witam, mam problem, mianowicie. Mysle ze to jest fobia spoleczna albo osobowosc unikajaca ale nie
witam, mam problem, mianowicie. Mysle ze to jest fobia spoleczna albo osobowosc unikajaca ale nie do konca, dlaczego? Boje sie gadac, rozmawiac, czuje sie nie pewnie, jestem niesmialy, zestresowany itp z ludzmi ktorych nie znam lub z ktorymi malo przebywam. Lecz z tymi z ktorymi bardzo duzo przebywam np niektorzy znajomi czy rodzice albo rodzenstwo, potrafie gadac o wszystkim i o niczym, po prostu jestem odblokowany na wszystko bez stresu itp. Coz to moze byc?
4 odpowiedzi
Dzień dobry. Z Pana wiadomości wynika, że w sytuacjach społecznych dotyczących obcych osób reaguje Pan lękiem, niepewnością, stresem, natomiast wśród osób znanych czuje się Pan bezpiecznie i ta blokada nie występuje. Proszę zastanowić się, czy tak sytuacja wyglądała zawsze? Czy były momenty w Pana życiu, kiedy wśród obcych osób czuł się Pan swobodnie? Wydaje mi się, że najbardziej korzystne byłoby skorzystanie z konsultacji psychologicznych. Podczas takiego spotkania uzyska Pan wsparcie, identyfikację przyczyn zaistniałego problemu. Pozdrawiam serdecznie.
Dzień Dobry, polecam skontaktować się ze specjalistą, aby szerzej omówić ten temat podczas sesji. Pozdrawiam serdecznie
Dzień dobry, trudno udzielać tu rad jest. Na pewno wiele osób korzysta ze wsparcia psychologów czy to w kwestii lęku czy bardziej nieśmiałości. Naprawdę spotyka się z tym wiele osób i z doświadczenia wiem, że na pewno da się nad tym popracować. " Odwaga nie oznacza całkowitego braku obaw, strachu, lęku czy objawów stresu - Odwaga oznacza umiejętność podjęcia potrzebnego działania, pomimo ich odczuwania." Proponuję wybrać sobie specjalistę lub dwóch w swojej miejscowości a potem udać się osobiście na pierwsze konsultacje. Już sam taki akt odwagi może mieć (być może dopiero później) swoje pozytywne znaczenie :-) Z wyrazami szacunku i życzeniami odwagi Jacek Czapski
To, co opisujesz, brzmi jak bardzo częsty i jednocześnie bardzo „ludzki” wzorzec: napięcie w relacjach nowych lub mało znanych, a jednocześnie pełna swoboda wśród osób bezpiecznych. I ważna rzecz na start — to, że przy jednych ludziach „płyniesz”, a przy innych się zamykasz, raczej nie pasuje do sztywnej etykiety typu „osobowość unikająca”. To bardziej wygląda na lęk sytuacyjny / społeczny oparty na poczuciu bezpieczeństwa, niż coś stałego i niezmiennego w Tobie. W praktyce często działa tu taki mechanizm: Twoj układ nerwowy mówi: „tu jest bezpiecznie → mogę być sobą” albo „tu nie wiem, jak zostanę odebrany → lepiej się wycofać”. I to nie jest wada charakteru. To jest strategia ochronna, tylko trochę zbyt czuła. W nurcie TSR (terapia skoncentrowana na rozwiązaniach) bardziej niż pytanie „co to jest?” pojawiłoby się inne: „Kiedy to nie działa?” Bo już sam zauważyłeś coś bardzo ważnego: masz wyjątki od problemu. Zobacz: z bliskimi potrafisz być swobodny w znanym środowisku napięcie spada umiesz rozmawiać, tylko nie zawsze i nie wszędzie To oznacza, że umiejętność jest w Tobie obecna — tylko nie zawsze dostępna. I tu TSR lubi się zatrzymać: Co sprawia, że przy jednych ludziach „blokada puszcza”? Co wtedy robisz inaczej, choćby minimalnie? Jak wyglądałby najmniejszy możliwy krok, żeby 5% tego stanu przenieść do nowych sytuacji? Bo w TSR nie chodzi o „naprawienie człowieka”, tylko o rozszerzanie momentów, kiedy działa to, co już działa. Jeśli miałbym to nazwać bardzo prosto: to nie jest problem „kim jesteś”, tylko w jakich warunkach Twój spokój ma dostęp do głosu. Jeśli chcesz, mogę Ci też zaproponować spotkanie — online — gdzie moglibyśmy: rozłożyć to na konkretne sytuacje (bez etykiet i diagnozowania) znaleźć Twoje „wyjątki od lęku” i zbudować realne, małe kroki, żeby ten komfort zaczął się poszerzać, a nie znikać tylko przy „bezpiecznych osobach” Można zacząć nawet od jednej rozmowy — bez zobowiązań, bez presji, bardziej jak spokojne sprawdzenie „co tu naprawdę działa, a co się zacina”. Pozdrawiam Sylwia Jankowska
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.


