niedoczynność tarczycy, a potworny ból gardła?
Dzień dobry, od 13 lat choruje na niedoczynność tarczycy, przez cały czas brałam euthyrox 75 i wynik tsh był w okol. 2, przy ostatnim usg pojawiły się dość liczne zmiany ogniskowe (biopsja potwierdziła ich łagodny charakter) a tsh urosło do 3,18. Lekarz zwiększył dawkę leku na euthyrox 88mg i za 2mc ponowienie tsh, wynik jeszcze urósł do 3,23, lekarz ponownie zwiększył dawkę leku do 100mg, za kolejne dwa miesiące ponowiłam wynik badania i tsh wyszło 0,77 bardzo gwałtowny spadek nie bardzo wiem co teraz robić, wizyta u endokrynologa za 2 miesiące, czy przyjmować tak wysoką dawkę leku przy tak niskim poziomie tsh? i najważniejsze pytanie - bardzo mnie dusi w szyi i mam potworny ból gardła od kilku miesięcy, kłucie, uczucie zawadzania, bardzo dużą suchość w jamie ustnej która powoduje pojawianie się liszai na podniebieniu, dodam, że laryngolodzy nie stwierdzają żadnych nieprawidłowości w obrębie krtani, migdałków itp., nie bardzo wiedzą jak mi pomóc a ja się bardzo męczę, mam suchą skórę, czy możliwe że tarczyca powoduje również wysychanie błon śluzowych?, dodam że wynik FT4 to 1,81, anty tpo 90, anty tg 25, endokrynolog powiedział że tarczyca jest nieładna, ale do usunięcia nie zakwalifikował. Co robić?, bardzo się męczę z tym gardłem, czy tarczyca może być przyczyną takiego nieżytu?
2 odpowiedzi
Uzyskaj odpowiedź dzięki konsultacji online
Potrzebujesz porady specjalisty? Zarezerwuj konsultację online: otrzymasz odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.


