Witam, mam taki problem że gdy uprawiam seks z żoną to wszystko jest ok, mi się podoba i jej też. Pr

Witam, mam taki problem że gdy uprawiam seks z żoną to wszystko jest ok, mi się podoba i jej też. Problem pojawia się jednak gdy żona podczas penetracji dochodzi a ja potrzebuję jeszcze trochę czasu jednak ona się już wtedy spina i kończymy stosunek bo ją dalsze zbliżenie już po prostu boli. Wszystko jest że tak powiem regulaminowo (nawilżenie jest, czas to zazwyczaj ok 10-15 minut czasem do 30 aby żona doszła) Jeśli chodzi o mnie to regularnie się masturbuje żeby zaspokoić swoje potrzeby.

3 odpowiedzi


Witam. Zalecam rozmowę z seksuologiem, najlepiej ginekologiem.

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

To, co opisujesz, dotyczy różnicy w tempie osiągania satysfakcji – Twoja żona osiąga orgazm stosunkowo szybko, a dalsza penetracja sprawia jej dyskomfort. Taka sytuacja może wynikać z indywidualnej fizjologii, gdzie po orgazmie wrażliwość tkanek jest zwiększona, co powoduje, że dalsza stymulacja jest bolesna. Warto rozważyć rozmowę na ten temat w sposób otwarty i empatyczny, by znaleźć wspólne rozwiązania. Być może pomocne będzie wprowadzenie dodatkowych form pieszczot lub zmiana tempa aktywności – na przykład przejście na inne rodzaje stymulacji, które pozwolą Ci na dłuższe utrzymanie pobudzenia, a jednocześnie nie będą powodować dyskomfortu u żony. Możecie również rozważyć eksperymentowanie z przerwami lub innymi technikami, które pozwolą obu stronom czerpać satysfakcję z intymności. Jeśli problem utrzymuje się i wpływa na jakość Waszego życia seksualnego, zachęcam do konsultacji z seksuologiem. Profesjonalista pomoże Wam zrozumieć, jak lepiej dostosować tempo i rodzaj stymulacji do indywidualnych potrzeb obojga partnerów, co może przyczynić się do większej satysfakcji dla Ciebie i Twojej żony. Serdecznie zapraszam do kontaktu – wspólnie możemy poszukać rozwiązań, które pozwolą Wam cieszyć się pełniejszym życiem intymnym.


Szanowny Panie, to, co Pan opisuje, jest częstą sytuacją w relacjach – różnice w czasie potrzebnym do osiągnięcia orgazmu między partnerami są normą biologiczną. U wielu kobiet po orgazmie pojawia się przejściowa nadwrażliwość i wzrost napięcia mięśni dna miednicy, co może powodować ból przy dalszej penetracji. To fizjologiczna reakcja, a nie brak chęci czy zaangażowania. Jeżeli żona osiąga orgazm, a następnie się spina, jej układ nerwowy przechodzi z fazy pobudzenia w fazę wygaszania. W tym momencie dalsza penetracja może być niekomfortowa mimo prawidłowego nawilżenia. Z kolei Pana potrzeba dłuższego czasu może być związana z nawykiem masturbacyjnym – regularna, określona forma stymulacji uczy organizm konkretnego tempa i intensywności bodźca. Rozwiązaniem bywa zmiana sekwencji zbliżenia – np. skupienie się na Pana orgazmie wcześniej w trakcie stosunku, wydłużenie gry wstępnej, wprowadzenie innych form stymulacji po orgazmie żony (bez penetracji), tak aby uniknąć bólu. Warto też rozważyć czasowe ograniczenie masturbacji, by zwiększyć wrażliwość na bodźce w relacji. Z klinicznego punktu widzenia można przeprowadzić diagnozę różnicową w kierunku opóźnionego wytrysku o podłożu nawykowym oraz ocenić regulację napięcia seksualnego. W niektórych przypadkach uwzględnia się także atypowość systemu nerwowego (ADHD, ASD, AuDHD), jeśli występuje potrzeba silniejszej stymulacji. W terapii seksuologicznej, w podejściu poznawczo-behawioralnym oraz integracyjnym krótkoterminowym, można wypracować rozwiązania, które pozwolą Państwu synchronizować potrzeby bez bólu i frustracji. Zapraszam do kontaktu online

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.