Zyje w zwiazku malzenskim od 2004 roku. Seks praktycznie nigdy nie istnial. Obecnie sprawa zaczyna p
Zyje w zwiazku malzenskim od 2004 roku. Seks praktycznie nigdy nie istnial. Obecnie sprawa zaczyna przybierac dramatyczne dla mojej psychiki konsekwencje - depresje itp. Malzonce jest lepiej, wie o moich frustracjach co nie co, choc bagatelizuje moj problem, moje potrzeby. Nigdy nie dowiedzialem sie jak to jest, kiedy kobieta cie pragnie, kiedy przezywa orgazm. Z wiekiem moje libido nie maleje,a wrecz wzrasta - radze sobie sposobami, ktore nie wystarczaja (moralnie granice juz dawno przesunalem, ale zdrady fizycznej bym nie przezyl, tak przynajmniej czuje). Zaczynam unikac patrzenia na kobiety zeby uniknac poczucia winy. To moja malzonka jest dominujaca, choc nie pozwalam juz sobie zanadto wchodzic na glowe. Sytuacje komplikuja dodatkowo dzieci 4 letni synek I dopiero co narodzona coreczka. Bywa toksycznie, co z pewnoscia wplywa na dzieci. Nie wiem co robic... Pisze, bo nabralem dystansu po parodniowej rozlace. Przepraszam za rwany tekst, ale to przez komorke I w niedogodnych okolicznosciach.
2 odpowiedzi
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.



