mieć przestrzeń, w której poczuje Pani bezpieczeństwo i zrozumienie oraz nauczy się strategii radzenia sobie z tym wszystkim. Najważniejsze: zawalczyć o siebie i swoje granice, a dopiero potem patrzeć, co możliwe dla męża. Pani życie i poczucie bezpieczeństwa są najważniejsze.

mgr Wiktoria Ostrowska

Czy na zawsze będę singielką? Dzień dobry. Mam 32 lata. Jestem nieśmiała i spokojna. W towarzystwie wolę słuchać niż rozmawiać. Mam dużo koleżanek, także spoko :) Mam problem tylko w relacjach damsko męskich. Żaden chłopak nie zwraca na mnie uwagi, jak już to chodzi im tylko o seks i na tym koniec. Niedawno zakończyłam swój 10 letni toksyczny związek. Przyczyna to że nie pasowaliśmy do siebie (mój ex jest alkoholikiem, narkomanem, nierobem i damskimbokserem) i to że zawsze czułam się nie chciana, nie szanowana i nie kochana przez swojego ex chłopaka. Na szczęście po rozstaniu z ex chłopakiem poczułam ulgę i nagle moja pewność siebie wzrosła w większym stopniu zaczęłam doceniać to co mam, i jeszcze bardziej zaczęłam rozwijać pasję i różne umiejętności. Po prostu nie umiem nawiązywać relacji z mężczyznami. Nigdy w życiu żaden chłopak nie był we mnie zakochany tylko zauroczony (Smutne) Pozatym to ja zawsze pierwsza wychodziłam z inicjatywą (żaden chłopak nie wykazywał dużego zainteresowania) to ja pierwsza pisałam, dzwoniłam i proponowałam spotkania jak tego nie robiłam to żaden jeszcze chlopak nie wychodził pierwszy z inicjatywą. Pisząc to, zrobiło mi się bardzo przykro. Jestem kobietą wrażliwym o dobrym sercu, i tą która docenia i naprawdę kocha. Proszę o pomoc, bo nie chciałabym zostać starą panną. Z góry dziękuję i pozdrawiam.

Dzień dobry. To, co Pani opisuje, brzmi bardzo znajomo dla wielu kobiet po długiej, trudnej relacji i naprawdę nie jest dowodem na to, że coś jest z Panią nie tak.
Przez 10 lat była Pani w związku, który odbierał poczucie bycia ważną, chcianą i wybieraną. Takie doświadczenia zostawiają ślad, uczą, że na uwagę i bliskość trzeba zasłużyć, że trzeba robić więcej niż druga strona. Nic dziwnego, że w kolejnych relacjach to Pani częściej wychodziła z inicjatywą i miała poczucie, że bez Pani wysiłku nic się nie wydarzy. Kiedy pisze Pani, że nigdy nikt nie był w Pani zakochany, warto zobaczyć to jako Pani myśl i przekonanie, a nie obiektywny fakt. Po latach bycia z kimś, kto nie potrafił kochać i szanować, bardzo łatwo dojść do wniosku, że „ze mną jest coś nie tak”, nawet jeśli w rzeczywistości problemem byli mężczyźni emocjonalnie niedostępni lub niegotowi na bliskość. To, że po rozstaniu poczuła Pani ulgę, wzrosła pewność siebie i zaczęła Pani bardziej doceniać siebie, pokazuje, że jest w Pani dużo zdrowia i wewnętrznej siły. Samotność, która pojawia się na tym etapie, często nie oznacza porażki, tylko to, że nie zgadza się Pani już na relacje, w których znów trzeba się umniejszać. Myśl o tym, że zostanie Pani sama, jest bardzo bolesna, ale to nadal myśl, nie wyrok. Ma Pani wrażliwość, spokój i zdolność do prawdziwego uczucia. To cechy, które potrzebują czasu i bezpiecznej relacji, a nie ciągłego zabiegania o uwagę. To, w czym jest Pani teraz, wygląda raczej jak etap przejściowy po trudnym związku niż zapowiedź samotności na całe życie. I z tego miejsca naprawdę można pójść dalej, spokojnie, na własnych zasadach. Wysyłam dużo sił i wiary w siebie!

mgr Wiktoria Ostrowska

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

Najczęściej zadawane pytania