Pisząc to jestem na trampolinie swoich uczuć. Raz jestem wysoko, wtedy czuję się jakbym mogła góry p

Pisząc to jestem na trampolinie swoich uczuć. Raz jestem wysoko, wtedy czuję się jakbym mogła góry przenosić, miła dla wszystkich, rozmowna, zabawna. Ludzie chętnie ze mną rozmawiają a ja z nimi. Mogę udzielać porad znajomym odnośnie uczuć, chętnie wstaje i mój dzień jest w miarę produktywny. A często spadam, i płacze i nienawistne siebie. Nic mi wtedy nie wychodzi co powoduje kolejną frustracje, nie mogę nikomu powiedzieć co czuję. Czuję się jakby moje życie było beznadziejne, bez przyszłości. Przychodzą myśli samobójcze. Pisząc łatwiej mi przychodzi ułożenie myśli. Nie ma w moim pobliżu pomocy, ani osoby do której mogłabym się udać. Czy to depresja?.

4 odpowiedzi


Dzien dobry prosze koniecznie udac sie do psychiatry na poradę, na pewno pomoże! Z powazaniem M.Skarbek

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Konieczna wizyta u psychiatry, który zapewne włączy stabilizator nastroju i inne leki, które pomogą funkcjonować. Potrzebna też będzie psychoterapia.


Witam. Wirtualnie trudno ocenić czy to chwiejność emocjonalna czy głębsze problemy z nastrojem. Jeśli to tak wpływa na Pani funkcjonowanie to proszę zgłosić się na diagnostykę do lekarza psychiatty. z poważaniem lek. Magdalena Sochacka


Każdy z nas miewa różne nastroje zależne od naszej sytuacji życiowej. Nie musi to być depresja ,chociaż może. Warto zasięgnąć bezpośredniej wizyty psychiatry .

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.