Zaburzenia psychiczne

Choruje już 15 lat-najpierw była i jest dalej depersonalizacja i derealizacja, potem przechodziłam piekło, nerwica lękowa i nerwica natręctw. Nie dam rady normalnie funkcjonować. Zaliczyłam kilka szpitalowi. Biorę leki, chodzę regularnie do psychiatry, byłam u psychologów na badaniach bofidbaku, biorezonansie magnetycznym, hipnozie, bioenergoterapii. Myślę już o popełnieniu samobójstwa, bo takie życie to dla mnie tylko ciągłe bóle somatyczne-lękowe-natrętne myśli. Schematy – wegetowanie. Już tak dalej nie dam rady żyć. Błagam o pomoc

2 odpowiedzi


Dzień dobry, uważam, że trzeba zastanowić się nad podjęciem regularnej, systematycznej psychoterapii u psychoterapeuty uzupełnionej farmakoterapią przepisaną przez lekarza psychiatrę. Nerwica ma to do siebie, że "uwielbia" kiedy się na niej skupiamy, na objawach, które przynosi...jeśli odwracamy uwagę to objawy stopniowo Nas opuszczają. Trzymam kciuki za dobre dla Pani decyzje i pozdrawiam bardzo ciepło.

Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online

Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.


Samobójstwo nie jest krzykiem - nie chcę żyć. Jest krzykiem - nie chcę tak żyć. A ta zmiana perspektywy widzenia daje szanse.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.