Witam, mam taki problem. Moi rodzice są już po 70, mieszkają razem, żyją razem. Mama jest osobą niep
Witam, mam taki problem. Moi rodzice są już po 70, mieszkają razem, żyją razem. Mama jest osobą niepelnosprawną i ma cukrzycę, tata również jest chory, ma niedosłuch, padaczkę. Oboje mają również nerwicę, nadciśnienie. U Taty padaczka powstała przez alkohol, wyniki EEG są złe. Wystarczy nawet najmniejsza kłótnia taty z mamą o byle co i tata od razu ucieka z domu. Zdarzyło się to już 5 razy. Tata w domu nie pije ale zawsze gdy ucieka to policja lub ktoś z rodziny znajduje go w stanie nietrzeźwości. I zawsze powtarza że ma już dosyć życia. A gdy wytrzeźwieje to przeprasza. Kłótnie rodziców = ucieczki taty zdarzają się średnio raz w roku. I za każdym razem gdy tata ucieka to policja, lub ktoś z rodziny znajduje go na wsi na której mieszkał w dzieciństwie, bądź w okolicy tej wsi. Dodam że ta wieś, od miejsca zamieszkania rodziców jest oddalona o 70 km i tata, gdy ucieknie zawsze idzie tam piechota. W czasie gdy tata ucieknie, to mama ciągle płacze, nie jest wtedy w stanie jeść, pić ani rozmawiać. Oczywiście tata leczy się u psychiatry i i neurologa ale nie widać żadnych zmian. Co mogę zrobić w takiej sytuacji? Jak pomóc rodzicom?
1 odpowiedź
Znalazła się Pani w bardzo trudnej i obciążającej sytuacji rodzinnej, w której musi Pani mierzyć się jednocześnie z chorobami i niestabilnością emocjonalno zachowaniową obojga rodziców. Tego typu przewlekłe kryzysy rodzinne są wyjątkowo obciążające emocjonalnie i mogą budzić poczucie bezradności oraz przeciążenia. Z opisu wynika, że u ojca występują nawracające epizody nagłego opuszczania domu po konfliktach, powroty w stanie nietrzeźwości mimo deklarowanej abstynencji oraz wypowiedzi o treści rezygnacyjnej („mam dosyć życia”). Taki obraz może wskazywać na istotną niestabilność emocjonalno impulsywną z możliwym współistnieniem problemu alkoholowego oraz zaburzeń nastroju, mimo dotychczasowego leczenia. U matki widoczna jest silna reakcja lękowo-depresyjna w sytuacjach kryzysowych, znaczne wycofanie, płacz, brak możliwości podstawowego funkcjonowania w czasie nieobecności męża, co świadczy o dużym przeciążeniu emocjonalnym i niskiej tolerancji stresu. Całość tworzy powtarzalny schemat, w którym drobne konflikty uruchamiają destabilizację funkcjonowania ojca oraz wtórny kryzys u matki, co utrwala błędne koło trudności w rodzinie. Sytuacja ta wymaga dalszej, pogłębionej oceny psychiatrycznej ojca oraz bardziej systemowego podejścia terapeutycznego, a nie wyłącznie interwencji doraźnych.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

